drukuj

Dlaczego jeszcze nie świecą latarnie?

Pod większość latarni będzie musiała podjechać zwyżka. Fot. archiwum

To przed rokiem w Lubartowie wyłączali latarnie

Członkowie spółdzielni mieszkaniowej dostali już naliczony podwyższony czynsz w związku w włączeniem oświetlenie na osiedlach. Ale lampy wciąż nie świecą.

Od zapowiedzi spółdzielni mieszkaniowej, że będzie płaciła za oświetlenie swoich osiedli minęło już ponad tydzień a wciąż nie doszło do podpisania umowy z urzędem miejskim, która pozwalałaby na włączenie latarni.

Urzędnicy nie chcieli się zgodzić na wszystkie zapisy, które zawarła w projekcie umowy spółdzielnia. Szło m.in. o liczbę latarni, za które ma płacić spółdzielnia i jasne określenie kto ma płacić za ich konserwację. Uzgadnianie szczegółów wciąż trwa. Każdą zmianę akceptują radcy prawni.

Dopiero po podpisaniu umowy Urząd Miasta wystąpi do energetyków o włączenie latarni. A to może potrwać. Do większości latarni trzeba będzie podjechać ze zwyżką. Wyłączanie latarni trwało kilka dni.

Spółdzielnia już poinformowała już swoich członków, że z powodu włączenia oświetlenia podwyższa czynsz o 8 gr za mkw. To da jej 150 tys. zł. Internauci wytknęli, że to znacznie więcej niż w przeszłości kosztowało oświetlenie wszystkich osiedli a teraz za część latarni płaci budżet miasta.

- Ta kwota przeznaczona jest nie tylko na rachunek za prąd ale również za konserwacje lamp – wyjaśnia Jacek Tomasiak, prezes SM w Lubartowie.

Kolejne uzgadnianie szczegółów umowy pomiędzy SM a UM - jutro.

Zdjęcia

  • Pod większość latarni będzie musiała podjechać zwyżka. Fot. archiwum

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
long
long wt., 2010-08-24 01:51

Dlaczego jeszcze nie świecą latarnie?

zapewne dlatego, że nie ma w nich żarówek

Precel
Precel śr., 2010-08-25 05:18

kłamca

Z jednej strony mówi że nadwyżka pieniędzy pójdzie na konserwację z drugiej strony w umowie nie napisał kto ma płacić za konserwację. No gdzież są te pieniądze panie Jacku określij się pan?