drukuj

Komisja nabrała wody w usta

Kategorie: Tagi:
Zbigniew Moskaluk, przewodniczący komisji, dopiero w środę poinformuje o jej pracach

Dopiero w środę okaże się co ustaliła komisja lubartowskich radnych sprawdząjąca podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie przyszłości placu Piłsudskiego.

 – Nie będziemy udzielali wcześniej informacji – zapowiedział nam wczoraj Zbigniew Moskaluk, przewodniczący komisji.

Wcześniej napisaliśmy, że niektórzy członkowie komisji kwestionują te podpisy, przy których ktoś dopisał część adresu – nazwę miasta Lubartów. Wówczas mogłoby zabraknąć prawidłowych podpisów, żeby referendalny wniosek uznać za ważny.

 

Sprawę miał rozstrzygnąć radca prawny UM w Lubartowie.

 

 

O zasadach zaliczania podpisów rozmawialiśmy z Lechem Gajzlerem, ekspertem Państwowej Komisji Wyborczej w Warszawie.

 

- Państwowa Komisja Wyborcza, sprawdzając podpisy np. przy rejestracji komitetów wyborczych, nie wymaga, żeby wszystkie dane były wpisane przez osobę, która składa przy nich podpis – stwierdza ekspert. – Ważne jest, aby te osoby podpisały się pod danymi, które już są na kartach, a nie zostały dopisane później.

 

Jak zaznaczył ekspert, ta ostatnia uwaga nie powinna dotyczyć tak oczywistych danych jak nazwa miasta, w którym mieszka składający podpis.

 

 

Zdjęcia

  • Zbigniew Moskaluk, przewodniczący komisji, dopiero w środę poinformuje o jej pracach

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
scijan
scijan wt., 2010-02-16 08:57

Prawo

Chcemy tylko jedno i aż jedno - niech komisja respektuje prawo !

Jan Stanisław Ściseł http://www.scijan.pl
Zdzicho
Zdzicho wt., 2010-02-16 09:58

niezawisłość

roztrzygnie radca prawny UM w Lubartowie? Sędzia powinien być neutralny.

nieboskakomedia
nieboskakomedia wt., 2010-02-16 13:24

Sprawdzić czy nie ma fałszerstwa !!!

Sprawą powinien zająć się grafolog... tak jak sprawą podpisów przy likwidacji Ośiedlowego domu kultury Spółdzielni Mieszkaniowej

Ela Was
Ela Was śr., 2010-02-17 19:01

W każdym razie dziś

chyba posiedzenie komisji się nie odbyło, mimo,że podobno miało być.
Bo zaproszenie do mnie,jako przedstawiciela inicjatorów-nie dotarło.

Zenek
Zenek śr., 2010-02-17 20:19

ojojoj

aż eksperta trzeba było? toż to wszystko uczone takie...magistry czy cuś?
A którzy to - ci niektórzy?