Burmistrz Lubartowa ślubował po raz drugi. Dla pewności
- Działaliśmy w stanie wyższej konieczności - tłumaczył na dzisiejszej sesji Rady Miejskiej to, że ślubowanie zdecydował się złożyć już 13 grudnia.
Nie byłoby problemów gdyby pierwsza sesja Rady Miejskiej została zwołana już po pierwszej turze wyborów. Wówczas rani wybraliby przewodniczącego, który zwołałby drugą sesję, na której nowy burmistrz złożyłby ślubowanie. Ale Jacek Zalewski, przewodniczący poprzedniej rady miasta doszedł do wniosku, że zwoływanie pierwszych obrad przed drugą turą nie ma sensu, bo lepiej żeby radni zebrali się już wtedy gdy będzie wiadomo kto został burmistrzem.
Pierwszą sesję Rady Miasta zwołał komisarz wyborczy. Termin ustalił na 14 grudnia. Wówczas ślubowanie złożyli radni. Wybrano przewodniczącego rady. Wówczas obrady opuścił były burmistrz Jerzy Zwoliński, obecnie radny. Koalicja chciała jeszcze tego dnia zwołać nadzwyczajną sesję rady, ale po wyjściu radnego stało się to niemożliwe, bo nie mógł on zostać o niej zawiadomiony.
Radni przegłosowali więc wprowadzenie do porządku obrad złożenie ślubowania przez nowego burmistrza. Problem w tym, że porządek obrad można uzupełnić na początku sesji a nie w trakcie.
- Działałem w sytuacji wyższej konieczności, burmistrz Zwoliński złożył ślubowanie na radnego i przestał być radnym, zastępca był na zwolnieniu lekarskim, a trzeba było podejmować natychmiast decyzje dotyczące miasta – tłumaczył dzisiaj radnym Janusz Bodziacki. I żeby uniknąć wątpliwości co do tego czy poprzednie ślubowanie jest ważne, zaproponował, że złoży je jeszcze raz.
Przygotowane w tej sprawie oświadczenie mieli już radni z PO. Wytknęli, że pierwsze ślubowanie było złożone niezgodnie z przepisami.
- Zgłaszamy protest przeciwko podejmowaniu przez koalicję czynności niezgodnych z prawem – stwierdził radny Andrzej Zieliński zapowiadając, że w przyszłości takie postępowanie będzie zaskarżał.
Bodziacki ślubowanie złożył jeszcze raz.


























Kontakt: