drukuj

Co, komu i za ile – czyli słów kilka o ankiecie

Spotkanie władz Lubartowa z mieszkańcami w sprawie lokalizacji sortowni. Fot. Paweł Świć

Ze smutkiem pragnę Państwu donieść, że już niebawem temat Zakładu Zagospodarowania Odpadów przejdzie do historii, dzięki ankiecie, w której wypowiemy się przeciwko lokalizacji ZZO w Lubartowie.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe słowa są odzwierciedleniem mojego życzeniowego nastawienia do kwestii lokalizacji ZZO przy ul. Lipowej, ale gdybym nie wierzyła w nie, nie mogłabym brać udziału w pracach nad formowaniem ankiety.

Ponieważ jednym z celów stowarzyszenia, które reprezentuję jest pogłębianie dialogu, między władzą, a mieszkańcami z zadowoleniem przyjęliśmy propozycję wzięcia udziału w pracach związanych z organizacją konsultacji społecznych w spornej kwestii.

Od początku pomysł przeprowadzenia ankiety nie wydawał mi się zbyt szczęśliwym rozwiązaniem, jednak koncepcja procesu tworzenia ankiety oraz zaangażowanie specjalistów różnych dziedzin nauk społecznych przekonały mnie.

 

Ponieważ wielokrotnie deklarowaliśmy chęć współpracy, zgoda na „okrągły stół” była dla nas sprawą oczywistą.

 

Skończył się właśnie pierwszy etap prac związanych z przygotowaniem sondażu. Jak było? Poważnie i odpowiedzialnie. Już niedługo będą Państwo mogli sami ocenić wyniki naszej pracy. Wielokrotnie mieliśmy dylemat, związany z właściwym, zgodnym z intencją odbiorem poszczególnych założeń. Ze względu na to, że treść ankiety jest wynikiem wypracowanego kompromisu, jestem w stanie udowodnić rację bytu każdego pytania.

 

Należę do przeciwników obecnej lokalizacji, dlatego starałam się, aby w dokumencie, który dotrze do mieszkańców naszego miasta znalazły się informacje, które są dla mnie istotne i które posłużą, jako argumenty na „nie”.

 

Reszta w rękach Państwa. W demokracji liczy się każdy głos i z tym nie dyskutujemy.

Niebawem do Państwa drzwi zapuka ankieter, który poprosi o zaznaczenie odpowiedzi na kilka pytań. Rzadko jest nam dane być, jak Juliusz Cezar….Gdzie będą nasze kciuki?

Współpraca: Anna Gryta, Stowarzyszenie MOL

Zdjęcia

  • Spotkanie władz Lubartowa z mieszkańcami w sprawie lokalizacji sortowni. Fot. Paweł Świć
Ela Was
Autor:Ela Was

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
piotruś
piotruś sob., 2011-09-17 22:54

W związku z tym,że

nikt zdrowy na umyśle nie kwestionuje budowy sortowni ,a jedynie miejsce jej lokalizacji,powinno być tylko JEDNO pytanie: czy zgadzasz się na budowę sortowni przy ulicy Lipowej?
Im więcej pytań,tym większe rozmycie tematu.
W związku z powyższym sama zgoda na kilka pytań jest niestety porażką pani Elu.

Ela Was
Ela Was sob., 2011-09-17 23:16

ocena w ciemno?

Dzięki za zaufanie;) Pytanie dot. lokalizacji Lipowa/Gazowa jest głównym problemem badawczym, ale skoro - jak sam zauważyłeś - nikt przy zdrowych zmysłach nie kwestionuje budowy sortowni(skąd pewność???) może warto mieć argumenty na rzecz zachowania środków finansowych do czasu znalezienia innej lokalizacji?
Przecież wszyscy to podkreślają!

Gregor
Gregor ndz., 2011-09-18 08:48

Pani Elu....

..., to co robicie w sprawie "ankiety" jest opisane w literaturze przedmiotu jako postawa "pożytecznego idioty". Działania w dobrej wierze, z naiwnym nastawieniem "czynienia dobra" jest i będzie bezwzględnie wykorzystane do "niecnych celów" przez oportunistów lokalizacyjnych z obecnej koalicji. Można Was jeszcze nazwać "listkiem figowym", fałszującym prawdziwe oblicze aparatu urzędniczego i politycznego umoczonego w tą "aferę". Na ich miejscu ja bym teraz sugerował, że to przecież wy tak naprawdę chcieliście tej sortowni przy Lipowej. Bowiem dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło. Szkoda.

