Kamionka: Podpalili komisariat policji (wideo)
– Nigdy w życiu nie spotkałem się z takim aktem wandalizmu. U nas w Kamionce hucznie obchodzi się przełamanie postu. Być może ktoś za dużo wypił i wrzucił przez okno butelkę z łatwopalnym płynem. Gdyby w środku był policjant, mogłoby dojść do tragedii – mówi Grzegorz Szymanek, zastępca wójta gminy Kamionka.
Pożar wybuchł kilka minut po godzinie 2 w nocy ze środy na czwartek. Dym i płomienie na parterze budynku urzędu gminy, w którym mieści się posterunek, zauważyli policjanci patrolujący teren. Wewnątrz ogarniętych ogniem pomieszczeń nikogo nie było.
– Do akcji wyjechały cztery nasze jednostki. Gaszenie zajęło nam 30–40 minut – mówi Piotr Daniewski, komendant Ochotniczej Straży Pożarnej w Kamionce.
W czwartek od rana policjanci typowali podejrzanych. – Jeździli jak wściekli. Przesłuchali siedem czy osiem osób. Wie pan, u nas policja jest strasznie ostra. Wlepiają mandaty nawet za brak zapiętych pasów. Ścigają po dyskotekach, za alkohol – mówi nam młody mieszkaniec wsi. – A tutaj młodzież jest krewka, więc agresję kieruje przeciwko policji.
Kilka miesięcy temu posterunek policji w Kamionce przeszedł gruntowny remont. – Pożar doszczętnie zniszczył pomieszczenia na parterze. W jednym pokoju odpadł tynk i spaliło się całe wyposażenie. Na razie za wcześnie na oszacowanie strat – mówi nadkom. Artur Marczuk, rzecznik policji w Lubartowie.
Policjanci zatrzymali już dwóch mieszkańców Kamionki w wieku 21 i 19 lat, którzy najprawdopodobniej mają związek z podpaleniem. Ale trwa jeszcze dochodzenie w tej sprawie.
– Teraz o Kamionce będą mówić w całej Polsce. U nas jest taka tradycja, że na przełamanie postu młodzież maluje pannom okna wapnem i hucznie się bawi. Chyba jednak ktoś przesadził – mówi mieszkanka gminy.
Do czasu zakończenia remontu posterunku policjanci będą korzystać z pomieszczeń na piętrze.
Atak na posterunek policji w Kamionce - zobacz film



























Kontakt:
Welcome to Hell
konkurencyjne młodzieżówki z ohapów?