Lewart pokonał Roztocze Szczebrzeszyn
W środowym meczu trenerzy Arkadiusz Smolarz i Albert Malesa nie mogli skorzystać z trójki zawodników. Za kartki pauzował Damian Maleszyk, a sprawy rodzinne zatrzymały Dawida Pożaka i Dominika Budzyńskiego.
Od początku spotkania widać było, że spotkanie będzie wyrównanym pojedynkiem. W 5 minucie z rzutu wolnego uderzał Łukasz Mitaszka. Piłka jednak przeleciała ponad bramką gości.
Potem dwie groźne akcje przeprowadzili gracze Roztocza. Dwukrotnie jego zawodnicy groźnie uderzali piłkę ponad bramką Michała Wilkołka.
Piorunującą końcówkę pierwszej połowy mógł mieć Lewart. W 44 minucie ładną akcję przeprowadzili Jarosław Bielak i Borys Kaczmarski. Piłkę po uderzeniu tego ostatniego wybił jednak golkiper przyjezdnych.
Początek drugiej części spotkania to znowu dobra okazja na bramkę dla "biało-niebieskich". Tym razem Bielak wbiegł z piłką w pole karne i uderzył wprost w bramkarza.
Od 57 minuty spotkania goście grali w dziesiątkę. Za faul drugą żółtą kartkę otrzymał ... . Po tym faulu lubartowianie dostali rzut wolny w okolicach pola karnego. Tym razem uderzał Kaczmarski, a piłka zatrzepotała w bocznej siatce szczebrzeszynian.
Mimo gry w osłabieniu z ataków nie rezygnowali podopieczni Krzysztofa Rysaka. Instynktem bramkarskim błysnął Wilkołek, który nogami wybił groźne uderzenie napastnika Roztocza.
W 68 minucie zgromadzoną publiczność ucieszył Łukasz Mitaszka. Po podaniu Sławomira Latka nasz zawodnik otworzył wynik spotkania.
Dziesięć minut później wyczyn młodego kolegi skopiował Borys Kaczmarski. Akcję zainicjował Latek, który podał do Bialaka, a ten do Kaczmarskiego."Boria" dopełnił tylko formalności i było 2:0.
W końcówce spotkania swoją dobrą grę bramką mógł zwieńczyć Latek. Niestety zamiast do bramki strzelił wprost w bramkarza.
Lewart Lubartów - Roztocze Szczebrzeszyn 2:0 (0:0)
Łukasz Mitaszka 68', Borys Kaczmarski 78'
Żółte kartki (Lewart): Krzyżanowski, Mitaszka, Mitura
Lewart: Wilkołek - Jezior, Dajek, Cyranek, Pszczoła, Bielak, Mitaszka, Mitura, Krzyżanowski (76' Korzeniowski), Urbaś (63' Latek), Kaczmarski (90' Szczygieł)

























Kontakt:
oj Szczebrzeszyn słabiutko
ale bramkarz na koniec się postarał