Ela Was
Ela Was ndz., 2011-09-18 10:56

Od Poronina do szlacheckiej Zagrody...

Ja również w swoich porównaniach korzystam z odniesień do powszechnie znanych określeń. Zapożyczył Pan „pożytecznego idiotę” od Lenina, ja postaram się o swojskie klimaty… O sarmackie Liberum veto. I nie ma już potrzeby do rozpisywania się na temat naszych przywar narodowych.

Każdy ma prawo do wyrażenia opinii, chociaż jej forma może być już dyskusyjna.
Ja z kolei uważam, że moje pomysły zgłaszane/realizowane w ramach Komitetu Protestacyjnego, wystarczająco potwierdzają moje rzeczywiste działania na rzecz zmiany lokalizacji.
Jak i deklarację, którą złożyłam na naszym spotkaniu u Burmistrza, że będziemy współpracować w poszukiwaniu alternatywnego rozwiązania. Pracując nad powstaniem ankiety przynajmniej miałam wpływ na jej treść. Żałuję, że Komitet z tej możliwości zrezygnował. Mam głęboka nadzieję, ze Komitet Protestacyjny ma w planach również inne działania, poza negowaniem ankiety(przed jej realizacją!), bo przecież łączy nas wspólny cel. My, o ile nie będzie to stało w rażącej sprzeczności z naszymi poglądami - przyjmiemy również zaproszenie Komitetu do działań anty-lokalizacyjnych.

Gregor
Gregor ndz., 2011-09-18 20:49

Pani Elu...

@Ela Was:

Miała Pani wpływ na treść pytań ankietowych. I co z tego wynika?. Tyle samo zapewne, co z obecności posłów "Znaku" w skomunizowanym Sejmie. I tak przegłosowywano, co chciano. Taki właśnie listek figowy.

Ela Was
Ela Was pon., 2011-09-19 09:37

Może powrócimy do dyskusji

@Gregor:

na temat ankiety? Dziwię się, że poniosły Pana takie emocje. Nikt nie zna jej treści, ani żadnych innych szczegółów, a już wywołała tak wiele kontrowersji.
Przyznam, że celowo wystąpiłam przed szereg, żeby zaciekawić mieszkańców tym tematem, ale takim odzewem jestem zdumiona.
Również dlatego, że moje pytanie dot. ew. działań komitetu zostało przez Pana pominięte, a to wg. mnie jest dla sprawy najistotniejsze! ...Nie interesuje mnie, jak nas określicie. Nie ważne także, jak my zdefiniujemy wasze postępowanie, bo nie w tym rzecz...

Gregor
Gregor pon., 2011-09-19 18:31

Pani Elu...

@Ela Was:

....gdzie Pani widzi te emocje w 2-ch krótkich uwagach? Ponadto używa Pani do moich notek liczby mnogiej. Występuję wyłącznie we własnym imieniu:).. Odnośnie zaś Komitetu Protestacyjnego, to chyba dobrze Pani wie, że udział w nim ma charakter czysto umowny i dobrowolny. Mnie łączy z tymi ludźmi krytyka obecnej lokalizacji sortowni. Dlatego wyrażam jedynie zdziwienie, że deklarując także protest przeciwko lokalizacji przyłącza się Pani do działań władz, które tą lokalizację chcą wprowadzić tylnymi drzwiami. To wszystko.

Ela Was
Ela Was pon., 2011-09-19 19:21

przyznam, że może źle odebrałam intencje...

