Finanse Lubartowa: Miasto oddaje i odbiera
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej burmistrz Janusz Bodziacki, wyliczał sprawy odziedziczone po poprzedniej kadencji, które musi rozwiązać.
Burmistrz m.in. dogaduje się ze spółdzielnią mieszkaniową, która domaga się w sądzie prawie 300 tys. zł za to, że Lubartowski Ośrodek Kultury bez żadnej umowy, przez 19 miesięcy zajmował jej lokale. Miasto chce jej zwrócić tyle ile wyliczyli biegli sądowi. Spółdzielnia zrezygnuje z odsetek.
Miasto otrzymało już ponad 1 mln zł podatku VAT, który należał się mu z Urzędu Skarbowego. Wcześniej urząd miasta o tę kwotę nie występował.
Największym problemem staje się znalezienie 1,6 mln zł dla firmy która wykonuje prace w centrum miasta. Umowa została z nią zawarta w ub. roku a ówczesne władze liczyły na środki unijne. Projekt nie został jednak najwyżej oceniony i ma niewielkie szanse na dofinansowanie.
Bodziacki wytknął zawarcie w przeszłości z bankami umowy, która pozwala na egzekucję z budżetu miasta aż 26 mln zł.
- Negocjowałem z tymi bankami jako wójt gminy Lubartów. Gmina poddawała się dobrowolnej egzekucji w wysokości rocznej spłaty - dodał
Dodatkowe koszty pociągnie za sobą też poprawienie stanu budynku przy ul. Lubelskiej 107. Przed dwoma laty został adaptowany na mieszkania komunalne. Okazało się, że przecieka dach i trzeba go przeprojektować.


























Kontakt:
To dopiero
To dopiero nazywa się "sprzątanie" po poprzedniku, a jak to z tym płaceniem było do miasta za te gminne dzieci, co to chodziły do szkół w Lubartowie? Kto to teraz zapłaci? Domyślam się , że wymieniona kwota 1,6 mln to kolejna kwota, którą trzeba pożyczyć i w zestawieniu z tymi "osiągnięciami" będzie to wielka zasługa dla mieszkańców, podobnie jak dawniej w gminie Lubartów, gdzie mieszkańcy przez najbliższe długie lata będą spłacać zaciągnięte przez wójta pożyczki. Tak trzymać....kto daje i odbiera, ten się...;-)
Lubelska 107
mieszkania komunalne, niby biedni a samochody obok stojące to czyje, to z tej biedy sobie kupili
a tak przy okazji
to nie ma jak się zwala na poprzednika, biedny był były, bo aż trzy kadencje "tyrał" no i na kogo miał po drugiej i trzeciej kadencji zwalić, także u niego wszystko było cacy, jedynie pierwsza była zła