Grzegorz Gregorowicz odpowiada na pytania internautów
Czy wciela się pan jeszcze w postać gimnazjalisty na jakiś forach internetowych? Czy to juz zamkniety rozdział w życiu przewodniczącego Rady Powiatu?
- Brałem udział, wraz z moim kilkuosobowym „stadkiem” o rozległym przedziale wiekowym w dyskusji przed kilku laty na forum lubartow.com.pl pod wspólnym nickiem „wacek”. Nie ja wymyśliłem to pseudo, ale bardzo mi się ono spodobało ze względu na mego najbliższego przyjaciela z czasów studenckich o imieniu Wacek (nota bebe – od wielu lat jest on ważnym działaczem samorządowym w jednej z gmin na Lubelszczyźnie), którego poczucie humoru bardzo mi odpowiadało. Wiele powiedzeń „wacka” zapożyczonych jest wprost od niego. Szkoda, że w/w forum już wygasło, bo chętnie dalej bym się w to bawił. Teraz ten swój skład powiększyłbym o 5-letniego syna. Słabo zapamiętałem z tamtego okresu internautę o nicku „long”, który w części licealnej posługiwał się głównie wulgaryzmami i obscenicznymi tekstami. Mam nadzieję, że to nie byłeś ty. Zacytuję na koniec dwa fragmenty wypowiedzi „Wacka”, pod którymi podpisuję się i dzisiaj:
|
Drogi cłk, nie możesz tego robić co Wacek, bo po prostu nie potrafisz. Nawet "obrażać" trzeba umieć. Można z "grubej rury" ,jak ty i ten szczyl Ziomblack, a można też finezyjnie i cierpko. "Obraź" mnie, cłk, bez jednego "złego" słowa - to jest sztuka. Walenie z grubej rury, to zajęcie dla kretynów, których to poniża, nie zaś adresatów. Ja się obawiam inteligentnych adwersarzy, a nie durniów i magistrów-analfabetów. Odnośnie "nabijania postów"; faktycznie większość z nich to bicie piany i bijatyki z różnorakimi oszołomami i wulgarystami. Po prostu uważam, że w życiu, inaczej niż w wymiarze duchowym, nie należy ustępować durniom, lecz przyjąć bejsbolową rękawicę. Hitler przegrał, nie dlatego, że był Zły, lecz dlatego, że Dobro miało więcej armat. Ale też, cłk, pochwal się tak przekrojowymi postami jak moje w tematach dotyczących polityki, terroryzmu, Policji, obyczajowości, kwestii wiary i poczęcia, ideologii, fizyki, matematyki, prawa, astronomii etc. |
|
W postach Kamila i Kuubusa wyczuwam ogromną tęsknotę za tak zwanym i mitycznym w Ich mniemaniu PORZĄDKIEM. To taki substytut niemieckiego: ordnung muss sein ( porządek musi być). Pragnę zauważyć, że Ci sami fachowcy od "porządku" ukuli inne hasło: arbeit mach frei ( praca czyni wolnym) i zawiesili je na bramie w Auschwitz. Czy chcecie, czy nie, to Kamilku i Kuubusie, marzy Wam się dyktatura. Wolność i swoboda wypowiedzi, oczywiście w ramach prawa i dobrych obyczajów, jest wartością nadrzędną nad Waszymi, nostalgicznymi marzeniami. I tego się będę trzymał... |
2. nowy
Jak pan ocenia pracę p. wicestarosty zwłaszcza przy nadzorowaniu szpitala?
- Nie zamierzam publicznie bawić się w ocenę pracy mojej koleżanki organizacyjnej. To byłby jakiś nowy obyczaj, którego nie chciałbym inicjować. Po to są wewnętrzne gremia, by tam dochodzić do jakiegoś porozumienia. My, w służbie publicznej, mamy rozwiązywać problemy społeczne, a nie wywoływać publiczne awantury. Oczywiście zawsze jest jakieś ryzyko, że ewentualne zasadnicze różnice w ocenie pewnych ważnych spraw ogólnospołecznych, będą wymagały odwołania do opinii publicznej. I do poniesienia, w związku z tym, odpowiedzialności politycznej…
3. stodiabłów
Dlaczego, patrząc przez pryzmat ostatnich wydarzeń nie zadziałał pan w sposób stanowczy, energiczny i zdecydowany ?
błahaha
- daj spokój, stary.
