drukuj

Burmistrz obiecał odmalować witacze

Witacz stojący przy wjeździe do Lubartowa od strony Lublina jest w opłakanym stanie

Szybkie poprawienie wyglądu witaczy, które stoją u granic Lubartowa obiecał Janusz Bodziacki, nowy burmistrz Lubartowa. Prawdopodobnie zostaną odmalowane.

 
Na opłakany stan witaczy zwrócił na ostatniej Sesji Rady Miasta radny Jan Ściseł. – Wymagają naprawy – zaapelował do nowego burmistrza.

Janusz Bodziacki zapewnił, że sprawą się zajmie. – Należy szybko poprawić ich estetykę, tak, żeby witasz witał a nie odstręczał – stwierdził. Dodał, że planuje zlecić pomalowanie je w kolorach herbu Lubartowa.

Zdjęcia

  • Witacz stojący przy wjeździe do Lubartowa od strony Lublina jest w opłakanym stanie

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Gregor
Gregor śr., 2010-12-29 13:51

z armaty do wróbla...

Nie to, żebym się czepiał, ale to kolejny przykład trochę prowincjonalnej praktyki, jaka utarła się już od dłuższego czasu w łonie nie tylko tej samorządowej rady. Otóż radni, z byle "pierdułą", czekają aż do sesji Rady, by "w światłach rampy", w blasku fleszy i przy obecności mediów zgłaszać burmistrzowi (wójtowi, staroście...) sprawy, które powinny być załatwiane przy pomocy telefonu, czy innego sygnału do odpowiedniego urzędnika magistratu (a i odnośni urzędnicy mogliby też sami wpaść na tak wiekopomny pomysł...). Na mocy jakich to bowiem przepisów wynika, że to "aż" burmistrz musi podjąć tak "odpowiedzialną i doniosłą" decyzję, jak np. odmalowanie witaczy. Pachnie mi to populizmem i tanią propagandą. Nie raz i nie dwa uczulałem na to radnych w poprzedniej kadencji. Z różnym skutkiem:)...

Wegetarianin
Wegetarianin śr., 2010-12-29 14:17

starosta kupuje nowe samochody a

@Gregor:

burmistrz odmalowuje witacze. Każdy dba o wizerunek wedle uznania.

Gregor
Gregor śr., 2010-12-29 14:40

Chcesz powiedzieć, ...

@Wegetarianin:

...że odmalowanie witaczy to główny punkt "wizerunkowy" uzgodnionego i wspólnego programu nowej miejskiej koalicji? A propos, gdzie można się z owym uzgodnionym programem zapoznać?. Podobno, według wypowiedzi jednej z liderek, programy miejskie Wspólnoty Lubartowskiej i PiS-u były podobne. Mam nadzieję, ze nie są utajnione:) przed wyborcami...

lubartowianka
lubartowianka śr., 2010-12-29 14:00

niech lepiej ten witacz najpierw informuje

do jakiego miasta się wjeżdża. Gdzie napis "Lubartów"? Pomalowanie to rzecz drugorzędna.

romex1
romex1 śr., 2010-12-29 16:00

To już 35 lat

Nie wiem czy wiecie, że te witacze stoją już dzielnie od 35 lat

romex1
romex1 śr., 2010-12-29 16:07

Proponuję odrestaurować

A swoją drogą, zapewniam, że nigdzie takowych nie ma, no chyba, że ktoś "zmałpował" - bo jest to projekt lubartowski. A gdyby je odrestaurować a nie tylko pomalować to byłyby całkiem niezłe. Po co zatem ew. wydawać kasę na nowe.

long
long śr., 2010-12-29 18:27

pomalować na biało, dać nowe litery i cyfry i bedzie ładnie

w kolorze zbyt odpustowo bedą wygladac....a te nowe jakie miały byc to juz w ogole tandetą od nich wiało na kilometr....zostawic stare witacze i je doprowadzic do porzadku

efka
efka śr., 2010-12-29 19:15

Ja też uważam

że nie ma sensu stawiania nowych, te są całkiem całkiem... odnowić i tyle. I też się zastanawiam jak to możliwe, że nie ma od takich spraw jakiegoś zwykłego urzędnika, który miałby w zakresie obowiązków pilnowanie estetyki witaczy.... a może jest, tylko nie wywiązuje się z obowiązków???

