drukuj

List otwarty do Wójta Gminy Lubartów

Czy postawione na głowie?

List otwarty

Wójt Gminy Lubartów

W imię prawdy i uszanowania potrzeb zbiorowych mieszkańców Gminy Lubartów

Czy postawione na głowie?

Szanowny Panie Wójcie!

Dziękuję za Pana odpowiedź w sprawie listu otwartego do Wójta Gminy Lubartów,  jaki zamieściłem w lokalnych mediach . To smutne, że wieloletnie starania mieszkańców Kolonii Skrobów w sprawie budowy chodnika określił  Pan zdaniem:„ Postawione na głowie”.  To tylko świadczy o Pana podejściu do przedmiotowej sprawy. Wnioskuję, że słowa skierowane  pod moim adresem jakobym pisał nieprawdę i oczerniał Pana w oczach społeczeństwa, to Pana linia obrony. Każdy ma prawo się bronić. Czy nie jest tak, że tylko winni się tłumaczą, co udowodnił Pan w swoim ostatnim liście?

Nie ukrywam, że pomysł napisania do Pana listu otwartego zrodził się po lekturze listu otwartego jaki Pan wystosował do Redakcji jednego z serwisów internetowych. Było to po tym jak okazało się, że nasza Gmina jest najgorsza w województwie w pozyskiwaniu środków unijnych. Ktoś nazwał  Pana list „listem rozpaczy” i chyba tym porównaniem trafił w sedno  sprawy. Tłumaczenie się inwestycjami, które będą realizowane w roku wyborczym, a nie są uwzględnione w rankingu, wydaje się śmieszne. Przecież inne gminy też zamierzają „błysnąć” przed wyborami i ich planów także nie brano pod uwagę. Czy odpowiedź na mój list to nie „list bezradności” na „związanie rąk gminy przez powiat” w sprawie budowy chodnika w Skrobowie? Zastanawiam się co odpowiedziałby Pan na listę rankingową wniosków złożonych na drogi gminne w ramach „Narodowego Programu Dróg Lokalnych 2008-2011”, gdzie wśród wnioskujących gmin wcale nie ma Gminy Lubartów. Czy nie potrzebujemy pieniędzy na remonty i przebudowy dróg gminnych?

 

 W Biuletynie Rozgłośni Archidiecezji Lubelskiej „Prezenter”  w artykule „Rola mediów w działalności samorządów terytorialnych” napisano (cytuję): Zarówno Starosta Kraśnicki Tadeusz Wojtak, jak i Wójt Gminy Lubartów Janusz Bodziacki podkreślali, że współpraca z radiem to informowanie o lokalnych sukcesach, o osobach, które się do nich przyczyniły, ale też o problemach i sposobach wychodzenia z nich. Pokazywanie tych dobrych przykładów, ludzi zaangażowanych w życie lokalne, to znakomita forma edukacji, ale i promocji gminy czy powiatu”. Jestem przekonany, że Pan Wójt podobnie traktuje wszystkie wypowiedzi medialne. Dziwi mnie Pana reakcja na kompromitujące Gminę Lubartów wiadomości. Skoro jesteśmy najgorszą gminą w województwie w pozyskiwaniu pieniędzy unijnych, to musimy wyciągnąć z tego konkretne wnioski i z pokorą przyjąć ten fakt do wiadomości. Jak widać Gmina Lubartów nie jest we wszystkim najlepsza. W budowaniu chodników w Gminie Lubartów na pewno możemy dorównać innym gminom.

Proszę się zapoznać z poniższym zestawieniem za rok 2009 , które przedstawia  realizacje inwestycji jakie nasz Powiat wykonał wspólnie z innymi Gminami :

Gmina Abramów  – budowa drogi powiatowej Wolica-Wielkolas-Trzciniec (1800m), budowa chodnika w m.Marcinów (500m),

Gmina Uścimów – budowa chodnika przy drodze powiatowej Uścimów Stary-Maśluchy (928mb),

Gmina Michów – przebudowa czterech odcinków dróg powiatowych o łącznej długości  6,3 km, budowa odcinka drogi powiatowej Michów-Gołąb (1200m)

Gm.Kamionka – budowa drogi powiatowej Wólka Krasienińska – Kawka (638m) i chodnika w m. Kamionka 500m

Gm.Niedźwiada - budowa chodnika przy drodze powiatowej Niedźwiada-Brzeźnica Książęca (645m),

Gm.Serniki  – budowa chodników przy drogach powiatowych w m. Nowa Wieś, Nowa Wola, Serniki  i Wola Sernicka.

Gm.Ostrówek – dokończenie budowy chodników (313m)

Ostrów Lubelski – remont chodnika w m.Ostrów Lubelski

Gm.Kock – przebudowa odcinka drogi w Bożniewicach (ok.1000m)

 Gm.Lubartów – budowa chodnika w m. Kolonia Łucka (246m)

 

Jak widać z powyższego zestawienia inni Wójtowie nie mają problemów z budową chodników przy drogach powiatowych.  Pan zresztą też. Wystarczy tylko chcieć. A chcieć to móc!

 

     Pragnę podziękować redakcjom mediów za zamieszczenie mojego listu otwartego, ponieważ odniósł on natychmiastowy skutek w postaci wniosku skierowanego do Powiatu przez  Gminę Lubartów, w którym Pan Wójt wystąpił o realizację chodników w kilku miejscowościach, w tym również po kilku latach i w Kolonii Skrobów.

            Jednocześnie chcę nadmienić, że czasami i moje wnioski Pan Wójt traktuje poważnie. Przykładem jest moja wypowiedź na sesji dotycząca możliwości pozyskiwania środków unijnych na budowę instalacji kolektorów słonecznych. Cieszę się, że podjął Pan ten temat. Czyżby wstępna faza projektu, czyli zbieranie ankiet – deklaracji mieszkańców na zainstalowanie „unijnego” kolektora miało zatrzeć złe wrażenie po „słynnym” rankingu i na zasadzie  „wielkie bum” pokazać jak gmina pozyskuje środki unijne? A może i uda się także wybudować chodnik w Kolonii Skrobów?

Na koniec chcę życzyć Panu Wójtowi, aby brał dobre przykłady od innych wójtów, burmistrzów czy prezydentów oraz osiągał dużo lepsze wyniki zarówno we wszystkich rankingach medialnych, jak i w zaspokajaniu potrzeb mieszkańców Gminy Lubartów.

                                                                                        Z wyrazami szacunku

Tadeusz Małyska

Radny Rady Gminy Lubartów z Kolonii Skrobów

 

 

borys
Autor:borys

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
stodiabłów
stodiabłów czw., 2010-03-11 12:30

ludzie wy wójta się nie bójta

ludzie wy wójta się nie bójta

bułahaha
rafpaf
rafpaf czw., 2010-03-11 12:44

ludzie, każdy ciągnie do siebie

ilu ludzi w gminie nie ma jeszcze chodników? setki? tyysiące? sa miejscowosci gdzie dzieciaki z buta muszą zasuwać po szosie do szkoły po ruchliwych ulicach. gdzies tam pod jakims tekstem czytam że gościa nie obchodzi to że sortownia na Lipowej bo on tam nie mieszka i co tu się dziwić władzy.

jadjan
jadjan czw., 2010-03-11 17:28

skrobow niech się cieszy

bo i tak ma dużo utwardzonych (asfaltowych) dróg, tak jak pisałem, korzystam z dróg w Mieczysławce, pożal się .... jakie tam drogi, piaszczyste, ani metra utwardzonej (asfaltowej). Tam też jeżdżą mieszkańcy samochodami, też dzieci uczęszczają do szkoły podstawowej. W związku z tym, że ta miejscowość nie ma radnego to jej się już od gminy nic nie należy. Ci mieszkańcy też odprowadzają podatki do urzędu gminy. Także uważam, że w pierwszej kolejności winny być utwardzone wszystkie drogi, a później chodniki, a nie jedne wsie mają wszystko a inni "figę z makiem".

bobas
bobas czw., 2010-03-11 18:47

Tak było jest i będzie

Jak patrze co się dzieje w samorządach w Lubartowie i w Gminie Lubartów, to nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać. Władza, zamiast pracować dla ludzi, to siły wytęża, aby utrzymać się stołków za wszelką cenę. Jak radny jest z koalicji to coś dostanie, a jak nie to żeby co chciał robił, to i tak nic z tego nie będzie. A nawet trzeba pokazać, że jest śmieszny albo czepialski, nie zna się na niczym a najlepiej niech nie odzywa się i cicho siedzi, bo nic nie zdziała. Ludzie niech chodzą po ciemku, niech nie myślą o chodnikach, drogach i niech płacą podatki na dobre wynagrodzenia samorządowców. Przeważnie tak jest, że trudno cokolwiek bez przychylności władzy zrobić we wsi, czy na osiedlu. Jak trzeba pokazać ludziom przed wyborami, jak dobrze się rządzi, to robi się różne zabiegi i obiecuje gruszki na wierzbie, a przeważnie tam, gdzie najwięcej wyborców. Niestety samorządność nie oznacza sprawiedliwego traktowania wszystkich i niech jakiś tam radny nie myśli, że ma wpływ na to co dzieje się w jego wsi, bo ten wpływ jest niewielki. Burmistrz i wójt zawsze zrobią swoje, bo tak zawsze było. Dobrze, że ktoś czasem głośno powie to co myśli, ale zwykle na gadaninie się kończy, a władza i tak zrobi swoje. Panie Radny, dobrze pan chcesz, ale żebyś na głowie stawał, to głową muru nie przebijesz, jak nie trzymasz z władzą.

mieszkaniec
mieszkaniec pt., 2010-03-12 11:54

Ale tak byc nie musi.

Święte słowa Bobas, radny z opozycji niewiele może a jak się wychyli to koalicja z wójtem za wszelką cenę będą go ośmieszyć. Tak wyglądają sesje w mieście, gdzie Zwoliński ma szereg kąśliwych uwag do "nie swoich" radnych i tak jest w gminie. Zresztą tu i tam są te same nazwiska np. Pana Tadeusza Walkiewicza - Tam radny WiRu a tu Kierownik wydziału odpowiedzialnego za budowę dróg. Prawa ręka wójta i chyba styl radnego miejskiej koalicji (patrzenia na wszystkich z góry) przenosi do pracy w gminie.
Na początku tej kadencji nasz wójt był tak pewny swojej nieomylności, że na jednym ze spotkań miał duże pretensje do mieszkańców, że nie wybrali odpowiedniego radnego, który oczywiście byłby radnym z komitetu wyborczego Pana wójta.

katarzyna
katarzyna ndz., 2010-03-14 23:11

Gminą rządzi wójt ,a skoro

Gminą rządzi wójt ,a skoro został wybrany przez wiekszość ma do tego pełne prawo. Mniejszość może być niezadowolona, może nawet dawać temu wyraz ale nie powinna uciekać się do kłamstw i demagogii. A tym jest wmawianie innym, że wójt nie dba o bezpieczenstwo mieszkańców. To tak jak by ktoś napisał, że radny Małyska walczy o chodnik , bo przebiegał on będzie koło jego domu, i mimo, że to prawda, droga do szkoły biegnie obok domu radnego to nie wydaje mi się, że pan radny byłby taki małostkowy...
...tym bardziej, że rzeczywiście inne szkoły np w Szczekarkowie mają o wiele gorszą sytuację, a natężenie ruchu przy tamtej drodze jest o wiele większe niż przy szkole w Skrobowie... czy dzieci w Szczekarkowie są mniej ważne?
Co do profesjonalizmu... uważam, że bardzo nieprofesjonalne jest takie postępowanie radnego, medialne użalanie się nad swoją niemocą "widzicie ja chcę to dla was zrobić ale wójt nie daje"... bo radny po to ma sesje, komisje, może porozmawiać z wójtem na osobności, żeby takie sprawy załatwić, (za to bierze dietę) Ale skoro radny zamiast negocjować woli wójta straszyć, oczerniać. zamiast przedstawić konkretne argumenty..to zachowuje się jak pismak z brukowca, który będzie pisał bzdury, może ktoś w nie uwierzy.... a co do opozycji... każdy wie, że opozycja ma bardzo jasny cel, ugrać coś, dla siebie, zaistnieć, zdobyć popularność. Z opozycją się każdy liczy.... i dobrze że jest, motywuje wójta do pracy. Ale to miecz obosieczny, można coś ugrać a można stracić... bo mieszkańców nie interesują prywatne wojny radnego z wójtem.To jego wina, że nie potrafi się dogadać, że nie ma odpowiednich argumentów, a może umiejętności do prowadzenia negocjacji. Może nie powinien być radnym? Co do kumania się z wójtem to naprawdę bardzo prymitywne określenie. radny ma działać na rzecz gminy, a nie toczyć wojnę z wójtem... często prywatną, pod płaszczykiem działania na rzecz społeczności lokalnej"

Wegetarianin
Wegetarianin wt., 2010-03-16 08:46

A ja się pytam

Po co chodnik w tak zwanej ślepej uliczce (kolonia Łucka) która prowadzi wprost na pole, jesli są miejscowości gdzie chodnika bardziej potrzeba bo jest wzmożony ruch i jest niebezpiecznie?!?

mieszkaniec
mieszkaniec czw., 2010-03-18 13:05

Prosta odpowiedź

Dlatego chodnik w pola robi się w Łucce, bo z Łucki jest dwóch radnych, którzy są (wg Katarzyny) "prymitywnie pokumani" z wójtem i potrafią się z nim "dogadać na osobności". Oni są "operatywni" i nie muszą się "nieprofesjonalnie" użalać w listach otwartych. Wystarczy tylko robić to co wójt każe i takie "odpowiednie argumenty" się pojawiają same. Tu aktywność medialna radnego byłaby wręcz szkodliwa (jeszce by coś chlapnął). Tym bardziej wynoszenie czegokolwiek poza radę, to nietakt ze strony radnego. Przecięż wszystko jest już poustawiane od 20 lat. Jest wójt, który ma monopol na rację i opozycja, która próbuje nieśmiało podskakiwać a powinna siedzieć cicho. Zwłaszcza w roku wyborczym. No bo po co mieszkańców niepokoić jakimiś listami. Ma być spokój, jak za dawnych czasów. Proponuję też, aby fotografię tego radnego umieścić na gazetce ściennej z napisem: 'TEGO KILENTA NIE OBSŁUGUJEMY'
Można to nawet przegłosować na sesji, żeby nie było winnych. Zawsze się znajdzie sposób, żeby zwarta grupa zrobiła wariata z jednego. Wójt już znalezł sposób na ostatniej sesji.
Wybacz Katarzyna za te słowa, ale albo jesteś idealistą albo kiepsko się orientujesz w prawidłach funkcjonowania samorządności gminnej, a może jesteś zagorzałą zwolenniczką osoby pana wójta. Do każdej z tych postaw nasz prawo, tak jak prawo do wyrażania swoich myśli ma radny. Jeżeli kogoś oszkalował lub pomówił istnieją niezawisłe sądy. Bo obrażanie się lub udawanie świętego oburzenia jest poprostu śmieszne gdy piastuje się funkcje publiczną. Za takie miedzy innymi niedogodności, ci ludzie otrzymują niezłe pieniądze. Zawsze można zrezygnować i zostać zwykłym Kowalskim, jak to dla kogoś za duzy stres. Ale jakoś tak się dzieje, że bardzo smakuje władza a mocno uwierają obowiązki zwłaszcza wynikające z publiczności i przejrzystości funkcji i podejmowanych decyzji. Zastanawia też, że ludzie na takich stanowiskach mają gruba skórę jak trzeba reagować na problem pojedyńczego człowieka a są nadwrażliwi jeżeli chodzi o ich własną osobę.

lubartowianka
lubartowianka czw., 2010-03-18 12:36

moje zdanie na ten temat:

Każdy ma prawo napisać list otwarty, czy to w gazecie, czy na portalu internetowym czy na słupie ogłoszeniowym. Jeśli w tym liście broni swojego stanowiska w sposób dopuszczony prawem to droga wolna. Dlatego nie rozumiem jak można kogoś krytykować i wyśmiewać za to, że postanowił się sprzeciwić.

lubartowianka
lubartowianka czw., 2010-03-18 12:39