List otwarty do Burmistrza w sprawie placu po targu: zasługujemy na ładne centrum
Lubartów, 11 marca 2011 r.
Pan
Janusz Bodziacki
Burmistrz Miasta Lubartów
Szanowny Panie Burmistrzu!
W latach 2003 – 2004 w ramach rozpoczętej odnowy centrum naszego Miasta zrealizowano projekt pn.: „Rewitalizacja centrum miasta Lubartowa", współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach funduszu Phare 2000. Spójność Społeczno Gospodarcza. Zgodnie z nim zmodernizowana została nawierzchnia placów, ulic i chodników w centrum miasta o pow. ok. 1,5 ha, łącznie z wykonaniem kanalizacji burzowej, przebudową sieci wodociągowej oraz elementami małej architektury. Wykonanie inwestycji znacznie poprawiło estetykę centrum Lubartowa.
Celem drugiego etapu rewitalizacji centrum jest dalsze porządkowanie przestrzeni miejskiej i objęcie tym zadaniem m.in. placu targowego położonego przy ul. Rynek II. W efekcie ma to zapewnić śródmieściu zarówno formę estetyczną jak i walory jakościowe. Koncepcja zagospodarowania terenu położonego przy ul. Rynek II została opracowana przez BPI Biuro Projektowe Mirosław Hagemejer z Lublina i zakłada zachowanie historycznego układu Rynku oraz wykorzystanie go dla celów reprezentacyjnych, rekreacyjnych i kulturalnych zgodnie z aspiracjami mieszkańców miasta. W rzeczywistości jest to kontynuacja projektu PHARE 2000 SSG, który dotyczył Rynku I. Koncepcja ta nie wyklucza organizacji w tym miejscu handlu, ale w ograniczonym zakresie (brak stałych obiektów handlowych, ograniczony czas prowadzenia sprzedaży, asortyment towaru rolno – spożywczy). Celem projektu jest więc poprawa przestrzeni publicznej wraz z ekspozycją walorów historycznych centralnej przestrzeni miasta. Tym należy tłumaczyć zdecydowane poparcie tej koncepcji przez radnych ostatnich kadencji (podjęcie stosownych uchwał).
Ze zdziwieniem i niepokojem zatem, czytamy w lokalnych mediach o podejmowanych próbach odrzucenia tej koncepcji (która jest już w fazie realizacji) i przeforsowania pomysłu przywrócenia placowi funkcji targowych z budową (choć nietrwale związanych z gruntem) stałych obiektów handlowych.
Stanowczo protestujemy przeciwko tym działaniom. Miasto Lubartów zasługuje na taką organizację jedynego tej wielkości placu w centrum, która powinna uwzględniać jego wielofunkcyjność. Naszym zdaniem zamiary restytucji targowiska miejskiego w tym miejscu, wyrażane publicznie przy różnych okazjach, nie spełniają tych warunków i stoją w sprzeczności z potrzebami oraz aspiracjami większości mieszkańców Lubartowa.
Wszyscy mamy w pamięci wygląd targowiska miejskiego: ogrodzonego, zaśmieconego placu, „ozdobionego" pogiętymi i odrapanymi „szczękami", z brezentowymi, brudnymi płachtami i foliowymi daszkami. Nie chcemy, by tamten obraz powrócił. Czas szpecących i niechlujnych targowisk z okresu początku wolnego handlu w Polsce już minął. Zwróćmy najładniejszy plac Lubartowa mieszkańcom Miasta. Niech będzie to miejsce, które z dumą będziemy pokazywać przybyszom, a i sami tam z radością będziemy tam przebywali. Wszyscy na to zasługujemy.
Apelujemy do Pana Burmistrza o zdecydowane odrzucenie tych pomysłów i kontynuowanie realizacji zagospodarowania placu zgodnie z koncepcją funkcjonalną i dokumentacją projektową (poniżej przypominamy niedawny wygląd targu miejskiego oraz wizualizację Rynku II).
Z poważaniem
W imieniu Klubu Radnych PO w Radzie Miasta Lubartów
Andrzej Zieliński, przewodniczący Klubu
Do wiadomości: : lokalne media





























Kontakt:
Będzie ładny dla pusty
Będzie można oko nacieszyć i tyle. Chyba, że tak jak teraz zaczną tam parkować auta. To też jakiś pomysł.
List otwarty do radnych po
Hipokryci...
Już zapomnieliście jak wygladaly sesje rady miasta poprzednich kadencji. Nikt nie pyta ludzi czy mają ochotę na przeniesienie targu czy nie. Grzecznie i równo podnosiliście rączki na tak, bez udzialu mózgu. To taki wyrobiony odruch warunkowy. Decyzja o budowie luksusowego deptaka zapadla w gronie wiedządzych i nieomylnych czyli bossa i guru po Jacka Zalewskiego pseudonim podwyżka. Mialo być ślicznie. Wizualizacja nowego targowiska wygląda prawie europejsko. Skończylo się na obskurnej wiacie. Przenieśliście targ mimo protestów spolecznych i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Ryzykując że ciotka Unia nie da na nowy rynek pieniędzy, wpakowaliście kupę forsy w dokumentację. Teraz po nowym luksusowym deptaku mają chodzić ludzie, którym burczy w brzuchu, bo z ślepej lojalności wobec nieomylnych zlikwidowaliście ich stanowiska pracy.