4. Zbychu
pewnie to córka jego drugiej żony się wypowiadała z jego profilu bo ona do gimnazjum wtedy chodziła... a właśnie jaki pan Gregorowicz ma stosunek do wartości jaką jest rodzina??:P
- Posiadam dwoje dorosłych już dzieci z pierwszego związku. Oboje pracują poza Lubartowem. W drugim wychowuję wraz z żoną Beatą dwoje dzieci: 5-latka I tegoroczną maturzystkę. Wychowałem się w wielodzietnej, osieroconej przez ojca, rodzinie. W niekwestionowanym kulcie matki. Dla mnie rodzina jest wartością samą w sobie, a dzieci to wartość najwyższa. Mam nadzieję, że moi najbliżsi nie są dla ciebie obiektem dla politycznych wycieczek. Tak będzie dobrze dla nich i dla ciebie…
5. Wegetarianin
Zbychu, zdejmij te okulary Elvisa
jeśli zadajesz publicznie osobiste pytania. No chyba że masz coś do ukrycia. Radny Gregorowicz nie nalezy do osób, które jakoś szczególnie cenię, ale uważam, że to nie miejsce na takie solówki. Pytanie longa jest dosyć dowcipne (nie powiem, uśmiałem się), ale włażenie komuś z butami już nie.
-Dziękuję.
6. Kurczakowski
Zostaje pan dyrektorem szpitala
i co pan zrobi?? To a propos ciągłej krytyki dyr. Dudziaka z Pana strony. Tylko proszę konkretnie bez filozofowania.
- Proszę trzymać się faktów; otóż nie krytykuję publicznie dyrektora szpitala. Co innego debata na wewnętrznych forach samorządu powiatowego. Tam rzeczywiście używałem dosyć mocnych argumentów. Z drugiej strony, to gdzie mam dyskutować o problemach NZOZ-u? Na ulicy? A może jakieś referendum? Bez przesady. Po to jestem członkiem Rady Powiatu, Rady Społecznej NZOZ-u i biorę udział w posiedzeniach Zarządu Powiatu, by tam wałkować problemy służby zdrowia.
Odnośnie hipotetycznego stanowiska dyrektora szpitala, to powiem tak: Pokaż mi budżet, a powiem ci kim jesteś. Trzeba wreszcie dobrze policzyć i zoptymalizować koszty szpitala np. poprzez rachunek kosztów działań. I bezwzględnie należy go obniżyć poniżej przychodów. Tego od wielu lat nie mogą zrozumieć kolejni dyrektorzy. Produkują tony papieru na jakieś fikcyjne programy naprawcze. Jednocześnie należy też wreszcie określić jakie usługi medyczne powinny być realizowane w naszym szpitalu. Generalnie, szpital choruje na brak decyzyjności dyrekcji i rzeczywistej woli zmian. Za dużo tam jednocześnie ruchów pozornych.
Zbyt długo pracuje w zarządzaniu, by w tym miejscu silić się na szczegóły. Ale, uwierz mi, kierowanie tego typu jednostką to żadna” filozofia”, wbrew temu, co tłumaczą sami kolejni zainteresowani.
7. Hombre
w tej kadencji lubartowskiego samorządowego powiatu? Czy Pan, jako członek władz Powiatu i koalicyjny przewodniczący Rady jest dumny z osiągnięć władz powiatu na polu ochrony zdrowia? (Mam tutaj na myśli sytuację w szpitalu, roszady na stanowisku dyrekcji i ostatnie posunięcia Zarządu Powiatu w stosunku do NZOZów)?
