drukuj

Dyrektor Dudziak - Chciałem uspokoić sytuację w szpitalu

Waldemar Dudziak, dyrektor SP ZOZ Lubartów

Fot. Archiwum

Internauci za pośrednictwem MMLubartow zadawali pytania Waldemarowi Dudziakowi, dyrektorowi SP ZOZ w Lubartowie. Oto odpowiedzi, które nadesłam nam dyrektor:

Wprawdzie sytuacja, w jakiej się dziś znajduję (czwartek, 13 maja br.) w kontekście najbliższych, mających nastąpić zdarzeń stawia pod znakiem zapytania potrzebę odpowiedzi na zadane Czytelników pytania, jednak mając należny dla nich szacunek, mimo wszystko zdecydowałem się odpisać.

 

 

W pytaniach pojawiają się grupy problemów, bywa, że niektóre z pytań powtarzają się. Ustosunkuje się do nich następująco:

 

            Nigdy nie krytykowałem publicznie swoich poprzedników. Taką mam zasadę i pilnie jej przestrzegam. Nie znaczy to jednak, że niektóre z ich posunięć czy decyzji oceniam jako niewłaściwe, szczególnie te, których efekty skutkują negatywnie dziś dla Szpitala.

 

            Z tym bezpośrednio wiąże się sprawa kontroli przez NFZ rozliczenia świadczeń za rok 2006. Balbina pisze, „nie wiem co znaczy źle rozliczony kontrakt”. Zacytuję więc z protokołu pokontrolnego NFZ: „Spośród skontrolowanej dokumentacji medycznej dotyczącej pacjentów, na rzecz których zrealizowano świadczenia wykazane w raportach jako 1675 pozycji sprawozdawczych (…) 1197 zostało zakwalifikowanych prawidłowo oraz wykazanych do rozliczenia z Funduszem zgodnie z umową. Odnośnie 538 (32%) skontrolowanych świadczeń wykazanych w raportach do rozliczenia stwierdzono następujące nieprawidłowości…” (tu następuje lista 6 grup nieprawidłowości: wykazywanie w raportach więcej niż jednego świadczenia podczas jednego pobytu pacjenta w szpitalu, wykazanie procedur niezgodnie z katalogiem, niewłaściwy opis w dokumentacji medycznej i inne). Efekt: z i tak niższego kontraktu Szpitala na 2010 r. musimy oddać dla płatnika ponad pół miliona złotych…

 

 

            Przewija się pytanie, a co pan właściwie zrobił dla SP ZOZ w ciągu tego roku? Jak wygląda mój plan działań, w tym działań oszczędnościowych dla szpitala?

 

            Tak, jasne, mogłem zrobić więcej. Zawsze czuje się niedosyt. Ale przypomnę fakty.

            Na pierwszym spotkaniu z Rada Społeczną SP ZOZ w dniu 12 maja 2009 roku, przedstawiłem swoje zamierzenia krótkoterminowe. Chciałem uspokoić sytuację w zakładzie miotanym w ostatnim okresie wieloma konfliktami i napięciami. Każdy chyba przyzna /począwszy od personelu, na związkach zawodowych skończywszy/, że dziś atmosfera w szpitalu (choć odległa od tej, jakiej sam bym sobie życzył) jest nieporównywalnie lepsza od tej,  którą zastałem.

 

 

Próbowałem również porozumieć się z osobami, które zgłosiły roszczenia pracownicze wobec naszej jednostki. Przypomnę tylko, że to nie ja zwolniłem te osoby z pracy. Zrobił to poprzedni dyrektor /i tak, chcąc nie chcąc, muszę nawiązać do posunięć poprzednika…./ a przygotowywał je merytorycznie wspomniany przez MALWINKĘ wykształcony pan Grzegorz. Skutek jest taki, że istotnie przegrywamy te sprawy przed Sadem Pracy. Z osobami tymi prowadziłem rozmowy, w których proponowałem polubowne rozwiązania. Niestety, dla porozumienia potrzebna jest wola dwóch stron.

 

Ponieważ jesteśmy ciągle w punkcie „a co pan zrobił dla szpitala” – pozostaję przy moim planie przedstawionym radzie Społecznej i kontynuuję: w celach krótkoterminowych zapisałem:

 

  1. Zapewnienie płynności finansowej zakładu (w minionym roku ani przez moment nie była zagrożona);
  2. Realizacja, w miarę możliwości, porozumień płacowych z okresów strajków – wszystkie zostały zrealizowane;
  3. Realizacja planu remontów, szczególnie w zakresie wynikającym z zaleceń pokontrolnych – wykonane;
  4. Realizacja planu inwestycyjnego, zakładającego m.in. zakup tomografu komputerowego – po 19 maja br. podpisujemy umowę na dostawę tego urządzenia. Sfinansujemy zakup ze środków UE (!); nasz projekt w tej dziedzinie najprawdopodobniej zostanie zakwalifikowany do realizacji.

