Jezioro Krasne. Jak wypoczywa się nad naszymi jeziorami? (zdjęcia)
Jako, że córka wstaje wcześnie, to i nad jeziorem byliśmy dość wcześnie rano. I do południa jeszcze jakoś dało się wytrzymać. Później było już tak wiele osób, że ciężko było znaleźć wolne miejsce na rozłożenie ręcznika na trawie nad brzegiem jeziora.
Na pewno jezioro Krasne nie jest też jakimś bardzo wyszukanym kurortem. Dlatego pewnie nie dziwi nikogo, że od strony jeziora, gdzie znajduje się zajazd "Rubin" tak naprawdę nie ma fajnej piaszczystej plaży. Nikogo też nie dziwi, że w zwykły słoneczny dzień w knajpce w ośrodku nie można "chwilowo" kupić lodów, bo akurat zabrakło prądu. To już takie nasze "swojskie" klimaty.
W tym roku byłem też w miejscowości Radawa (woj. podkarpackie) koło Jarosławia. Jest tam niewielki zalew. Jest też ośrodek (prowadzony przez gminę, a nie dzierżawiony przez firmę prywatną). Gmina pobiera nawet drobne opłaty (kilka złotych) za wstęp na teren ośrodka i zalewu. Ale jest piękna, czysta (i oczywiście piaszczysta) plaża. Obok zalewu są m.in. boiska do gry w siatkówkę, koszykówkę, bardzo ładny plac zabaw dla dzieci. I w słoneczne dni również można spotkać tłumy nad brzegiem. Bo ludziom wcale nie przeszkadza, że muszą płacić, kiedy dostają w zamian bardzo dobry towar.
Oczywiście nie ma też co demonizować. Nad Krasnem wcale nie jest tak źle.
Ale może mogłoby być lepiej? Co o tym sądzicie?
Czekamy też na Wasze "recenzje" lub fotograficzne relacje z innych jezior położonych w powiecie lubartowskim lub okolicach.




































Kontakt: