Dlaczego jeszcze nie świecą latarnie?
Od zapowiedzi spółdzielni mieszkaniowej, że będzie płaciła za oświetlenie swoich osiedli minęło już ponad tydzień a wciąż nie doszło do podpisania umowy z urzędem miejskim, która pozwalałaby na włączenie latarni.
Urzędnicy nie chcieli się zgodzić na wszystkie zapisy, które zawarła w projekcie umowy spółdzielnia. Szło m.in. o liczbę latarni, za które ma płacić spółdzielnia i jasne określenie kto ma płacić za ich konserwację. Uzgadnianie szczegółów wciąż trwa. Każdą zmianę akceptują radcy prawni.
Dopiero po podpisaniu umowy Urząd Miasta wystąpi do energetyków o włączenie latarni. A to może potrwać. Do większości latarni trzeba będzie podjechać ze zwyżką. Wyłączanie latarni trwało kilka dni.
Spółdzielnia już poinformowała już swoich członków, że z powodu włączenia oświetlenia podwyższa czynsz o 8 gr za mkw. To da jej 150 tys. zł. Internauci wytknęli, że to znacznie więcej niż w przeszłości kosztowało oświetlenie wszystkich osiedli a teraz za część latarni płaci budżet miasta.
- Ta kwota przeznaczona jest nie tylko na rachunek za prąd ale również za konserwacje lamp – wyjaśnia Jacek Tomasiak, prezes SM w Lubartowie.
Kolejne uzgadnianie szczegółów umowy pomiędzy SM a UM - jutro.


























Kontakt:
Dlaczego jeszcze nie świecą latarnie?
zapewne dlatego, że nie ma w nich żarówek
kłamca
Z jednej strony mówi że nadwyżka pieniędzy pójdzie na konserwację z drugiej strony w umowie nie napisał kto ma płacić za konserwację. No gdzież są te pieniądze panie Jacku określij się pan?