@Gregor:

zwłaszcza płynące z porównania do "pożytecznego idioty". Tak się właśnie zastanawiam - czysto hipotetycznie - w którą by się człowiek stronę nie skierował, natychmiast słyszy te same zarzuty, płynące od strony przeciwnej...
Ja wierzę, że włożony przeze mnie wysiłek przyczyni się do "ucywilizowania" dalszego procesu odsuwania lokalizacji ZZO nie tylko od Lubartowa, ale w miejsce, gdzie funkcjonowanie tego zakładu nikomu nie będzie przeszkadzać. Ja, jak Pan dobrze wie, przez cały czas funkcjonowania w ramach KP, upominałam się o konkrety. Przecież powyżej zadeklarowałam chęć udziału w inicjatywach, organizowanych przez komitet i mam również dosyć udowadniania, że nie jestem wielbłądem...
Ankieta jest faktem. Zamiast skupiać się na wystawianiu rachunków, skupmy się na edukowaniu mieszkańców - nie narzucaniu im gotowych odpowiedzi!
No, gdzież ja to usłyszałam...
Poza tym, co to znaczy, że Komitet nie bierze udziału? Skoro na pierwszym spotkaniu Przewodnicząca Komitetu zgłaszała wstępnie swoje uwagi, to znaczy, że Komitet wycofał się z prac, a nie, że nie brał w nich udziału. Zaproszenie należy traktować, jako "skonsumowane". Dla dobra sprawy, chyba najlepiej będzie jeżeli wstrzymam się ze swoimi uwagami.
Z kolei na temat ankiety, wstrzymam się do czasu jej upublicznienia.

piotruś
piotruś ndz., 2011-09-18 11:48

Kiedyś było takie powiedzenie,że wystarczy rzucić w tłum

kostkę masła,aby go poróżnić,dzisiaj co niektórzy sikają po nogach na myśl,że burmistrz zaprosił ich do rozmów.

Ela Was
Ela Was ndz., 2011-09-18 12:22

widzisz piotrusiu

Ryszard Kapuściński w swoim "Lapidarium" odniósł to powiedzenie, do sytuacji w Meksyku..."Nędza przygniata i odstrasza. Rozluźnia świadomość i skraca perspektywę. Człowiek myśli tylko o tym, co będzie jadł dziś, za godzinę, za chwilę. Nędza jest aspołeczna, jest niesolidarna."
Podobną nędzę i ja tu dostrzegam. Nędzę i ubóstwo innego rodzaju, które wyniszcza Nas podobnie do biedy materialnej ..
Jest jednak wiele razy gorsze, bo duchowe.
piotruś - ja wiele razy upominałam się od licznej grupy krytykantów poszczególnych działań o konstruktywne uwagi dot. dalszych działań przeciwko lokalizacji ZZO w Lubartowie.
Fakt. Można pasywnie czekać na jakiekolwiek ruchy strony drugiej, żeby je potem skrytykować(logicznie i precyzyjnie;)).. lub pozostając ostrożnymi wobec propozycji współpracy - podjąć jej TRUD.
Ty piotruś ograniczyłeś się widzę do obrażania innych, tych niektórych z SPN-u....

prezes
prezes pon., 2011-09-19 07:13

Kara za niesubordynację

Na poniedziałek zaproponuję wszystkim rozważania czysto teoretyczne. Czy Komitet protestacyjny, szczególnie Gregor, zadał sobie pytanie jak odbierzemy krytykę dawnych współpracowników?
Do moich wcześniejszych zarzutów pod adresem Gregora, dorzucę ten o braku bezstronności i skłonności do kłótni.

Gregor
Gregor pon., 2011-09-19 18:38

Te, prezes...

@prezes:

...do pani Eli nie mam nic. Nie mam też podstaw, by ją krytykować. Tytulatura "współpracowniczki" też jest nieco na wyrost.. Byliśmy przez jakiś czas zbieżni w jakichś tam poglądach. Teraz widzę w tym rysy, czemu dałem okazjonalny wyraz. To tyle i tylko tyle.
Twoje anonimowe zarzuty, "prezes", biorę zaś sobie do serca, tak jak na to zasługują:))

Sosia
Sosia pon., 2011-09-19 12:19

to kiedy

zapoznamy się z tym cudem? W końcu jakieś konkrety.

*Ja tam nie wiem, komu, kto i na co sika. Sądząc z wypowiedzi sika niejeden, a niejeden wręcz leje. Tylko chyba z innych powodów.

Negatywnym emocjom mówimy głośne NIE!
Ela Was
Ela Was pon., 2011-09-26 18:57

konkrety

Namawiam wszystkich zainteresowanych ankietą do obejrzenia wywiadu z burmistrzem Lubartowa, Panem Januszem Bodziackim!
http://www.youtube.com/watch?v=kzed9IXxJe8&feature=related i
http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=KJHI03KrQYg