Będą odwołania od wyroku w sprawie zabójstwa Pawła Marzędy
Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Krzysztof P. na dożywocie zastrzegając, że będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po odsiedzeniu 30 lat.
Wciągu tygodnia do sądu wpłynęły trzy zapowiedzi wniesienia apelacji: oskarżonego, jego adwokata i prokuratora. Oznacza to, że wyrok się nie uprawomocnił. Sędziowie muszą napisać uzasadnienie orzeczenia. Potem dokument zostanie doręczony wszystkim stronom procesu, które będą wówczas mogły wnieść apelację do Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
Krzysztof P. do tej pory utrzymywał, że jedynie był przy zabójstwie Pawła Marzędy. Prawdopodobnie to samo będzie podnosił w apelacji.
Dlaczego zapowiedz apelacji złożyła prokuratura, choć wyrok jest po jej myśli?
- Chcemy poznać jego pisemne uzasadnienie – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Prokuratura chce mieć na piśmie to, że według sądu Krzysztof P. dokonał zabójstwa sam. Powoła się na to w śledztwie dotyczącym sprawdzania udziału innych osób w tej zbrodni.
Paweł Marzęda został zamordowany 6 lipca 2007 roku. Krzysztof P. pękł po kilku dniach. Wskazał, gdzie są ukryte zwłoki. Szedł jednak w zaparte: Pawła zabił młotkiem ich wspólny kolega. On tylko widział zbrodnię. Ze strachu pomógł w zakopywaniu zwłok.


























Kontakt: