drukuj

List otwarty do Wójta Gminy Lubartów

Radny ma zatrzezenia do pracy wójta gm Lubartów

Fot. Dariusz Jędryszka

Bezczynność Wójta Bodziackiego w ważnej kwestii dotyczącej bezpieczeństwa mieszkańców Gminy

List otwarty

Wójt Gminy Lubartów

W imię prawdy i uszanowania potrzeb zbiorowych mieszkańców Gminy Lubartów.

 

            „Wspólnota Lubartowska” Nr 6(209) z dnia 9 lutego 2010r. opublikowała artykuł „Niebezpieczna droga do szkoły”, którego treścią są wieloletnie starania mieszkańców o wybudowanie chodnika w miejscowości Kolonia Skrobów przy drodze prowadzącej do szkoły.

            Po lekturze tego materiału chcę zwrócić się do Pana Wójta i podzielić się swoimi wrażeniami i odczuciami, posługując się cytatami z w/w artykułu.

            Droga, przy której leży szkoła należy bowiem do powiatu. Gmina więc może tylko zgłaszać do starostwa wnioski o współpracę przy budowie chodnika. I to właśnie na korespondencji między gminą i powiatem utknęła inwestycja.” „Według wójta jednak dopóki powiat nie umieści tej inwestycji w planie zadań przez siebie realizowanych, gmina ma związane ręce.”  Panie Wójcie o jakiej korespondencji jest mowa skoro od 24 kwietnia 2007r. do dnia dzisiejszego (23 lutego 2010r.) nie złożył Pan żadnego wniosku w tej sprawie do Powiatu, co osobiście sprawdziłem?  Wiadomo wszystkim, że to właśnie wójtowie składają wnioski na wspólne inwestycje z powiatem. Wnioski uzyskują wsparcie nawet do 50% kosztów inwestycji od Powiatu lub gdy Powiat realizuje inwestycje, wówczas gminy dofinansowują zadania ze środków własnych w części minimum 50%. Inni wójtowie z powiatu budują chodniki dla dobra mieszkańców swoich gmin przy drogach powiatowych i korzystają z pieniędzy Powiatu. Jak się więc chce, to można.

            „Mimo wszystko Janusz Bodziacki przekonuje, że starania i apele mieszkańców gminy traktuje poważnie.” Zamiast zająć się poważnie sprawą, szukał Pan wymówek, że budowa chodnika nie jest uzasadniona ze względu na budowę kanalizacji. Chodnik w Kolonii Skrobów w żaden sposób nie koliduje z projektem budowy kanalizacji. Okazuje się, że czasem wnioski  złożone do Gminy przez mieszkańców i radnych giną w Urzędzie Gminy, a Radny i Sołtys muszą na Sesji udowadniać, że te wnioski składali, np. pismo o oświetlenie w Annoborze.  Jak to jest możliwe? Pan Wójt niektóre wnioski traktuje bardzo poważnie. Podam dwa przykłady inwestycji: świetlica w Lisowie i zaplecze sportowe w Skrobowie. W pierwszym przypadku wnioskowano o naprawę przeciekającego dachu, a Pan Wójt zaplanował kosztowną inwestycję rozbudowy świetlicy. W drugim przypadku „zapleczem sportowym” stała się zezłomowana chłodnia z ciężarówki. A niegdyś Pan Wójt sprzedał za małe pieniądze budynki i duży teren przy obecnym boisku w Srobowie.

            Szanowny Panie Wójcie! Żądam podjęcia konkretnych działań w sprawie budowy chodnika w Kolonii Skrobów. Koszt wykonania jednostronnego chodnika o długości 1400 metrów (pierwszy i najważniejszy etap zgłaszany w petycji mieszkańców Kolonii Skrobów)  przy założeniu, że miałby on szerokość  1,2m, to  byłby wydatek dla Gminy rzędu  250 000 zł. Powszechnie wiadomo, że nie jest to wygórowana  kwota pieniędzy w porównaniu z innymi inwestycjami gminnymi, które Pan zaplanował na ten rok. Zastanawiające jest, dlaczego niektóre miejscowości dostają z gminy dużo większy przydział środków od pozostałych miejscowości? Czyżby były „ważniejsze” z jakichś względów?

            Panie Wójcie! Uważam, że Pan nie traktuje poważnie moich wniosków dotyczących budowy chodnika w Kolonii  Skrobów. A było ich wiele. Ostatni wniosek został złożony 15 października 2009r. Ponadto wspólnie z mieszkańcami przygotowałem Petycję, którą przekazałem Panu na ubiegłorocznej Sesji Rady Gminy. Pod petycją podpisało się trzystu mieszkańców Kolonii Skrobów. Pomimo Pańskich deklaracji słownych od tamtego czasu nie zrobił Pan nic w tym temacie. Czy musi dojść do wypadku z udziałem dzieci, aby sprawa stała się dla Pana poważna? Pańskie deklaracje i obietnice nie poprawią bezpieczeństwa w mojej miejscowości. Czy inni wójtowie z powiatu lubartowskiego są lepsi w zaspokajaniu potrzeb zbiorowych mieszkańców?

