Kasztanowiec pomnikiem przyrody
W dniu dzisiejszym złożyliśmy wniosek do Urzędu Miasta w Lubartowie o ustanowienie pomnika przyrody i objęcie go ochroną prawną. Wniosek dotyczy kasztanowca (Aesculus hippocastanum) rosnącego na działce nr 93/1, której właścicielem jest Urząd Miasta.
Chyba każdy z mieszkańców Lubartowa kojarzy, o które dostojne drzewo chodzi.
Wiemy,że nie każde drzewo może zostać pomnikiem przyrody, ale nasz kasztanowiec w pełni na to miano zasługuje.
Ściągnęliśmy ze strony Ligi Ochrony Przyrody formularze, które służą do zgłaszania „kandydatów"do miana pomników przyrody, ale obawialiśmy się, że brak fachowego przygotowania uniemożliwi nam przygotowanie profesjonalnie wypełnionego wniosku.
Wymagano m. in. określenia schematu korony, wieku, pierśnicy, czyli obwodu na wysokości 130 cm (lub bezpośrednio pod koroną).
Wprawdzie nie odmówiono nam pomocy w określeniu tych wielkości, ale postanowiliśmy rozwiać swoje wątpliwości telefonicznie, kontaktując się z Zarządem Głównym LOP.
Zostaliśmy poinformowani, że nie jest wymagane przygotowanie całego wniosku, a nawet ustne zgłoszenie powoduje obowiązek sporządzenia notatki służbowej i wszczęcia postępowania.
Wiemy,że nasz wniosek będzie poddany pod głosowanie Rady Miasta. Mamy nadzieję, że radni należą do miłośników przyrody, co wielokrotnie deklarowali i ten cenny okaz zostanie objęty należytą ochroną.



























Kontakt:
Taa
:p
zzz...
zzz...
lokalizacja
W tle: od lewej budynek PMDK Lubartów, na prawo blok przy ul.Cmentarnej. Widok od ulicy Szaniawskiego.
Dzięki.
@Ela Was:Dzięki.
Kasztanem w przystanek PKS,
Kasztanem w przystanek PKS, sprytne. Ale ostatno pojawił się skuteczniejszy sposób dla zablokowania nie chcianej inwestycji. Trzeba na niej postawić krzyż. Tak zrobił po doświadczeniach warszawskich, jeden z poznańskich radnych z dzielnicy Rataje wojujący z miastem o nie sprzedawanie działki prywatnemu inwestorowi.Radny postawił krzyż z napisem: „Krzyżu św., wyrwij ze szponów szatana nasze boisko sportowe” U nas po emocjach jakie wywołał tajemniczy kawałek płyty nagrobnej nazwanej "tablicą pamiatkową", ten sposób tez byłby najskuteczniejszy. A z tą przyrodą u nas to przekombinowane.
Sierotka ma Rysia, Ala ma kota ;)
@sierotka MaRysia::p
Przekombinowane?
Chyba "niedokombinowane". Długo szukałam informacji o drzewach-pomnikach przyrody na naszym miejskim terenie i nic nie znalazłam! Czy to oznacza, że takich brak? Może są niezaewidencjonowane? Czy brak istnienia tego typu obiektów ma powodować zaniechanie działań zmierzających w kierunku ich ustanowienia? To się nie będzie przypadkiem zaliczało do promocji miasta? A tak zwyczajnie, to szkoda by było tego drzewa, gdyby zostało zniszczone przy okazji prac budowlanych . Drugie dno?! Dla potrzeb zwolenników, lub przeciwników tego pomysłu można wymyślić 1000 różnych historii, ale czy to konieczne?