- Nie żartuj. W twoich pytaniach jest od razu zawarta teza, że wszystko jest tam do bani. Otóż nie. Sama wyliczanka konkretnych działań zajęła by mi wiele stron maszynopisu. Dumny z „osiągnięć” nie jestem, ale w worku pokutnym też nie zamierzam chodzić. Po szczegóły zapraszam na środowe dyżury…
8. ANG
- Czy będzie brał Pan udział w nadchodzących wyborach samorządowych? (jeśli tak,to powiat,czy miasto?)
2. Kogo widziałby Pan na stołku burmistrza?
- Ad 1. Pewnie tak, ale nie będę się zakładał…
Ad 2. Dzisiaj nikogo takiego nie widzę i to budzi moje poważne obawy o naszą lokalną społeczność. Obecny „rynek” kandydatów jest całkowicie zużyty i nie do przyjęcia. Generalnie, widziałbym kogoś, kto ma doświadczenie, nie jest zrutynizowany, ale jednocześnie przygotowany do samorządowej roboty. Żadnych takich, co to „chcą coś zrobić” dla Lubartowa. Potrenować rządzenie to można w sim city, a nie dając realne narzędzia władzy. To zbyt nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla miasta. Oni już muszą potrafić to zrobić. Zwyczajni pragmatycy i fachowcy z referencjami.
9. regionalista
Jak ocenia Pan radną Jublewską i koalicję z PSL?
- Podobno to Pan zaproponował pani Jublewskiej kandydowanie na burmistrza z ramienia PiS-u 4 lata temu. Czy zrobiłby pan teraz to samo?
2. Czy nie uwiera Pana koalicja z PSL-em?
3. Jak Pan ocenia pracę radnych PiS w Radzie Miasta, choćby na przykładzie nieudzielenia absolutorium burmistrzowi?
- Ad 1. Tak, to prawda. I nie żałuję. Jej kandydatura wykazała potrzebę zmiany sposobu rządzenia miastem i zwiastowała erozję dotychczasowego stylu sprawowania władzy. Inną sprawą jest, czy wspomniana przez ciebie kandydatka spełniłaby oczekiwania. Nie umiem na to dzisiaj odpowiedzieć. Dzisiaj tego już nie zrobię, bowiem sytuacja uległa zmianie. Dwa razy wejść do tej samej rzeki nie można, co nie oznacza braku możliwości współpracy.
Ad. 2. Nie, nie uwiera. Lepsi przewidywalni, choć czasem niewygodni partnerzy polityczni, niż plankton wyborczy, gotowy „za miskę ryżu” sprzedać się każdemu.
Ad 3. Radni PIS w Radzie Miasta to najbardziej stonowana i skupiona na rzeczywistych problemach miasta grupa opozycyjna. Nie uwikłana w personalne gierki i teatralne, sesyjne występy. Trochę brakuje im doświadczenia i mogliby być także bardziej „nieprzemakalni” dla politycznej konkurencji. Nieudzielenie absolutorium dla burmistrza to akurat nie najlepsza ilustracja ich pozytywistycznej pracy w Radzie, chociaż będąca naturalną konsekwencją lekceważenia przez rządzącą koalicję.
10. gustaw
1. Czy będzie Pan kandydował na Burmistrza Lubartowa?
2. Co Pan sądzi o konflikcie pomiędzy władzami miasta a spółdzielnią?
3. Jakie jest Pana zdanie na temat budowy sortowni śmieci w Lubartowie?
- Ad 1. Jeśli zaistniałaby szansa uzyskania szerszej akceptacji dla takiej kandydatury, poszerzonej o inne grupy wyborcze, niż tylko jedna partia to pewnie tak. Oprócz zwykłego chciejstwa i przygotowania merytorycznego liczy się bowiem także realna ocena sytuacji.
Ad 2. „Nie mój cyrk, nie moje małpy” – to ramy tego konfliktu. Na serio natomiast, nie chcę nawet tego oceniać. Mam, jak większość mieszkańców tego miasta, po uszy tego wirtualnego konfliktu.
Ad 3. Jestem przeciw. A oto moje już 1,5 roczne tezy w tej sprawie:
1.Jednoznaczne zdefiniowanie przygotowywanych terenów przemysłowych (ok. 57 ha) w rejonie Nowodworskiej, Gazowej i Lipowej jako lokalizacji przemysłu „brudnego”, nie spełniającego wymogów sanitarnych. Taki charakter uprzemysłowienia wygeneruje tylko minimalną liczbę miejsc pracy.
2.Ewidentne zagrożenie dla miejskiego ujęcia wody – 700 m, cmentarza – 500 m i dzielnicy domków jednorodzinnych – 250 m.
3. Niekorzystne położenie urbanistyczne i geograficzne wobec pozostałego obszaru miasta w strefie przeważającego nawiewu od strony zachodniej (niekorzystna róża wiatrów).
4. Zagrożenie, w związku z różą wiatrów, możliwością przemieszczania szkodliwych substancji chemicznych i biologicznych nad gęsto zaludnione obszary miasta.
5. Brak rzeczywistych konsultacji społecznych przed podjęciem tak odpowiedzialnej decyzji i, tym samym, pozbawienie obywateli wpływu na bieg rzeczy zagrażający ich domostwom i dorobkowi życiowemu.
6. Próby mataczenia w kwestii sondażu opinii publicznej i przedstawianie go jako wiarygodnie wyrażonej „woli ludu”, podczas gdy przepisy za taką, rodzącą konsekwencje, wolę uznają tylko referendum powszechne.
7. Brak rzeczywistych i skutecznych wysiłków na rzecz innej lokalizacji.
8. Zlekceważenie możliwości zlokalizowania sortowni wespół z Lublinem w Rokitnie.
9.Niezrozumiały i niespotykany nigdzie indziej przywóz odpadów z czterech podmiejskich gmin do miasta, który nie rozwiązuje całościowo problemu odpadów w powiecie, a zwiększa zagrożenie sanitarne miasta.
10. Ograniczanie perspektyw urbanistycznych Lubartowa, jednego z najmniejszych obszarowo miast Lubelszczyzny, poprzez lokalizację w samym atrakcyjnym jądrze lokalizacyjnym tak odstraszającej inwestycji.
11. Swoisty chaos urbanistyczny, lokujący w jednym rejonie miasta „groch z kapustą”, czyli ujęcie wody, cmentarz, sortownię śmieci i osiedla mieszkaniowe.
12. Brak wrażliwości na kwestie etyczne poprzez lokalizację sortowni śmieci w pobliżu miejsca pochówku, co stanowi naruszenie pewnego tabu kulturowego i jest przykładem znieczulicy społecznej.
13. Brak przewidzianych prawem konsultacji z gminą Lubartów w sprawie poszerzenia obszaru miasta, tak by zapewniał możliwości rozwojowe i dawał szanse na lokowanie wspólnych inwestycji w interesie wszystkich stron.
11. rafpaf
błagam nie pytajcie wciąż o sortownię
wszystkich po kolei. Już mi się rz...ć chce czytając na ten temat. A ja poproszę o odpowiedź na pytanie : Na kogo pan zagłosuje w wyborach prezydenckich?
- Zagłosuję na p. Jarosława Kaczyńskiego. Grozi nam monopol monopartii w obszarze rządu, sejmu, prezydentury i mediów. Pamiętam i nie chcę tego ponownie. Ci, którzy zaraz zaczną wybrzydzać, że przecież tak było za rządów PIS-u, zwyczajnie naginają rzeczywistość. Media zawsze były po stronie PO. Demokracja nie jest ustrojem danym raz na zawsze; jego istotą jest spór i konflikt idei. Grozi nam meksykanizacja . Ja jestem sierotą po wymarzonej koalicji PO-PIS. Jeśli PO chce współpracy rządu z prezydentem, to niech utworzy wielką koalicję PO-PIS. Jeśli natomiast samodzielnie prze do władzy w każdym obszarze, to to zaczyna być groźne dla wszystkich. Nawet dla niej samej.