Ewa O.
bjublewska
bjublewska śr., 2010-12-29 19:22

Co bardziej skuteczne?

Gregor, coś taki zgryźliwy? Witacze to działka radnego Ścisła - mówił na ich temat także wcześniej i co z tego wynikło - nic! To nie kwestia formy przekazu, ale odpowiedzialności osoby, do której mówimy, czy też piszemy.Teraz powiedział Jan tylko raz i jest reakcja. Ja jako radna w poprzedniej kadencji zwróciłam się do Ciebie (na piśmie, bez nagłaśniania) jako Przewodniczącego Rady Powiatu, abyś przypadkiem nie zapomniał o ważnej dla wszystkich mieszkańców inwestycji, jaką jest chodnik na ulicy Lipowej (dla wszystkich ze względu na cmentarz komunalny). To był marzec 2007. I co - i nic. Wcześniej pisałam w każdym roku przed uchwalaniem budżetu, jako że Lipowa jest pod Zarządem Dróg Powiatowych. Wreszcie jest zrobiona dokumentacja. Ale przyznam Ci rację. Najlepiej poskutkowało zawracanie tzw. d..... przy każdej okazji! Ilekroć byłam w Pałacu, pytałam, czy jest pan starosta. Często go zastałam i po prostu prosiłam, bo wiedziałam, iż burmistrz nie dołoży do tej inwestycji ani grosza. Mówił o tym wprost. Pozdrawiam. Zaraz pewnie uświadomisz forumowiczów, kto był odpowiedzialny za sprawy drogownictwa.

Bogumiła Lisek-Jublewska
Gregor
Gregor śr., 2010-12-29 20:38

"Gregor, coś taki zgryźliwy..."

...co tak słabo? Powinnaś napisać niczym była "szefowa" i jej trzech pomagierów - "Coś taki rozgoryczony, sfrustrowany, rozżalony" (niepotrzebne skreślić) etc, etc? Odnośne meritum, Przewodniczący rady to nie jest załatwiacz, tylko działający według określonych przepisów radny ("...wyłącznie prowadzi obrady sesji Rady Powiatu i organizuje jej pracę..." - wypis z ustawy ). W tym przypadku z pewnością przekazałem twoje pismo do załatwienia odpowiednim (nieodpowiednim:)) urzędnikom poprzez biuro Rady, gdzie z pewnością jest twój oryginał z moją adnotacją. Proponuję, byś nie szła drogą jednostronnych, nieweryfikowalnych tez. Generalnie, nie mogę potwierdzić twoich rewelacji.
P.S. Potwierdzam za to swoją tezę, ze w czasie interpelacji radni zgłaszają często zwykłe pierdoły, zamiast wykonać jeden telefon bądź rozmowę poza sesją. Przykład z witaczem był tylko okazją do wyrażenia swego zdania co do zjawiska bez personalnych odniesień.