 

           

                                                                                              Z poważaniem

                                                                       Radny Rady Gminy  Lubartów z Kolonii Skrobów

                                                                                              Tadeusz Małyska

 

 

 

Zdjęcia

  • Radny ma zatrzezenia do pracy wójta gm Lubartów
borys
Autor:borys

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
jadjan
jadjan pt., 2010-02-26 16:00

a to mozna pisać sobie tutaj takie listy-to ja tez chce

to w takim układzie ja też chcę aby Wójt zadbał o wieś Mieczysławkę, bo podejrzewam, ze o niej w Urzędzie Gminy zapomniano. Owszem p. Małyska się domaga chodnika 1,5 km ale przynajmniej w Kol. Skrobów jak i Skrobów maja dużo dróg asfaltowych i to gminnych, natomiast przejeżdżam przez Mieczysławkę no i wstyd aby droga powiatowa była piaszczysta. Owszem to powiat winien o to zadbać, no ale chyba po to mamy Wójta aby w imieniu mieszkańców gminy występował do powiatu. Tak się składa, że ta wieś nie ma nigdy swojego radnego i w tej wsi jest wszystko robione praktycznie na "samym końcu". Teraz jest robiona kanalizacja i co, jak zwykle, prim wiodą wsie, które mają radnych. Także zapraszam p. Wojta na przejażdżkę najlepiej rowerem , w lecie i jeszcze jak przejedzie jakiś samochód, samo życie w tym kurzu.

jadjan
jadjan pt., 2010-02-26 16:03

to tylko ok. 1500 m

chodzi to o drogę powiatową łączącą Mieczysławkę z Wolą Mieczysławska, tj. tylko ok. 1,5 km.

nowy
nowy pt., 2010-02-26 17:27

pare takich chodników

by się znalazło do zrobienia
i to przy drogach gminnych

Bolek
Bolek pt., 2010-02-26 18:47

Panie Radny

Panie Radny, słusznie podniósł Pan ten problem. Nie czekajmy aż stanie się nieszczęście, bo sprawy bezpieczeństwa zwłaszcza w drodze do szkoły są najważniejsze. Uważam, że Pan Wójt, jako organ prowadzący, o sprawach bezpieczeństwa powinien pamiętać. To, że nie ma chodników w innych wioskach, niech o tym również głośno mówią radni dla tych miejscowości. Pozdrawiam.

Dariusz Jędryszka
Dariusz Jędryszka pt., 2010-02-26 18:52

Wójt Janusz Bodziacki

zadeklarował dziś, że ustosunkuje się do listu radnego na naszym portalu

Bolek
Bolek pt., 2010-02-26 19:02

Moja ciekawość

Ciekawy jestem, jak Wójt się ustosunkuje do tego listu? Czy wystosuje list otwarty jak w sprawie rankingu gmin w Gazecie prawnej?

jadjan
jadjan pt., 2010-02-26 20:20

inne miejscowości też należą do Wójta

cytat z w/w wypowiedzi......."Wiadomo wszystkim, że to właśnie wójtowie składają wnioski na wspólne inwestycje z powiatem. Wnioski uzyskują wsparcie nawet do 50% kosztów inwestycji od Powiatu lub gdy Powiat realizuje inwestycje, wówczas gminy dofinansowują zadania ze środków własnych w części minimum 50%. Inni wójtowie z powiatu budują chodniki dla dobra mieszkańców swoich gmin przy drogach powiatowych i korzystają z pieniędzy Powiatu. Jak się więc chce, to można...."

Także proponuję aby najpierw utwardzić wszystkie drogi powiatowe min. w Mieczysławce a następnie wykonać chodniki, dlaczego inne miejscowości mają utwardzone drogi od lat i jeszcze im za przeproszeniem "mało" natomiast inne muszą pokonywać drogi powiatowe piaszczyste, z wybojami, kałużami itp. Nie wspomnę, że w Mieczysławce żadna droga gmina należąca bezpośrednio do Wójta Gminy nie jest utwardzona.

Piotrek
Piotrek sob., 2010-02-27 11:02

Ciekawe zjawisko

Czytam czasami komentarze pod informacjami pojawiającymi się na MM i jestem przerażony !!! Jęśli nagle okazuje się że tyle spraw jest do załatwienia a piszą o tym radni to co oni robili do tej pory? Czy tylko cichutko brali diety? Cudowne przebudzenie nastąpiło przed wyborami i nagle Oni to Ci dobrzy a pozostali źli?. Mam proste pytanie do p. radnego. Kiedy tworzono projekt budżeu? Czyżby nie wiedział? Czy wtedy zgłaszał wnioski do starosty i wójta? Czy wtedy walczył o chodnik czy drogę? A może wtedy było to niezbyt medialne i za wcześnie bo daleko do wyborów? A tak na marginesie to mam wrażenie że ktoś tu chyba jest "inspirowany" przez pana G z powiatu który też robi sobie kampanię wyborczą.

katarzyna
katarzyna sob., 2010-02-27 11:29

Albo sam sobie robi kampanię wyborczą...

