drukuj

Garść refleksji po akcji zbierania podpisów pod referendum.

Tytułem wstępu, rozwinięcia i zakończenia

 

Tytułem wstępu,

rozwinięcia i zakończenia.

Dla porządku kalendarium:

8.12.2003 – UM zwraca się do WUOZ o wydanie opinii w sprawie likwidacji skweru i przeniesienia pomnika. Uprzednio obowiązujący plan określał plac jako ZP (zieleń parkowa).

WUOZ wydał wstępną zgodę- dopuszczono wprowadzenie zwartej zabudowy.

09.10.2006 – zmiana planu zagospodarowania. Plac jako ZP/UC(zieleń publiczna/usługi komercyjne)

22.10.2008 – pismo Elżbiety Wąs dot. Placu Piłsudskiego

 UM z dnia 25 listopada 2008 r.: „Jednocześnie informuję, iż zgodnie z oświadczeniem Burmistrza Miasta Lubartów w najbliższym czasie, nie przewiduje się żadnych działań prawnych dotyczących kwestii zagospodarowywania przedmiotowej parceli”.

02.12.2008 – Manifestacja

UM z 15.04.2009- „sprawa sposobu zagospodarowania placu przy ul. Lubelskiej (po pomniku) była rozpatrywana przez Radę Miejską na sesji w dn. 30.10.2008 r. Wobec rozbieżnych opinii wyrażonych w dyskusjach sprawa pozostaje nie rozstrzygnięta i będzie z pewnością jeszcze rozważana. Gospodarowanie mieniem komunalnym i gospodarowanie przestrzenią publiczną należy do kompetencji organów gminy i w tym trybie będzie rozstrzygnięta. Listy podpisów mieszkańców będą brane pod uwagę jako forma dyskusji społecznej ale nie mogą zastępować ustawowych kompetencji organów.”

26.11.2009- zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum

17.01.2010 – rozpoczynamy zbieranie podpisów

26.01.2010 – składamy wniosek

28.01.2010 – „Nie sprzedamy placu Piłsudskiego w tej kadencji, bez względu na to czy będzie referendum i jaki będzie jego wynik” – zapowiada Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa.

 

Jeśli coś pominęłam, proszę o zwrócenie uwagi.

Dlaczego nie wskazuję konkretnie, co ma tam być? Ano z tego samego powodu, dla którego uważam, że to sami (wszyscy) mieszkańcy powinni zdecydować, czy chcą sprzedaży Placu. To nieodwracalna zmiana centrum, stąd uważam, że w kwestii zagospodarowania, czy powinien stać tam pomnik, rzeźba, tablica, kwietnik, także powinni zdecydować mieszkańcy. Choćby w formie plebiscytu.

Moim zdaniem to miejsce właśnie, nie plac po targu powinno stać się wizytówką Lubartowa. Dlaczego? Stąd, że placu po targu nie widać z Lubelskiej, a to miejsce powinno przyciągać wzrok przejeżdżających. Tych także, dla których nasze miasto jest tylko punktem tranzytowym.

Wg mnie powinna stanąć tam jakaś oryginalna rzeźba, która będzie stanowić atrakcję samą w sobie. I można by sobie przy niej usiąść.  Można tam też organizować wystawy prac plastycznych.

Sprzedaż innej działki może być źródłem pokrycia ewentualnego deficytu. W każdym razie rozmawiajmy o tym.

I a propos rozmawiania, ściślej umiejętności porozumienia … i w kontekście nadchodzących wyborów  i rozmaitych podchwytliwych i mniej podchwytliwych pytań także:

Dla nikogo nie jest tajemnicą (a jeśli było – to już nie jest), że brałyśmy udział w poprzednich wyborach. Czy będziemy brały udział w nadchodzących? Prawdopodobnie, chociaż nieobowiązkowo i nie na 100%. I z mojej strony pytanie – czy Lubartów nie zmęczył się już kłótniami?

Jeśli tak, dlaczego zdziwienie budzi fakt chwalenia dobrych pomysłów? Mogę mieć rozmaite wątpliwości natury kalendarzowo- wartościo- lokalizacyjnej ws. skateparku, ale uważam, że każda alternatywa dla dzieciaków spędzania czasu pod blokiem, czy przy komputerze jest ok. Z tego powodu, że Pan Zalewski nie jest moim ulubionym lokalnym politykiem, nie uważam za celowe potępianie w czambuł wszystkiego, co zaproponuje. Wiadra pomyj wzajemnie wszyscy na siebie ku uciesze gawiedzi? Cyrku to jakoś od dzieciństwa nie lubię. Spodziewałyśmy i niewybrednych ataków przy okazji zbierania podpisów pod referendum. 

Bardzo muszę tu przeprosić Lubartowiaków. Poza siecią żadnych obelg nie było.

Zarówno PO, PiS,  jak i Sąsiedzi (gdyby do wyborów szli) byliby naszymi konkurentami. I znów – pomysł wigilii na Placu i lodowiska – trafione i super. Podobno to kampania;) I bardzo dobrze! Dało się zrobić bez plucia. I nawet nam do kubka z barszczem też nie. I podpisy pod referendum też pomogli zbierać.  I radni –Maciejewicz, Ściseł, Jublewska, Tracz, Kardasz. Dziwne porozumienie? A tak, to dlatego, że opozycja J. A może zwyczajnie niech on będzie czarny, zielony, żółty w fioletowe grochy – byleby umiał porozumieć się z tym drugim?

Obawiam się jednak, że deklaracje, że dość mamy kłótni są tylko tzw. pobożnym życzeniem. Stąd do lubartowskiej polityki trzeba mieć wyjątkowo grubą skórę.

 

Współpraca: Elżbieta Wąs
ANG
Autor:ANG

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
ANG
ANG wt., 2010-02-02 07:24

W Polsce cisza wyborcza

W Polsce cisza wyborcza rozpoczyna się o północy w dniu poprzedzającym dzień głosowania, a kończy się po zakończeniu głosowania (po zamknięciu lokali wyborczych); dotyczy także kampanii referendalnej. Jakby co;)

Miasto Obywatelskie Lubartów www.molubartow.comlu.com