Ja tam drzewa lubię, ale co
Ja tam drzewa lubię, ale co radni na ten pomysł powiedzą ? Czy wezmą pod uwagę, że budynek lub plac buduje się w kilka miesięcy a drzewo rosnie kilkadziesiąt lat. A swoją drogą to czym nas jeszcze zaskoczy tego lata Pani Wąs. Mogła by już w końcu zostać tą radną. Mi wielokrotnie udowodniła, że nadaje się na radną lepiej niż większość obecnych, którzy swoją aktywność bedą udowadniać na miesiąc przed wyborami.
:))
@sierotka MaRysia:Sierotka, co znaczy, że: " Mogła by już w końcu zostać tą radną. " ? Uważasz, że spadnie moja aktywność na forum, ponieważ cel zostanie osiągnięty? ;)
Drzewo i przystanek
Widziałem kilka lat temu dokumentację nowego przystanku PKS na skrzyżowaniu Szaniawskiego I Cmentarnej, zrobioną "awansem" przez Miasto. Jego zasięg nie kolidował z powyższym kasztanem i po drugie - nie ustały też w żadnym razie przyczyny, dla których poprzedni dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych - Grzegorz Charliński, nie wyraził zgody na jego lokalizację w tym miejscu.
Nie są mi znane przyczyny
@Gregor:Nie są mi znane przyczyny odmowy lokalizacji przystanku Szaniawskiego/Cmentarna, jednak sama decyzja jest z mojego punktu widzenia słuszna. Cieszy fakt, że nie zrealizowany jeszcze(!) projekt nie koliduje z ustanowieniem strefy ochronnej dla pomnika przyrody. Sama USTAWA z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody w ust. 2 pkt.2 Art. 45 znosi zakazy ust.1 punktu 7, co daje dużą swobodę samorządowcom przy ustanawianiu stref ochronnych dla obiektów objętych ochroną prawną.
Bawiłam się tu.
Ten kasztan to moje najwcześniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Jest przepiękny!
Panie Gregor jakie były
Panie Gregor jakie były przyczyny tej odmowy i czy w ogóle mowa o powodach merytorycznych ? Ja rozumiem, że wybory za chwilę więc i pan i pani Wąs, mieszkająca przy tej ulicy, macie swoje plany z tym związane, ale czy zmuszanie komunikacji samochodowej do blokowania lubelskiej to jest nie jest patrzenie na czubek swego nosa. Tak wyglada jakby ulica Szaniawskiego byłe eksterytorialna. Niby w mieście a nie ma sposobu na wykorzystanie jej w rozwiązaniu poważnego problemu miasta.
Sierotka- kasztan to
@sierotka MaRysia:Sierotka- kasztan to kasztan! Sama widzisz, że powołanie pomnika przyrody i określenie dla niego strefy ochronnej leży w gestii RM. Trochę nudzą argumenty dotyczące wyborów, ponieważ już po zamknięciu lokali jesteśmy po poprzednich, przed następnymi;) Jeśli chodzi o przystanek przed cmentarną bramą, to uważam ten pomysł za mocno nietrafiony. To obecność cmentarza przy Szaniawskiego, a nie mój adres całkowicie zmienia postać rzeczy! Podejrzewam, że mieszkańcom znaczniej utrudniają życie ciężarówki gnające Szaniawskiego/ Powstańców W-wy, niż perspektywa ruchu autobusowego. Wszak wiadomo, że gdzie pasażer, tam pieniądze. Z ekonomicznego punktu widzenia powinno więc nam zależeć na natężeniu ruchu(i zapewne znajdą się zwolennicy takiego projektu), natomiast będąc handlowcem z Lubelskiej rozglądałabym się już w tej chwili za „dobrym miejscem” przy Szaniawskiego. Jak więc widzisz, Twoje argumenty nie są do końca obiektywne.
