drukuj

Błyskawiczny proces za atak nożem

Wyrok skazujący Stanisława S. nie jest prawomocny

Proces Stanisława S. z Jeziorzan, w powiecie lubartowskim, oskarżonego o usiłowanie zabójstwa trwał zaledwie dwie godziny. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go w poniedziałek na półtora roku więzienia i kazał wypuścić na wolność. Prokuratura domagała się wymierzenia mu 10 lat więzienia.

30 lipca ub. roku Stanisław S. chwycił za nóż kuchenny, którym zranił Henryka K., swego kompana od kieliszka. Na szczęście trafił w mostek, ostrze zatrzymało się na kości. Mężczyzna nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Lubartowska prokuratura oskarżyła Stanisława S. o usiłowanie zabójstwa. Na poniedziałkowym procesie prokurator Modest Rubach domagał się kary 10 lat więzienia. Sąd doszedł do wniosku, że Stanisław S. nie chciał zabić. Skazał go za próbę ciężkiego zranienia kompana.

- Zadał tylko jeden cios, mógł kontynuować atak a wyszedł z mieszkania, siła uderzenie nie była duża – wymieniał sędzia Artur Majsak, argumenty za tym, że Stanisława S. nie można skazać za usiłowanie zabójstwa.

Stanisław S. od 30 lipca przebywał za kratkami. Po ogłoszeniu wyroku sąd kazał go wypuścić na wolność. 

Zdjęcia

  • Wyrok skazujący Stanisława S. nie jest prawomocny

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać