drukuj

Jacek Bednarski: Sąsiedzi nie zajmują się polityką

Jacek Bednarski. Fot. Sąsiedzi

Jacek Bednarski, ze stowaryszenia Sąsiedzi odpowiada na pytania zadane przez internautów.

lubartowianka

Lubię Sąsiadów za to co robią

a właściwie już za to, że w ogóle coś robią i że im się chce. Bo w naszym mieście niewielu ludziom się chce. Proszę Panie Jacku, niech Pan napisze coś o sobie. Tak po ludzku, od siebie.

Cieszę się , że znajdują się takie osoby, które nas lubią i wspierają w tym co robimy. Dla nas (Sąsiadów) zadowolenie uczestników naszych imprez jest rzeczą najważniejszą . To właśnie Ci ludzie napędzają nas do dalszej pracy, szukania nowych pomysłów i lepszej , profesjonalnej realizacji.
O sobie tak po ludzku
Jestem Lubartowianinem od urodzenia, kocham to miasto i mimo wielu okazji do wyjechania stąd zostałem. Mimo mojego wzrostu, wagi i łysej głowy jestem normalnym wrażliwym i romantycznym facetem, który kocha ludzi. Bez przyjaciół, bliskich i znajomych życie traci sens. Być może takie zdania śmiesznie brzmią, gdy pisze się je na internetowych forach. Ale ja po prostu taki jestem. Gdy widzę dramat wzruszam się. Zawsze staram się stawiać siebie po tej drugiej stronie i od razu myślę jak mogę pomóc. Nie potrafię przejść obojętnie obok ludzi, którzy mają problem, którzy cierpią. Uwielbiam dzieci. Sam jestem tatą. Mam dwie córki: starsza ma już 16 lat i wkracza w świat dorosłych. Tylko patrzeć jak nas opuści. Moja druga córka jest jeszcze mała, często zabieram ją na nasze festyny. Bawi się, poznaje ludzi. Są jeszcze dzieci z którymi się spotykam w Emaus oraz wychowankowie Domu Dziecka w Kijanach. Staramy się im jako Stowarzyszenie Sąsiedzi, pomagać, odwiedzać, rozmawiać. Bardzo się cieszą na te nasze wizyty. Pewnie wielu z Was byłoby zaskoczonych, ale dla tych dzieciaków ważniejsze od prezentów i słodyczy są rozmowy, uścisk ręki, czy przytulenie się. Co mogę jeszcze napisać o mnie? Mam bardzo wiele pomysłów, które staram się realizować. Niektórzy mówią, że jestem też postrzelony, że zaskakuję i rozpiera mnie energia. Chętnie pomagam każdemu kto mnie o to poprosi. W wolnym czasie gram w piłkę , jeżdżę na rowerze. Niestety wolnego czasu zawsze mi brakuje.

stodiabłów

Czym nakarmicie "przejedzonych"

Spółdzielcówpotomasiakowskich, Targowiczan, Antysortowniczan, Bezdomnych Loczan, Placużałujących, Przychodnibroniących?

Jakieś pomysły na rozwiązanie sporów w/w sporów?

błahaha

Po pierwsze: z przymrużeniem oka (bo tak odczytuję Twoje pytanie): Wszystkich tych których wymieniasz możemy nakarmić jedynie naszą grochówką-pracujemy nad nową zupą gulaszową ...

Po drugie: na poważnie(bo te konflikty utrudniają wielu mieszkańcom życie): Nie ma co udawać, że ja jako mieszkaniec miasta i nasze Stowarzyszenie, które działa w Lubartowie nie widzimy tych problemów. Przecież w jakimś stopniu dotykają one także i nas. Wydaje mi się, że aby rozwiązać jakiś problem najpierw trzeba wiedzieć co go spowodowało. Decyzje dotyczące przyszłości miasta i jego mieszkańców zawsze są ważne i nie powinny rodzić, aż tylu konfliktów. Uważam, że kluczem do rozwiązania tych wszystkich problemów jest Rozmowa i Informacja. Niestety tego zabrakło i wciąż brakuje. Lubartowianie czują się „skołowani" , ponieważ „po czasie" dostają różne informacje z różnych stron. Według mnie podstawowym błędem jest wojna stron konfliktu na listy otwarte do prasy. W taki sposób nie rozwiązuje się problemów, tylko się je jątrzy i próbuje zdobyć przychylność mieszkańców. Oni owszem powinni być informowani, ale nie w taki sposób. Ludzi nie interesują przepychanki władzy, ale efekty jej działania.

Kurczakowski

Wybory

Czy stowarzyszenie Sąsiedzi poprze kogoś w nadchodzących wyborach samorządowych, czy może wystawi swoich kandydatów?

Na takie pytanie jest jeszcze za wcześnie. Nasze Stowarzyszenie nie zajmuje się polityką. W tej chwili oczywiście czytamy prasę, Internet, ponieważ chcemy wiedzieć co się dzieje w mieście. Jak na razie jednak nie widzę żadnego kandydata na którego zagłosowałbym w wyborach. Powiem wprost: dla Sąsiadów jest to czas bardzo wytężonej pracy. Już 12 i 13 czerwca współorganizujemy Biesiadę Czerwcową ( wraz ze Starostwem Powiatowym i PMDK). W ten sam weekend mamy Odpust na Jacku. Plany festynowo- imprezowe Sąsiedzi mają już ustalone do września. Ciągle też zgłaszają się do nas ludzie, którzy chcą coś zrobić, więc kalendarz się zapełnia. Przy tym ogromie pracy staramy się zwyczajnie nie zwariować.

barteq

Polityka!?

Dawniej panowie brzydzili się tematem. Myślisz Kurczakowski że zaczęli od grochówki dla mas, żeby skończyć na salonach z devolajem? Nie będziecie mieli zgagi po takiej kiełbasie wyborczej?

Czy od początku taki był pomysł na urobienie klienteli? Podobno J Tracz agituje za wami. Kim jest w organizacji? Specjalista od PR?

Proszę o konkrety, nie o zasmażkę ;)

Nie wiem skąd wziął ci się kotlet i kiełbasa tym bardziej wyborcza- mamy bardzo świadome społeczeństwo, które potrafi odróżnić naszą pyszną wojskową grochówkę od czegoś tam wyborczego. Pan Jurek Tracz nie jest członkiem naszego Stowarzyszenia, ale nigdy nie ukrywał, że nas lubi i zawsze możemy liczyć na jego obecność na imprezie Sąsiadów i na jego wsparcie. My również nie omijamy Jego imprez. Pan Jurek nie jest naszym specjalistą od PR. Żyjemy w wolnym kraju, obowiązuje wolność słowa, dlatego nie możemy nikomu zabronić tego że mówi o nas źle, czy dobrze. Czy agituje? Tego dowiedziałem się od Ciebie.

nowy

1 Z jakich żródeł

Sąsiedzi finansują imprezy

2. Czy korzystają z dodacji z UE (z jakich) bądź miejskich czy powiatowych

Finansujemy się jak każde stowarzyszenie: ze składek, piszemy również wnioski do UE/Fundacja Schumana, FIO/, Starostwa, Gminy. Sponsorami naszych imprez są firmy z Lubartowa i okolic. Nie otrzymujemy na naszą działalność dotacji z Urzędu Miasta.

rafpaf

Pierwsze pytanie:

dlaczego nikt jeszcze nie zapytał czy J. Bednarski będzie startował w wyborach na burmistrza Lubartowa??? Możliwych do zaakceptowania dla mnie osobiście kandydatów wielu nie widzę. A właściwie żadnego zdeklarowanego. Zadaję więc powyższe pytanie z czystej ciekawości.

Drugie pytanie:

Na kogo J. Bednarski zagłosuje w wyborach prezydenckich?