12. Ela Was
Jakiś czas temu zadałam pytanie dotyczące przyszłości starego szpitala, zwłaszcza oddziału płucnego. Pan Dudziak na nie nie udzielił żadnej odpowiedzi. W związku z tym to samo pytanie kieruję do Pana. W dobie starzejącego się społeczeństwa taki oddział powinien być raczej rozbudowywany. Czy konsekwencją przeniesienia oddziału na ul. Cichą będzie w perspektywie jego likwidacja?
- W „nowym” szpitalu jest wolne miejsce na 5-tym piętrze po laryngologii, na 3-cim – po okulistyce i na drugim – na oddziale wewnętrznym. Odkąd sięgam pamięcią, kolejni dyrektorzy zamierzali przenieść oddział płucny do powyższych lokalizacji. Przeszkodą był brak pieniędzy i zwyczajne lenistwo decyzyjne. Ostatnio, aktualna jest koncepcja przeniesienia oddziału płucne na wewnętrzny i likwidacja leczenia gruźlicy, która występuje podobno w sposób symboliczny i może być z powodzeniem leczona w innych okolicznych szpitalach. W tej sprawie samodzielnie może działać sama dyrekcja szpitala. Ja bym proponował nie ulegać w tej sprawie gminnej wieści i czekać na rzeczywiste rozstrzygnięcia.
13. Mario
- Kto Pana zdaniem jest odpowiedzialny za sytuację w Szpitalu?
- Przetarg na Tomograf
- Zamiana osób na stanowiskach kierowniczych, czy były ogłoszone konkursy na kierownika w Kadrach i Płacach, Techniczno - Gospodarczym, Księgowości, czy osoby które zostały nowymi kierownikami posiadają odpowiedni poziom wykształcenia do objęcia w/w stanowisk
- Działania Dyrektora Dudziaka
2. Jak ocenia Pan koalicję PSL - PIS w obecnej kadencji: Pozytywy – Negatywy.
- Ad 1. Za kierowanie szpitalem samodzielnie odpowiada kierownik tej jednostki. Natomiast „za sytuację” - pewnie my wszyscy. Moja ocena sposobu sprawowania funkcji kierowniczych w szpitalu jest krytyczna. Mam wrażenie, że niektóre z tych funkcji „się pełni”, natomiast jednocześnie „się ich nie wykonuje”. Tylko nieliczne stanowiska w szpitalu wymagają procedury konkursowej. Te akurat wymienione przez ciebie – nie, co nie znaczy, że nie powinny być obsadzone profesjonalistami.
Ad 2. Pozytywy: czytelny, odpowiadający preferencjom wyborczym układ koalicyjny. Przewidywalność partnerów koalicyjnych. Spokój i stabilizacja władzy. Negatywy: jesteśmy „braćmi mniejszymi”…



























Kontakt:
Dziękuję
za wyczerpującą odpowiedź.
Sorry, ale
ja jakoś nie czuję się odpowiedzialna za sytuację lubartowskiego szpitala. To raczej szpital jest odpowiedzialny za moją.
A co do naginania rzeczywistości: sam Pan ją nagina. Media publiczne są po stronie PO???
buuuu :(
widzę stary, że zostawiasz mnie samego z tym problemem
Dziękuje za odpowiedź :)
Dziękuje za odpowiedź panie przewodniczący.
Czuję lekki niedosyt odpowiedzią na pytanie nr.1 i proszę jeśli jest to możliwe o uszczegółowienie
Gdzie dokładnie znajdują się informację, które stanowiska w szpitalu wymagają procedury konkursowej?
Pozdrawiam
Źle się dzieje...
(..)Po to jestem członkiem Rady Powiatu, Rady Społecznej NZOZ-u i biorę udział w posiedzeniach Zarządu Powiatu, by tam wałkować problemy służby zdrowia.(...)
O ile dobrze pamiętam to jest Pan członkiem Rady Społeczej SPZOZu (Samodzielnego Publicznego. ..) czyli palcówki publicznej a nie NZOZu (Niepublicznego...) - chyba, że o czymś społeczeństwo nie wie?
Czyżby masz szpital został już "sprzedany"?
Komentarz do uwag...