scijan
scijan czw., 2010-12-30 07:43

Spraw witaczy to nie byle pierduła Gregor

Nie wiem Grzegorzu czy byłeś na sesji i słyszałeś moje zapytanie dotyczące witaczy. Było ono bardziej złożone i nie mówiło tylko o odmalowaniu witaczy. Wyjaśniam Ci, że w poprzedniej kadencji podjęto działania w celu budowy nowych witaczy, był nawet opracowany, pokazany projekt (projekt koncepcyjny) na lokalnych portalach internetowych. Projekt i budowa i nowych witaczy byłby kosztowny - to wydatek zapewne dziesiątek lub setek tysięcy. Ja byłem i jestem przeciwny takiemu rozwiązaniu widząc za celowe zmodernizowanie i naprawienie obecnych witaczy, które są solidnymi konstrukcjami, od lat nie remontowanymi. Mają wiele defektów - oberwane napisy, ubytki betonu, zarosły chaszczami. Uważam, że defekty można by usunąć . Co do estetyki starych witaczy, to mnie się one podobają. Moja wypowiedź dotyczyła przyjęcia pewnej koncepcji i jej realizacji. Poparłem rozwiązanie remontowania starych witaczy . Jesli witacze dla Ciebie to pierduła to dla mnie ważna sprawa mjąca wpływ na wizerunek Lubartowa Codziennie oglądam zniszczony witacz od Lublina Pozwoliłem sobie zwrócić uwagę na ten problem, dla mnie ważny - i dla mieszkańców również

Jan Stanisław Ściseł http://www.scijan.pl
Gregor
Gregor czw., 2010-12-30 10:27

Sorry, Janek...

@scijan:

...nie miałem personalnych odniesień do ciebie, tylko literalnie do tekstu redaktora, w którym nie opisano całej poprzedniej "batalii" o witacze. Wyglądało to na zwykłą "pierdułę". Zwyczaj zgłaszania "interpelacji" z byle powodu jest niestety szeroko rozpowszechniony. Opowiada się np. historie o pewnym byłym radnym, który szedł na sesję przez miasto, a następnie "interpelował" o swoich wrażeniach z takiej eskapady:)

Zenek
Zenek czw., 2010-12-30 10:16

Przepraszam p. Janie

Czy sprawa witaczy ma wyznaczać kierunek Waszej polityki na następne 4 lata rządów? Oj, żeby nie okazało się, że dla niektórych "żegnacze"....

kubuś
kubuś czw., 2010-12-30 10:45

wizerunek

Wszyscy powyżej mają rację, ale czy wizerunek miasta to tylko WITACZE? Zgadzam się, że wyglądają raczej NIECIEKAWIE. Trzeba je poprawić to fakt ale fakty to też: chodnik na ul. Lipowej, wygląd JUBILATA i MERKUREGO, obskurne stare kamienice w centrum tj. Rynek I wraz ze stylową fontanną i Rynek II oraz inne ruiny przy ul. Jana Pawła II, Armii Krajowej, budynek po drukarni oraz ŻŁOBEK i budynki po LOK na ul. Legionów. I to radnych nie razi? Wszyscy udają że nie widzą czy są z innych miast i tylko tu rządzą w PRZEPIĘKNYM Urzędzie Miasta i PRZECUDNYM Pałacu z IDEALNYM dopiero co przebudowanym i z WIELKIM HUKIEM otwieranym i poświęconym tym CZYMŚ (miało być majdanem, parkingiem a jest największą FUSZERKĄ, cztery lata przed nami - zobaczymy jak je wykorzystają nasi WŁODARZE. Pisałem tylko o wizerunku miasta Lubartów.
ps. Poprawcie te witacze bez wielkiej glorii i zbędnego zamieszania a zajmijcie się resztą, tą istotną i na codzień bardzo potrzebną wszystkim mieszkańcom - ABY ŻYŁO SIĘ NAM LEPIEJ.

Zdzicho
Zdzicho czw., 2010-12-30 15:50

tylko nie w kolorach herbu

najtaniej i najładniej wyjdzie bielenie plus nowe dobrze przymocowane litery .przyda sie tez reflektorek, taki jak przy Roto. Ale może z góry np. zasilany baterią słoneczną. bo takiego zamontowanego na dole to zaraz by nie było.