Wiecie doskonale że wszystkie konflikty spoleczne, z którymi zmagamy się teraz to wynik waszego bezkrytycznego popierania szaleństw poprzedniej wladzy. Gratuluję dobrego samopoczucia.
List otwarty do teda
@ted:Akurat w sprawie targowiska PO jest konsekwentna..i... przynajmniej ja wiem, co oni myślą:)
Natomiast u innych trudno zgadnąć, czy... (ZZO)
Nie, że tak, czy tak, że nie :)))))))
a ja mam pytanie...
... dla kogo niby ma byc ten piekny plac z Pilsudskim na Kasztance, bez wzgledu na to, w ktora strone bedzie sie patrzyla Kasztanka, jak wiekszosc mlodych mieszkancow lubartowa mieszka w Anglii lub Irlandii. PO za cel postawilo sobie zrobic wszystko po 5 zl i mylicie, ze mlodzi tu wroca bo bedzie piekny plac. W miescie zostali ci co nie wyjechali bo nie mogli z roznych przyczyn i dlaczego tym odbieracie wygode zycia. Wracajac z pracy było po drodze przejść przez targ nawet po jedna salate czy dwa pomidory, na pewno smaczniejsze niz te superhipermarkecie. A teraz co? Jednak drogi trzeba troche nałożyć a z pracy lub do pracy kazdemu sie spieszy. Wiem to z wlasnego doswiadczenia, ze nie zawsze uda mi sie wygospodarowac kilka minut na wywijasy samochodem po tych uliczkach i dojechanie na targ. Nie wspomne o tych co musza isc tam pieszo, np. strasze babcie co od wiekow robily zakupy u tej samej pani, a teraz, nawet te 300 m do dla nich zadaleko. Jestescie PO tacy mlodzi silni i zwarci, lezy wam na sercu dobro wszystkich mieszkancow miasta. Podobno pisanie otwartych ludowych manifestow juz wyszlo z mody, wiec moze znajdzcie takie rozwiazanie, zeby był jak to sie mowi, wilk syty i owca cala.
???
@ariadna:Ariadno,
Proponuję przeczytać nasz apel ze zrozumieniem. Jesteśmy za tym, by na Rynku II dopuścić handel artykułami rolno - spożywczymi (tzw. targ koszyczkowy), gdzie kupisz sobie sałatę, pomidorki, cebulkę, czy natkę pietruszki wyprodukowane przez rolników z okolicznych miejscowości. Uważamy też, że handel artykułami przemysłowymi winien odbywać się w innym miejscu (w sklepach, na targowisku miejskim), w bardziej "cywilizowanych" warunkach. Nie chcemy też dopuścić do tego by na tym placu postawiono na stałe kilka budek dla "wybranych" sprzedawców, bo wtedy plac ten nie będzie mógł służyć jako miejsce miejskich festynów, czy uroczystości religijnych lub patriotycznych.
Pozdrawiam
***
@El hombre:El Hombre, ze zrozumieniem to ja czytam juz od ponad trzydziestu lat. Rozumiem Wasze teoretyczne zalozenia. Tylko, że teoria jest teoria a praktyka praktyką. Jakos do tej pory był targ, byl plac na uroczystości patriotyczne i religijne. Jakoś oboje, jak i wielu naszych rowiesników, wychowalismy sie w tym miescie na porzadnych ludzi. Na pewno nie raz, pomimo, że jestes meżczyzną robileś zakupy na targu, robili nasi rodzice. I jakos nikomu to przez tyle lat nie przeszkadzalo. W centrum odbywaly sie pochody i msze Bożego Ciała. Na wszystko było miejsce? Było. Wiec może wystarczyłoby tylko popracowac nad "unowocześnieniem" targu i obecnego Placu Pilsudskiego, co jest podobno tak drogi jak w Nowym Jorku. Dobrze wiemy, że nie zawsze w piatek, wtorek czy inne dzien tygodnia jest piekne slonce, nieraz jest deszcz i silny wiatr. A rolnik na targ musi przyjechac i sprzedac salate, pomidorki, cebulke i natke z pietruszki. I niby jak ma to zrobic bez parządnej budki? Nie zrobi tego pod przenosnym parasolem, a porządny metalowy namiot, to na pewno nie taki, który który da sie złozyc i rozebrac w kilka minut kilka razy w tygodniu.
A może
przy okazji referendum w sprawie sortowni zapytać mieszkańców również o ich preferencje w kwestii przyszłości placu targowego???
Czyżby mentalność niewolnika:)))?