Ad. Uwagi Maria: Konkursy na stanowiska kierownicze w publicznych zakładach opieki zdrowotnej
Zgodnie z art. 44a ustawy o zakładach opieki zdrowotnej (t.j. Dz. U. 2007, Nr 14, poz. 89 z późn. zm.), w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, z wyjątkiem publicznych zakładów opieki zdrowotnej utworzonych w celu prowadzenia badań naukowych i prac badawczo-rozwojowych w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia oraz żłobków, przeprowadza się na stanowiska m. in. naczelnej pielęgniarki, przełożonej pielęgniarek zakładu oraz pielęgniarki oddziałowej.
Szczegółowe zasady przeprowadzania konkursów na powyżej wskazane stanowiska kierownicze określa rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie szczegółowych zasad przeprowadzania konkursu na niektóre stanowiska kierownicze w publicznych zakładach opieki zdrowotnej, składu komisji konkursowej oraz ramowego regulaminu przeprowadzania konkursu (Dz. U. 19998, Nr 115, poz. 749).
Ad Uwagi Private Jackie: Oczywiście, że masz rację - powinno być "..Rady Społecznej SP ZOZ-u. Za powyższy chochlik przepraszam.
Hmmm
@Gregor:Ja oczywiście przeprosiny przyjmuję - nie jestem pamiętliwy ;)
Złośliwe osoby - do których od urodzenia nie należę - mogłyby insynuować , że nie wie Pan jaka jest forma prawna funkcjonowania podległego Wam szpitala ;)
Przyjmuję jednak, że to zwykłe przejęzyczenie, które przytrafiło się Panu po ciężkich bojach Zarządu Powiatu z NZOZami z ulicy Szaniawskiego...
Hmm...
@PrivateJackie:Nic nie wiem n/ t "ciężkich bojów" Zarządu Powiatu z NZOZ-ami. Spotkanie w tej sprawie dopiero nastąpi. Ponadto przypominam ci, że nie jestem członkiem Zarządu, więc ten ewentualny "bój" mnie nie dotyczy (chociaż dostałem do wiadomości pismo w tej sprawie, więc jestem w miarę na bieżąco0. Prawdopodobnie zasugerowałem się pytaniem nr 7 (Hombre), gdzie wspomniano o NZOZ-ch. Jeśli chodzi o formę prawną szpitala, to, nie chwaląc się, współtworzyłem jego ostateczny kształt statutu sprzed paru lat, więc, kto jak kto, ale ja status prawny tej jednostki powinienem znać. Przyjmij zatem definitywnie, że osłabłem gdzieś na neuronowych łączach przy nocnym pisaniu odpowiedzi na pytania...
Jeszcze brzmienie art. 44 a, ust. 1 ustawy o zoz
Art. 44a. 1. W publicznych zakładach opieki zdrowotnej, z wyjątkiem publicznych
zakładów opieki zdrowotnej utworzonych w celu określonym w art. 1 ust. 2 pkt 1 oraz
Ŝłobków, przeprowadza się konkurs na stanowisko:
1) kierownika zakładu, z wyjątkiem kierownika samodzielnego zakładu opieki zdrowotnej;
2) zastępcy kierownika zakładu w zakładzie, w którym kierownik nie jest lekarzem;
3) ordynatora;
3a) ordynatora - kierownika kliniki;
3b) ordynatora - kierownika oddziału klinicznego;
4) naczelnej pielęgniarki;
5) przełożonej pielęgniarek zakładu;
6) pielęgniarki oddziałowej
.
tak, to nie byłem ja....nie zwykłem sie posługiwać wulgaryzmami piszac w internecie....słaba ma pan pamiec
Żenada
Ten facet udzielający odpowiedzi jest po prostu żenujący.Chciałby błyszczeć inteligencją,ale wyraźnie brak mu "pary"(intelektualnej). Wiele jego wypowiedzi przypomina te najbardziej toksyczne niektórych członków PIS(np.ciemny lud to kupi posła Kurskiego).Ten "plankton polityczny za miskę ryżu" to już szczyt elokwencji i klasy Pana Przewodniczącego