efka
efka czw., 2010-12-30 17:18

Hmmm

od drobiazgu zaczęła się cała dyskusja polityczna.... Panie Zenek, myślę, że od czegoś trzeba zacząć... a Pan już żegna na wstępie. Wygląda to na zwykłe "czepiactwo" i złośliwość. Jeśli poprawianie wizerunku miasta nie jest dobrym kierunkiem na kolejne 4 lata, to co Pana zdaniem tym słusznym kierunkiem być powinno??? Trudno chyba natychmiast po objęciu władzy podejmować strategiczne dla miasta decyzje. Każdy świadomy i odpowiedzialny człowiek zacznie raczej od dogłębnego zapoznania się z tym, czym przyszło mu zarządzać. Straszny pesymizm z Pana wyziera, daj Pan ludziom trochę czasu....
Każdy, kto tu zagląda i przeczyta komentarz kubusia musi obiektywnie przyznać, że najzwyczajniej w świecie ma rację. Wymienił tu kilka wymagających niezwłocznego rozwiązania problemów. Nie wszystkie leżą w gestii władz miejskich, dlatego wiele będzie zależało od współpracy z powiatem i gminą. Chodnik na Lipowej nie może być wyłączną sprawą władz powiatowych, bo to nasze miejskie dzieci są narażone na niebezpieczeństwo wędrując codziennie do szkoły. Myślę, że jeśli miasto dołoży powiatowi do takiej inwestycji, to nikt z mieszkańców nie oburzy się na marnotrawstwo naszych pieniędzy. Jubilat i Merkury? To chyba sprawa właścicieli, chociaż pewnie władza może żądać poprawienia ich estetyki. Merkury to dla mnie osobiście najbardziej "szpetny" budynek w sercu naszego miasta, ale cóż na to poradzić??? Pewnie PSS nie posiada takiej kasy, żeby go gruntownie przebudować. Albo konstrukcja na to nie pozwala...
Zróbmy może władzy przysługę i piszmy bezpośrednio do niej. Zobaczymy ile naszych inicjatyw znajdzie oddźwięk a na ile otrzymamy wymijającą odpowiedź. Inaczej władza może zawsze powiedzieć, że portali miejskich nie odwiedza:)))

Ewa O.
Agusia
Agusia czw., 2010-12-30 17:39

Pisze Pani jak rzecznik prasowy;)

Wydaje mi się, że ostatnie zdanie zabrzmiało jak groźba. Bądźcie grzeczni , bo nie będziemy się z wami bawić :)))
Z tego co wiem nie wszyscy w radzie są "nowi" i długo siedzieli w temacie niech się pani nie dziwi , że ludzie traktują ich obecność jako ciągłość władzy.

efka
efka czw., 2010-12-30 18:14

No tak Agusia:)))

@Agusia:

Może mnie zatrudnią na rzecznika, hihi, tylko mi powiedz kto, władza czy komentujący tu mieszkańcy, bo nie mogę wywnioskować, która strona mogła to odebrać jak groźbę:)))
Masz rację, że większość radnych to "stara gwardia" ale niektórzy z nich, jak np. radny Ścieseł, nie mogli się przez 4 lata przebić w radzie z takimi właśnie "drobiazgami" bądź wręcz "pierdołami" jak witacze. Niektórym zmienił się teraz "punkt siedzenia" więc też muszą się oswoić z nową rolą:)))
Dobra Agusia, wyluzuję... w końcu Nowy Rok idzie, może pora i siebie trochę odświeżyć:)))

Ewa O.
sierotka MaRysia
sierotka MaRysia pt., 2010-12-31 17:45

Pani Bogumiło !