@efka:Efka, wybierasz się na referendum miejskie, które Ci zapowiada radny ze Szczekarkowa? Ja się nigdzie nie wybieram, by nie dawać alibi naszym wybrańcom na okoliczność utraty twarzy...
Też myślę, że Lubartów
Też myślę, że Lubartów zasługuje na ładne centrum. Bez targu, z placem i ławkami. Jeśli będzie tam targ, to co by ludzie nie mówili to po takim dniu targowym będzie już tak brudno, że teren nie będzie się nadawał do tego, żeby przyjemnie spędzić na nim trochę czasu. Minął już czas takich targowisk w centrum miasta, nie żyjemy 200 lat temu, gdzie targowiska wpisywały się w wizerunek miasta. Żyjemy w XXI wieku, wszystko jest w sklepach. Proszę sobie przypomnieć jak to targowisko wyglądało... brud, smród. Chcemy, żeby miasto się rozwijało to pozwólmy mu na to... Jak miasto może przyjmować inwestorów, skoro pierwsze co zauważy każdy, załatwiający najmniejszą sprawę w urzędzie to babcie sprzedające jajka, ser.
Nowoczesni...?
Zastanawiam sie, ilu z tu wypowiadajacych sie na temat postepowego rozwoju Lubartowa, pracuje na miejscu i spedza kazde popoludnie przy, pozal sie Boze, fontannie z XXi wieku? Czytajac wypowiedzi to mam wrazenie, ze pisza je uczniaki, ktore tylko patrzec jak wyrwa sie spod skrzydelek rodzicow i odleca gdzies tak do krainy mlekiem i miodem plynacej, lub pisza ludzie przyjezdzajacy do miasta na noc po ciezkim dniu pracy. A odnosnie targowisk w centrum miasta, to pisalam juz kiedys, na przykladzie Gdanska, że w miastach bardziej rozwinietych nikomu stragany w centrum nie przeszkadzają. Ale cóz, widac jak miasto bardziej rozwinięte, to ludzie tez bardziej nowoczesni.
jak się jest takim
jak się jest takim rozwiniętym to trzeba uciekać do tych rozwiniętych miejsc a zacofanym dać się cofać dalej w ich zacofanych miasteczkach i poglądach.
Brawo kubus1989
@kubus1989:Pani Ariadno na tym i na innym portalu pisze Pani "jak większosc młodych mieszkancow lubartowa mieszka w Anglii lub Irlandii"..."W miescie zostali ci co nie wyjechali bo nie mogli z roznych przyczyn i dlaczego tym odbieracie wygode zycia. Wracajac z pracy było po drodze przejść przez targ nawet po jedna salate czy dwa pomidory, na pewno smaczniejsze niż te w superhipermarkecie." I co z tego, że niektórz są w Anglii ale przecież nie wszyscy tam jesteśmy i jeśli nasze podatki wpływają tutaj to niby dlaczego nie możemy mieć własnego zdania na temat tego co powinno znajdować się w centrum. Ja nie wyjechałam bo i nie chcę więc proszę nie wrzucać wszystkich do jednego wora i nie pisać że dlatego że nie mogłam. Nie uważam także, że ktoś mi odbiera wygodę życia, gdyż dla mnie wygodą jest podjechać autem pod sklep 1-2 razy w tygodniu i zrobić zakupy. Na targu nie byłam przez kilka lat i nie mam zamiaru choć wracam z pracy pieszo, gdyż wkurza mnie że ten sam towar min. z Elizówki bądź od rolnika z pobliskiej wsi kosztuje więcej niż w warzywniaku obok którego przechodzę, jeszcze trzeba biegać między kramikami by coś znaleźć a do tego warzywa także potrzebują odpowiedniej temperatury by nie przemarzły lub nie poparzyło ich słońce. Chętnie bym nawet zachodziła na targ jeśli wiedziałabym, że 100% osób sprzedających sama uprawia te owoce czy warzywa a nie przywozi z giełdy. I tu pytanie do pani Ariadny : w takim układzie czym te warzywa różnią się od tych w hipermarkecie poza ceną?
lepsi i gorsi
@Iwosia777:Nie kazdy ma auto, zeby podjechac pod sklep. Trzeba myslec o wszystkich. Skoro sporo mieszkancow uwaza, ze chetnie by zrobili zakupy na targu, ale teraz za daleko i nie che im sie isc, to chociaz nie rozumien tego toku myslenia, ale trzeba cos z tym zrobic. To im wlasnie odebrano wygodne robienie zakupow. Zgadza sie, ze niektorzy handlujacy na targu maja towar z gieldy, ale sa i tacy co maja towar osobiscie wyhodowany. I ja wlasnie u takich kupuje. Skad wiem ktorzy to? Wystarczy znac jedna czy dwie takie osoby a reszte sami solidarnie wskaza. Co do Irlandii i Angli, to fakt, moje niedopatrzenie podczas pisania, sa tacy co zostali tu z wyboru, tacy z braku odwagi wyjechania itp.
oj
@ariadna:cóż począć