Moim zdaniem osoba taka jak
Moim zdaniem osoba taka jak pani w pełni zasługuje na mandat radnego. Działalność pani ma juz kilkuletnią historię i jak widać nie robi pani tego z obowiązku, ale z poczucia potrzeby zmian szerszej niż tylko własne podwórko. Gdyby wszyscy nasi radni myśleli w podobny sposób, a nie tylko zaliczali sesje, to miasto byłoby w innym miejscu. Poza tym nie boi sie pani, za wczasu, poddać swoich pomysłów pod osąd publiczny. To się nie zdarza obecnym decydentom. Gdyby tak postępowali, nie było by wojny o sortownię i o plac. Obecne władze uważają, że cztery lata temu, dostali miasto razem z mieszkańcami na własność .
Mam nadzieję, że razem z takimi ludzmi jak pani przyjdzie nowe. A nasi wybrańcy zaczną z nami rozmawiać, choćby nawet przez internet. Natomiast jeżeli chodzi o przystanek to po pierwsze, argument cmentarza jest przesadzony, bo podobno on jest już od kilku lat zamkniety. Po drugie, ekonomicznie rzecz ujmując, zarabiać będzie kilku mieszkańców szaniawskiego, a wszyscy obawiają się utrudnień. Handlowcy chyba nie mają się co śpieszyć, bo nie ma żadnych sygnałów o chęci przeniesienia autobusów na tą ulicę i rozszerzania "centrum". Jak zrozumiałam to powiat odmówił i nie ma sobie nic do zarzucenia. Wszystko więc pozostaje po staremu, przynajmniej do wyborów.
Dzięki za uznanie :)
W żadnym razie nie zgadzam się jednak z twierdzeniem, że temat przystanku się zdezaktualizował, wręcz przeciwnie! Świadczy o tym fakt ogłoszenia zmian w planach zagospodarowania przestrzennego w roku bieżącym. Proponowane zmiany dotyczą również i tej działki: http://www.molubartow.comlu.com/przystanekcmentarz/zmianywplaniezagospod...
ha, o tym nie wiedziałam.
ha, o tym nie wiedziałam. Milczy też masz Gregor.
Pamiętam komentarze
Pamiętam komentarze stronników Ratusza, ze pod rządami starego planu przestrzennego można było zbudować przystanek autobusowy na rogu Cmentarnej/Szaniawskiego. Teraz widzę, że sami sobie zaprzeczają...
Afera przystankowa...
/dotyczy przystanku, który zniknął/ to zadanie dla nowego burmistrza, który powinien ją dokładnie i obiektywnie zbadać. Kasztanowiec jest super. Szacun za wyłuskanie takiej perełki. Co do przystanku koło kasztanowca, pytanie: jak przebiegała by trasa przejazdu autobusów w takiej sytuacji?
Wkrótce podamy więcej informacji,
ale dziś możemy ujawnić, że otrzymaliśmy pismo od Pana Burmistrza, które nastraja Nas optymistycznie :)
I tak minął rok
Ponieważ konsekwentnie staraliśmy się doprowadzić do ustanowienia pomnika przyrody zwrócimy się dziś do Urzędu Miasta o udostępnienie wyników dokonanej na zlecenie burmistrza ekspertyzy. Pierwsza informacja o zleceniu tego badania dotarła do nas w dn. 12.01.2011r. Następną informację o opracowaniu stanowiska dokumentacyjnego otrzymaliśmy 14.12.2011r.
W związku z dzisiejszą informacją z UM uważamy, że wzmiankowana ekspertyza nie stanowi dokumentu wewnętrznego w rozumieniu przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie ma przeszkód, żeby nie otrzymać jej od ręki.
Skany ekspertyzy zostaną zamieszczone na naszej stronie internetowej.
To będzie ten pomnik, czy go nie będzie?
Tyle gadania a efektów nie widać
Marian
Mogę się podpisać pod twoim pytaniem. Rzecz w tym, żeby na proste pytania otrzymywać rzeczowe odpowiedzi, a w tym wypadku - niestety, mamy do czynienia z komedią pomyłek. Mam nadzieję, że tym razem otrzymamy konkretną informację.