Przypomnieć warto, że o zakupie tomografu dla Lubartowa mówiło się od 6 lat ale dotąd, tylko mówiło…!

 

Zgodnie z oczekiwaniami Rady Powiatu Lubartowskiego przygotowałem dwa kolejne dokumenty: „Koncepcję przekształcenia SP ZOZ Lubartów” i „Plan działań na rok 2010” zawierający również propozycje działań strategicznych na lata 2010 – 2013.

          

  Decyzja o ewentualnej realizacji przedstawionych w tych dokumentach planów w części uzależniona jest od decyzji organu prowadzącego Zakład (Starostwo Powiatowe) ale spora grupa przedsięwzięć jest już wykonywana.

 

            Duża część pytań świadczy o niewiedzy pytających, ich podłożem są krążące plotki. Podam przykłady:

Malwinka pyta  o kierownika zaopatrzenia, który ponoć nie ma kwalifikacji. Kierownikiem Sekcji Zamówień Publicznych i Zaopatrzenia jest Pani z wyższym wykształceniem i odpowiednim doświadczeniem, zatrudniona w wyniku otwartego (ogłoszenie w prasie) postępowania rekrutacyjnego.

 

O koleżaneczce – kierowniczce działu kadr: to jedna z lepiej przygotowanych osób na tym stanowisku jakie przyszło mi spotkać. Świadczy o tym choćby przebieg jej kariery zawodowej. Ostatnio pracowała jako członek zarządu jednej z największych polskich spółek giełdowych, odpowiadając za zarządzanie zasobami ludzkimi. Komu zależy na dezawuowaniu kompetencji takich osób ???

 

            Co do mojej pracy w LPEC. Nie wypada mi o tym mówić – stara historia. Wspomnę tylko, że kiedy rozpoczynałem tam pracę, firma gwałtownie traciła rynek i w jednym roku zanotowała 4 mln-ową stratę. Wspólnie z kolegami z zarządu tworzyliśmy podstawy trwałego rozwoju Spółki. Efekt – dziś należy ona do najprężniejszych przedsiębiorstw branży (dla ciekawych : www.lpec.pl ).

 

            Na koniec chciałbym odnieść się do często powtarzającego się jakiegoś tajemniczego, antydatowanego ponoć przeze mnie  dokumentu. Przypominam, że zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, ktoś kto powziął wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa, zobowiązany jest zgłosić ten fakt organom ścigania. Tak powinien zrobić pan Heniek Burak, przekonany, że dopuściłem się przestępstwa. Jestem spokojny, choć rzeczywiście przez ostatni rok pracy średnio raz na dwa tygodnie byłem gościem różnych służb i instytucji prowadzących działania sprawdzające czy aby w SP ZOZ Lubartów nie łamiemy prawa.

 

Jak dotąd wszystkie postępowania, wszczynane najczęściej z „uprzejmych donosów” – umorzono.

 

            Sytuacja w Służbie Zdrowia /szczególnie w naszym województwie/ jest tragicznie zła. Rok 2010 jest szczególnie trudny. Praca dyrektora ZOZ-u to ciągłe borykanie się z występującymi brakami. To dylematy w rodzaju: załatać cieknący dach, czy naprawić rozsypujące się schody, zapłacić za dostawę nici chirurgicznych czy zbierać na wypłatę wynagrodzeń, podwyższyć wynagrodzenia kierowcom zarabiającym 1200 zł, czy nie przedłużać umowy o pracę z kolejną pielęgniarką ? To są, wierzcie mi drodzy Internauci, bardzo trudne sprawy. W tej krótkiej z Wami rozmowie, co zrozumiałe, poruszyliśmy tylko niewielką część z nich. Dziękuję za umożliwienie mi tego kontaktu i pozdrawiam Internautów.

 

 

 

            Waldemar Dudziak

Zdjęcia

  • Waldemar Dudziak, dyrektor SP ZOZ Lubartów

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Ela Was
Ela Was pt., 2010-05-14 11:42

hm- to było konkretne pytanie...

6 maja 2010, 18:16

Czytałam
na tym forum, że chcecie Państwo przenieść oddział płucny na ul. Cichą. Co dalej ze starym szpitalem? Podobno jest to oddział przynoszący dochody przez wysoko płatne procedury, więc dla kogo będzie korzystne wrzucenie płucnego do "wspólnego worka"? Dla pacjentów?

nowy
nowy pt., 2010-05-14 16:22

Jaka sytuacja???

"Wprawdzie sytuacja, w jakiej się dziś znajduję (czwartek, 13 maja br.) w kontekście najbliższych, mających nastąpić zdarzeń...."

