Kupcy chcą losowania zamiast przetargu (tekst petycji do władz miasta)
Kilkunastu kupców czekało na burmistrza w holu Urzędu Miejskiego. Chcieli mu wręczyć ostrą petycję, w której zarzucali mu niszczenie drobnego lubartowskiego handlu. Burmistrz petycję odebrał z poślizgiem. Stwierdził, że do urzędu przyszły tylko media sprzyjające kupcom i wezwał pozostałe.
- Pan Burmistrz traktuje kupców jak upośledzonych i trędowatych obywateli, jak margines, który ma zniknąć z miasta – czytała petycję Grażyna Meksuła, reprezentantka kupców.
Lubartowscy kupcy handlują od wielu lat na placu przed ratuszem. Władze miasta przeforsowały przeprowadzkę targu na plac przy ul. Kościuszki. Ma tam powstać nowoczesny targ. Do tej pory zrealizowano tylko część planów: ze środków miejskich zbudowano wiatę i został utwardzony plac. Kupcy mają się przeprowadzić do tak przygotowanego miejsca.
- To przypomina przystanek autobusowy z minionej epoki a nie nowoczesny halę – wytykali burmistrzowi handlujący.
Najwięcej ich obaw budziło to, że miejsca na nowym targu zostaną wystawione na przetarg. Ten kto wylicytuje większy miesięczny czynsz otrzyma prawo do handlowania w danym sześciometrowym boksie czy na kawałku placu.
- Przenosi się nas ze starego targu i nowe miejsce miało być dla nas, żebyśmy zachowali nasze miejsca pracy – mówi Grażyna Meksuła. – A może się okazać, że nie będzie nas na nie stać, bo ktoś z zewnątrz wylicytuje wyższe stawki.
Kupcy deklarują, że sami podzieliliby miejsca na targu między siebie np. poprzez losowanie.
- A tak mamy się o nie bić, a co ma zrobić ten kto handluje odzieżą i żeby rozłożyć towar musi wygrać przetarg na cztery stoiska, które są obok siebie – skarżyli się burmistrzowi.
Jerzy Zwoliński zapowiedział, że przetargów nie odwoła.
- Wasz interes szczególnie leży mi na sercu – deklarował. – Ci co przegrają przetargi będą handlować płacąc zwykłą opłatę targową. Przeprowadźmy te przetargi, zorientujmy się jaki jest rynek.
Burmistrz tłumaczył, że przy ul. Kościuszki miasto zrealizowano tylko część inwestycji. Pozostała część będzie zbudowana w przyszłości.
- Nie dajmy się manipulować tym co z powodów politycznych chcą nas skłócić - apelował.
Żeby wziąć udział w przetargu do poniedziałku trzeba wpłacić 100 zł wadium. Nie wiadomo jeszcze ilu kupców na to się zdecyduje.
Oto tekst petycji, którą wręczono burmistrzowi
Jerzy Zwoliński
Burmistrz Miasta Lubartów
Jacek Zalewski
Przewodniczący Rady Miasta
Radni Rady Miasta
My, kupcy i producenci prowadzący działalność gospodarczą na Targowisku Miejskim przy ul. Rynek II w Lubartowie stanowczo protestujemy przeciwko złamaniu obietnic przez Pana Burmistrza i żądamy odwołania ogłoszonych przetargów.
Od kilku już lat konsekwentnie władze Lubartowa niszczą drobny i średni handel. Podobna sytuacja ma miejsce dzisiaj, kiedy wyrzuca się kupców z centrum miasta i nie daje niczego w zamian.
Miało być inaczej, miała być wiata z sanitariatami, bieżącą wodą i centralnym ogrzewaniem. Miały być nowe miejsca pracy i cywilizowany sposób przeprowadzki z Rynku II na ul. Kościuszki. Zgodnie z obietnicami każdy z zainteresowanych handlujących na starym targu miał znaleźć miejsce pracy w nowoczesnym obiekcie.
Obiecywano nam, podczas rozmów z Panem Burmistrzem „szklane domy". Tymczasem słowa jedno, a rzeczywistość – drugie.
Pan Burmistrz traktuje kupców jak upośledzonych i trędowatych obywateli, jak margines, który ma zniknąć z miasta. Zupełnie nie rozumiemy dlaczego władze Lubartowa zmuszają nas, byśmy stali się ludźmi bezrobotnymi. Dlaczego Burmistrz po raz kolejny nas oszukał?
Protestujemy przeciwko przenoszeniu nas pod wiatę, która przypomina przystanek z minionej epoki, a nie nowoczesną halę. Protestujemy przeciwko organizowaniu przetargu, który wyeliminuje z handlu naszych kolegów i koleżanki. Oczekujemy, że Pan Burmistrz dotrzyma choć raz słowa, i że wszyscy będziemy mogli handlować w oparciu o godziwą opłatę targową. Dlaczego władza na siłę chce nas skłócić i wbrew obietnicom ogłasza przetarg z narzuconym regulaminem, który różni się od wspólnie opracowanego dokumentu. Dlaczego wbrew obietnicom halę na Kościuszki mają budować kupcy, a nie władze miasta.
Nie rozumiemy dlaczego Pan Burmistrz przekazał także lubartowskim Rajcom i obywatelom nieprawdziwe informacje. Proszę nie dzielić ludzi, a zacząć realizować swoje obietnice i zacząć wywiązywać się ze wspólnych ustaleń.
Załącznik:
Lista osób popierających stanowisko przyjęte przez aklamację w dn.18.08.2010.


























Kontakt:
taki przetarg
bedzie ciekawszy niż niejeden film
ciekawe czy się kupcy sklepowi do licytacji włączą...
Bez jaj.
Wygląda mi na to, że pan burmistrz chce po raz kolejny pokazać, kto tu rządzi. A władza to absolutna. Trzeba go było jednak odwołać.
media zaspały...
Do czego to doszło, żeby burmistrz musiał wołać media, te jego zdaniem poprawne politycznie. Czyżby Lubartowiak zaspał? W końcu siedzibę ma tak "daleko" od Urzędu Miasta, że mógł o proteście nic nie słyszeć i nie widzieć jak kupcy maszerują do Urzędu. Okna redakcyjne wychodzą na wschodnią stronę, Ratusza niestety nie widać...
;)
dobrze, że burmistrz tą ostrą petycję odebrał z poślizgiem bo mógłby się zaciąć :D
a mieszkancy centrum się cieszą
że nie będą mieli targu pod nosem. Spokojniej będzie. Złodzie się wyniosą. No i kto przeniósł targ? Na kogo społeczeństwo zagłosuje?