Przyznam szczerze, że nie jestem zaskoczony tym pytaniem. Już kilka razy „na mieście" słyszałem plotkę, że będę kandydował na burmistrza. Ciekaw jestem tylko, kto jest jej autor em. ;)Na dzień dzisiejszy nie mam planów politycznych. Tak jak już napisałem wyżej: nie wiem, też na kogo sam zagłosuję. Co do wyborów prezydenckich to jeszcze poobserwuję kampanie, argumenty i zdecyduję w ostatniej chwili.

papi

Czy się chce?

Czy chce Panu poświęcać się swój wolny czas i siły na organizację tak dużej ilości wydarzeń pomimo tak wielu negatywnych głosów?

Jasne że tak i to z kilku powodów ludzie dla których to robimy nigdy nie zawodzą, przychodzą dobrze się bawią i spędzają wolny czas wśród znajomych - mamy już stałych wiernych uczestników po drugie robię to również dla samego siebie -sam się w tym realizuję i dobrze się bawię :0)) zapraszam
 

Wegetarianin

sortownia

co Pan myśli o sprawie sortowni śmieci? Kto ma rację czy miasto robi ludzi w konia twierdząc "to nie śmierdzi" czy przeciwnicy sortowni mają rację twierdząc że jest za blisko zabudowań. Czy lokalizacja jest dobra?

Jestem jak najbardziej za takim zakładem bo to oszczędność dla mojego budżetu domowego, wielka wartość ekologiczna. Minusem jest jednak bliskość zabudowań. Podobała mi się ocena i głos w sprawie bodajże Pana Dubińskiego który sugerował lokalizację w okolicy oczyszczalni ścieków gdzie było kiedyś wysypisko śmieci oraz sprzyjająca róża wiatrów obecnie chyba nie jest to możliwe chociażby na powstający w sąsiedztwie zakładu mięsnego. Najlepiej usytuować to z dala od zabudowań w otoczeniu zalesionym żeby nie sprawiało to kłopotu okolicznym mieszkańcom. Z drugiej strony wiem że potrzeba na to sporo terenu a takich miasto chyba nie ma za wiele w innych lokalizacjach.

 (Pan Jacek nadesłał odpowiedzi na pytania zadane do czwartku, deklarując, że odpowie również na te nadesłane w poźniejszym terminie - redakcja)

Zdjęcia

  • Jacek Bednarski. Fot. Sąsiedzi

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
lubartowianka
lubartowianka ndz., 2010-06-06 09:04
kapitansparow
kapitansparow ndz., 2010-06-06 12:35

Podobno członkowie

Podobno członkowie stowarzyszenia sąsiedzi agitowali za odwołaniem burmistrza a rzekomo nie mieszacie się do polityki?

stodiabłów
stodiabłów ndz., 2010-06-06 16:32

jakie podobno!

Podobno, to Kopernik była kobietą :)))
Aha, ja dziękuję za wyczerpujące nieudzielenie odpowiedzi :P

bułahaha
stodiabłów
stodiabłów czw., 2010-06-10 10:36

Ale kiedy? Jak przyjdą szwedy :)))

@stodiabłów:

" (Pan Jacek nadesłał odpowiedzi na pytania zadane do czwartku, deklarując, że odpowie również na te nadesłane w poźniejszym terminie - redakcja)"

bułahaha
Jajakobyły
Jajakobyły pon., 2010-08-16 16:17

Jacek i redakcja wyorbitowali

się na wakacje tunelem czasoprzestrzennym i aktualnie przebywają w innym wymiarze przez co: "w późniejszym terminie" ma zupełnie inny wydźwięk....
Grzegorz Ciechowski przepowiedział to spotkanie :
"podobno
raz na milion
raz na milion świetlnych lat
zdarza się to co spotkało
i co trzyma tutaj nas
tylko raz na milion
raz na milion świetlnych lat
najpiękniejsza katastrofa - eksploduje supernova..."
Eksplozja już jakby była, ale gdzie ta supernova?