Czyżby dyrektor spodziewał się odwołania???? Czy tylko nie lubi 13 stek.

spiaca krolewna
spiaca krolewna czw., 2011-01-06 14:31

zzz...

@nowy:

zzz...

spiaca krolewna
spiaca krolewna czw., 2011-01-06 14:31

zzzz...

zzzz...

spiaca krolewna
spiaca krolewna czw., 2011-01-06 14:32

zzz...

zzz...

Mario
Mario pt., 2010-05-14 21:15

Panie Dudziak, a co z wykształceniem kierownika działu Gosp.?

P. Dudziak, a co z wykształceniem kierownika działu Tech-Gospodarczego?
Czy też jest to Pan z wyższym wykształceniem i odpowiednim doświadczeniem, zatrudniony w wyniku otwartego (ogłoszenia w prasie) postępowania rekrutacyjnego.?????
Dlaczego o tym kierowniku pan nie wspomniał, czy może nie ma pan kierownika na tym dziale...?
Czy osoba z takim wykształceniem może pełnić stanowisko kierownicze?

balbina
balbina sob., 2010-05-15 09:56

oszczędności

Panie Dyrektorze tak Pan oszczędza i tnie koszty ,że w ostatnim czasie dał Pan podwyżkę dla swojej najbliższej kadry między innymi tej kompetentnej kadrowej są na to pieniądze tak Pan oszczędza i wyprowadza szpital z długów.Panie Dyrektorze niech Pan nie ściemnia Lubartów to małe miasto wszyscy o wszystkim tu wiedzą.

Krajanka
Heniek Burak
Heniek Burak sob., 2010-05-15 20:19

To co mówi Dudziak to stek kłamstw i oszczerstw!!!

Jak pan może tak kłamać panie Dudziak!!! Dla kierowców podobno nie ma pieniędzy na podwyżki ,zarabiają zaledwie 1200 zł a dla pańskiej koleżanki kadrowej pieniądze się znalazły.Pani kadrowa dostała bardzo dużą podwyżkę i myśli,że nikt o tym nie wie.Zaręczam panu,że wie o tym już cały szpital i całe miasto.Niebawem dowiedzą się o tym władze starostwa i mam nadzieję,że wyciągną z tego odpowiednie konsekwencje.Czyżby pan chciał przed odejściem zabezpieczyć finansowo swoją kumpelę? Dziwi mnie,że podwyżki nie dostał pański koleś-kierownik Zaopatrzenia.Panie Dudziak był pan dyrektorem ponad rok i nie wie pan,że Dział Zamówień Publicznych i Sekcja Zaopatrzenia to dwa różne działy mające swoich kierowników.Działem Zamówień Publicznych rzeczywiście kieruje Pani z wyższym wykształceniem a Sekcją Zaopatrzenia pański koleś Piotr A. nie mający żadnego wykształcenia.Czyżby już dopadła pana demencja starcza? Na stanowisko kierownika Zamówień Publicznych rzeczywiście był konkurs ale na stanowiska kierownika kadr i kierownika Sekcji Zaopatrzenia konkursów nie było.
Może pan się wstydzi kolesia? Stwierdził pan,że powinienem powiadomić organy ścigania o tym,że antydatował pan aneks do umowy z firmą parkingową.Oczywiście pan się do tego nie przeznaje.Panie dyrektorze - może co niektórzy pracownicy szpitala mają xero tego dokumentu w swoich rękach-nie pomyślał pan o tym??? Stwierdził pan ,że pańska koleżaneczka pracowała w zarządzie spółki giełdowej.Jak długo? Z tego co wiem bardzo krótko bo 2 miesiące.Rzeczywiście to nie lada fachowiec !!! Wszyscy wiedzą,że Pan Grzegorz ,którego pan usunął ze stanowiska kierownika kadr wszystko za nią robi,wraz z pracownicami kadr i płac. Mówi pan że polepszyły się nastroje w szpitalu - chyba pan przystawia ucho nie tam gdzie trzeba!!! Jeszcze raz życzę szybkiego powrotu do zdrowia bo ponoć znów jest pan na zwolnieniu lekarskim. Dziwne- ale przez ostatni rok pan wcale nie chorował-cóż się stało? A może to L4 to tylko ucieczka przed czymś??? Albo przed kimś???

Heniek Burak
Heniek Burak
Heniek Burak sob., 2010-05-15 21:15

JAKA TO BYŁA PROPOZYCJA PANIE DYREKTORZE?