I nie zdziwię się, gdy za parę miesięcy okaże się że Pan radny Małyska jest kandydatem na wójta.
A skoro tak medialnie załatwia swoje sprawy za które przecież pobiera dietę to może powinien jeszcze zaangazować Dziennik Wschodni, może tvn 24...możliwości jest sporo.
A tak na powaznie to zachowuje się pan jak dziecko panie radny. myśli pan że jak napisze pan list otwarty to społeczeństwo zmusi wójta i uzyska pan to co zechce?
To bardzo nieprofesjonalne, powinien pan nauczyć się już po tych 4 latach jak zadziałać żeby swoje obietnice przedwyborcze zrealizować.
A skoro do tej pory pan się tego nie nauczył to co z pana za radny...

jadjan
jadjan sob., 2010-02-27 18:23

ja też teraz startuję na wójta

i co, mam 3 kadencje pewnej pracy, tj,. aż do emerytury, no i nie wspomnę porządną emeryturę na stare lata, i czasy na wymarzonej majorce

mieszkaniec
mieszkaniec pt., 2010-03-05 12:46

do Katarzyny

Właśnie w związku z wyborami podaj nam prosze receptę na profesjonalizm i skuteczność dla radnego opozycji.
Jak zdradzisz swoją tajęmnicę będzie Ci wdzięczny nie tylko radny Małyska.
Podaj też przykład jakiegoś radnego opozycyjnego, który zrealizował swoje obietnice przedwyborcze i jednocześnie nie skumał się z wójtem i nie głosuje pod jego dyktando.
A co do powiadamiania społeczeństwa w tym momencie - to jedyny skuteczny środek na wójta i najlepiej działa w roku wyborczym, kiedy wójt staje na uszach i mobilizuje wszystkich urzędników aby pokazać jak duzo robi dla ludzi. Za chwilę to społeczeństwo oceni pana wójta - powinno mieć jak najwięcej informacji o jego pracy i to nie tylko od samego pana wójta
A temu radnemu nie zabrakło odwagi żeby przeciwstawić się władzy.

katarzyna
katarzyna ndz., 2010-03-14 23:05

mieszkańcu ....

gminą rządzi wójt ,a skoro został wybrany przez wiekszość ma do tego pełne prawo. Mniejszość może być niezadowolona, może nawet dawać temu wyraz ale nie powinna uciekać się do kłamstw i demagogii. A tym jest wmawianie innym, że wójt nie dba o bezpieczenstwo mieszkańców. To tak jak by ktoś napisał, że radny Małyska walczy o chodnik , bo przebiegał on będzie koło jego domu, i mimo, że to prawda, droga do szkoły biegnie obok domu radnego to nie wydaje mi się, że pan radny byłby taki małostkowy... tym bardziej, że rzeczywiście inne szkoły np w Szczekarkowie mają o wiele gorszą sytuację, a natężenie ruchu przy tamtej drodze jest o wiele większe niż przy szkole w Skrobowie... czy dzieci w Szczekarkowie są mniej ważne?
Co do profesjonalizmu... uważam, że bardzo nieprofesjonalne jest takie postępowanie radnego, medialne użalanie się nad swoją niemocą "widzicie ja chcę to dla was zrobić ale wójt nie daje"...
bo radny po to ma sesje, komisje, może porozmawiać z wójtem na osobności, żeby takie sprawy załatwić, (za to bierze dietę)
Ale skoro radny zamiast ponegocjować woli wójta straszyć, oczerniać. zamiast przedstawić konkretne argumenty... to zachowuje się jak pismak z brukowca, który będzie pisał bzdury, może ktoś w nie uwierzy....
a co do opozycji...
każdy wie, że opozycja ma bardzo jasny cel, ugrać coś, dla siebie, zaistnieć, zdobyć popularność. Z opozycją się każdy liczy.... i dobrze że jest, motywuje wójta do pracy.
Ale to miecz obosieczny, można coś ugrać a można stracić... bo mieszkańców nie interesują prywatne wojny radnego z wójtem.To jego wina, że nie potrafi się dogadać, że nie ma odpowiednich argumentów, a może umiejętności do prowadzenia negocjacji. Może nie powinien być radnym?
Co do kumania się z wójtem to naprawdę bardzo prymitywne okreslenie.
radny ma działać na rzecz gminy, a nie toczyć wojnę z wójtem w myś zasady "zgoda buduje..."