Komisja nabrała wody w usta
– Nie będziemy udzielali wcześniej informacji – zapowiedział nam wczoraj Zbigniew Moskaluk, przewodniczący komisji.
Wcześniej napisaliśmy, że niektórzy członkowie komisji kwestionują te podpisy, przy których ktoś dopisał część adresu – nazwę miasta Lubartów. Wówczas mogłoby zabraknąć prawidłowych podpisów, żeby referendalny wniosek uznać za ważny.
Sprawę miał rozstrzygnąć radca prawny UM w Lubartowie.
O zasadach zaliczania podpisów rozmawialiśmy z Lechem Gajzlerem, ekspertem Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie. - Państwowa Komisja Wyborcza, sprawdzając podpisy np. przy rejestracji komitetów wyborczych, nie wymaga, żeby wszystkie dane były wpisane przez osobę, która składa przy nich podpis – stwierdza ekspert. – Ważne jest, aby te osoby podpisały się pod danymi, które już są na kartach, a nie zostały dopisane później. Jak zaznaczył ekspert, ta ostatnia uwaga nie powinna dotyczyć tak oczywistych danych jak nazwa miasta, w którym mieszka składający podpis.
























Kontakt:
Prawo
Chcemy tylko jedno i aż jedno - niech komisja respektuje prawo !
niezawisłość
roztrzygnie radca prawny UM w Lubartowie? Sędzia powinien być neutralny.
Sprawdzić czy nie ma fałszerstwa !!!
Sprawą powinien zająć się grafolog... tak jak sprawą podpisów przy likwidacji Ośiedlowego domu kultury Spółdzielni Mieszkaniowej
W każdym razie dziś
chyba posiedzenie komisji się nie odbyło, mimo,że podobno miało być.
Bo zaproszenie do mnie,jako przedstawiciela inicjatorów-nie dotarło.
ojojoj
aż eksperta trzeba było? toż to wszystko uczone takie...magistry czy cuś?
A którzy to - ci niektórzy?