Pani Bogumiło, pani po prostu jeszcze wtedy nie wiedziała z kim rozmawiać. Po wyborach ma pani już nowych kolegów. Na takie kłopoty najlepszy jest radny Woliński z powiatu. On takie sprawy załatwia „od reki”. Ostatnio jak w powiecie na sesji kazał wziąć się do roboty, to na drugi dzień zaczęli budowę drogi do Firleja. Jednym słowem… załatwił. Bez pisania petycji, pustego gadania, po prostu kazał. Jak za dawnych dobrych czasów. Bo to stara dobra szkoła. Złośliwi twierdzą, że jego „przebudzenie” nastąpiło na dwa miesiące przed wyborami, ale oczywiście to przypadek. Wyborcy też doszli do takiego wniosku i znów mu zaufali. I dobrze bo to dusza-człowiek i nikomu nie odmówi. Tylko, że zarobiony jest i czasami nie wyrabia się na sesję lub komisję, ale listę zawsze zdąży podpisać.
Przykro czytać jak pani bezskutecznie błąka się po starostwie. A pan Edward to człowiek-orkiestra. Swoją osobą zjednoczył prawie wszystkie środowiska polityczne Lubartowa. Sam startował z lewicy teraz jest w klubie PO w koalicji z PSL (wczesniej był z list UW). W Lubartowie zostaje jeszcze PiS ale to chyba pani koledzy, a poza tym oni w tej kadencji chodnika pani nie wybudują. Więc śmiało po chodnik do pana Edwarda. Bo on nawet jako radny opozycyjny był „tytanem pracy” a teraz w koalicji zrobi jeszcze więcej.

ANANKE
ANANKE pt., 2010-12-31 18:43

Olśnienie!!!!

sierotko MaRysiu stokrotne dzięki za pomoc! Nie można było tak od razu? Zamiast obrazowo parskać o olewaniu wyborców, trzeba było wyjść frontem do narodu. Twoja racjonalizatorska koncepcja natchnęła mnie do działania na rzecz skutecznego rozwiązania problemu nieodśnieżonych chodników. Na drugi raz walę jak w dym do radnego Wolińskiego! Jest jedno „ale”- każdemu według zasług;) Przepraszam, że odwlekłam w czasie odpowiedź na Twój post, ale moja opieszałość wynikła z chęci skrupulatnego sprawdzenia i weryfikacji wszelkich nowych okoliczności tej sprawy. Sprawdzałam ostatnio na ul. Gazowej, czy dobrze zrozumiałam treść Twojej wypowiedzi. Miałam wątpliwości czy radny olał mnie, czy rzeczowy chodnik? Niestety, żadnych śladów zamierzonej działalności ludzkiej nie odkryłam... Nawet jeśli coś przeoczyłam, to poprawa jakości przejścia miałaby charakter punktowy jedynie:D

Ἀνάγκη
sierotka MaRysia
sierotka MaRysia sob., 2011-01-01 20:24

do Ananke

Muszę cię rozczarować, Gazowa to ulica miejska a pan Woliński jest radnym powiatowym. A na Lipowej puki co pani Bogumiła nie wybudowała jeszcze chdnika więc nie ma co odśnieżać. Oczywiście, myslę, że pan Woliński zrobi wszystko a nawet jeszcze więcej dla naszego dobra i zgłosi jakąś medialną interpelację.
PS>Nie gniewaj się, ale Twój artykuł o zaśnieżonych chodnikach na Gazowej też był troche w tym stylu. Problemu, jak widać na zrobionych przez ciebie zdjęciach nie ma, jak nie widać tam na codzień samochodów ani ludzi. To peryferyjna ulica i nie maieszkają tam ludzie, ale popatrz na inne po których na codzien chodzą ludzie. Też nie są lepiej odśnieżone. Dla mnie takie to skandal, ale mogę się tylko śmiać, bo burmistrzowie się zmieniają a śnieg zostaje.

ANANKE
ANANKE ndz., 2011-01-02 09:32
stodiabłów
stodiabłów ndz., 2011-01-02 10:53

Spam :(

Chodniki są dwa tematy wcześniej!

bułahaha
bjublewska
bjublewska pon., 2011-01-03 09:16

Do sierotki MaRysi

Nie jesteś Ty wcale taka sierotka i bardzo dobrze, że są osoby świetnie zorientowane w naszej lokalnej rzeczywistości. Zgodnie z tym, co stodiabłów ,,kazali" idę z krótkim komentarzem 7 tematów niżej, ,,Którędy na cmentarz komunalny? "

Bogumiła Lisek-Jublewska