Panie dyrektorze ciekaw jestem jakie to polubowne rozwiązania miał pan dla osó,które wystąpiły z pozwami do sądu - Pani W. z księgowości i Pani doktor O. z oddziału ginekologicznego? Dlaczego te osoby nie zgodziły się na ugodę? Chyba ma pan słabą siłę perswazji lub po raz kolejny pan kłamie.W szpitalu mówi się,że wcale nie chciał pan z tymi paniami rozmawiać bo nie miał pan po prostu na to ochoty.Teraz przed pożegnaniem się ze stanowiskiem powinien pan oddać pieniądze zasądzone przez Sąd Pracy dla Pani W. - 15 tys. a niebawem ,zapewne jeszcze większą kwotę szpital będzie musiał wypłacić Pani O. Te wszystkie koszty szpital musi ponieść przez pańską nieudolność. Dobrze,że niebawem pan się pożegna z naszym szpitalem bo jeszcze trochę a skończyłby on tak jak zarządzany przez pana LPEC. Skoro był pan tak dobrym prezesem tej firmy dlaczego musiał pan z niej odejść? W dobrych fachowców trzeba przecież inwestować i zatrzymać ich w firmie nawet na siłę a pan zanim zahaczył się w szpitalu był na zasiłeczku dla bezrobotnych? GDZIE JEST PRAWDA???

Heniek Burak
balbina
balbina sob., 2010-05-15 21:30

szpital cd

Pisze Pan Panie Dyrektorze że prowadził Pan rozmowy na temat polubownego załatwienia sprawy ze zwolnionymi pracownikami uważa Pan że pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony i zwolnieni z naruszeniem ich praw zatrudnia Pan na czas określony z minimalnym wynagrodzeniem to polubowne załatwienie sprawy chciałby Pan ażeby tak Pana potraktował pracodawca?. A co do Pana Grzegorza to bardzo mądry i kompetentny pracownik nie wciśnie Pan kitu ludziom bo pracownicy go znają. A co do Pani kadrowej nie słyszałam ażeby pracownika działu kadr oddelegować do działu kadr to jest właśnie mądrość tej kierowniczki czyż nie zrobiła tego właśnie z Panem Grzegorzem jak go Pan odwołał.

Krajanka
balbina
balbina sob., 2010-05-15 21:49

szpital cd

dajcie już spokój z tym wykształceniem myślę że akurat to jest nie najważniejsze ile znaczków ma się przed nazwiskiem (był taki co miał dr i co z tego) ważne jest to co się ma w głowie i się jest dobrym fachowcem a to że ów pan kierownik ani wykształcenia nie ma ani nie zna się na robocie to trudno.Wcześniej kierownikiem zaopatrzenia był Pan ze średnim wykształceniem i wszystko grało nie było zapasów w magazynie ani bubli na półkach i wszystko się kręciło i było ok bo to był fachowiec.

Krajanka
JOANNA WESOŁOWSKA
JOANNA WESOŁOWSKA ndz., 2010-05-16 13:25

Po przeczytaniu odpowiedzi

Po przeczytaniu odpowiedzi Pana dyrektora Dudziaka na zadane przez internautów pytania poczułam się w obowiązku sprostowania nieprawdziwych faktów związanych z moją osobą.Pan dyrektor mija się z prawda pisząc,iż podjął próbę polubownego załatwienia mojego bezzasadnego zwolnienia z pracy.Nigdy nie wezwał mnie do siebie na rozmowę w tej sprawie,mimo iż wielokrotnie o to zabiegałam.Pan dyrektor miał również możliwość wystąpienia w Sądzie Pracy z wnioskiem o ugodę.Było to tym łatwiejsze,gdyż występował dwukrotnie w roli świadka.Niestety nie zrobił tego ani on ,ani jego radca prawny.Podejrzewam,że Pan dyrektor od dawna przypuszczał jaki będzie finał sprawy ale nie obchodziło go to,że ucierpią na tym finanse szpitala.Kłopoty szpitala na tym się nie kończą ,gdyż w Sądzie Pracy toczy się podobna sprawa Pani doktor Małgorzaty Opidowicz.Wiem,że złożyła ona pismo do Pana dyrektora Dudziaka z prośba o anulowanie bezzasadnego wypowiedzenia umowy o pracę ,które otrzymała od poprzedniego dyrektora Pana Rafała Radwańskiego.Pan Dudziak przez rok nie znalazł czasu na rozmowę z lekarką a nawet nie odpowiedział na jej pismo.
Panie dyrektorze czy rzeczywiście "Chciał Pan uspokoić sytuację w szpitalu" ?

L_cia
L_cia pon., 2010-05-17 15:57

Apel do kapelana szpitala

Niech Ojciec wyświęci i to bardzo obficie to towarzystwo zanim zrobią ze szpitala piekło. A najlepiej niech Ojciec sprowadzi egzorcystę.

PrivateJackie
PrivateJackie wt., 2010-05-18 13:24

Amen

@L_cia:

Sodoma i Gomora!