drukuj
Lubartów: Strażacy gasili ogień na cmentarzu parafialnym (zdjęcia)
Utworzono: 01-11-2010, godz. 08.58, Ostatnia aktualizacja: 01-11-2010, godz. 08.58
Gęsty dym pojawił się nad cmentarzem w niedzielne południe. Samochód straży pożarnej przebił się przez korki i dojechał pod cmentarz.
Paliła się drewniana skrzynia, która stała przy jednej z alejek. Prawdopodobnie od niedogaszonego znicza zapaliły się suche gałązki wieńca.
Strażacy szybko ugasili ogień.



























Kontakt:
Brawo
Muszę powiedzieć że MM stało się poważnym konkurentem dla L24 tam chłopy z tematami stoją już dwa dni (chyba że ktoś im coś podeśle bo jako redakcja to leżą) a tu proszę cały czas coś nowego.
nie wiesz dlaczego?
@Precel:odpowiadam: wybory są i tym się trzeba zająć by przeforsować swoich na fotele a nie serwisem internetowym...
tylko dlaczego nie ma możliwości
umieszczania ogłoszeń na tej stronie, chyba, że są a ja nie widzę, to proszę mi wskazać gdzie.
nie mówta, że i o to mnie podejrzewata!!
No nie wiem, no sam nie wiem (a właściwie MY nie wiemy), po co i na co to czekać…
W sumie można się zapytać szefa (szatana) można szarpnąć, ale po co od razu resztę Rady (stodiabłów)? [retorycznie, retorycznie].
Przyznam się – jest nas tu milion, aleśmy nigdzie nie pisali, że „burmiszcz” buc i palant. I do tego się nie przyznamy, a i przypalanie, ani siarka na nas wrażenia specjalnie nie robią….
My też jakby bez emocji, a portek ci u nas dostatek, to czy trząść będziemy, czy i popuszczać to specjalnie braku nie czuć (czuć może i tak, ale efektu nijakiego nie ma).
U nas w firmie jest jedna obowiązująca reguła: „Mamy prawo do ustosunkowywania się do działań […*(niepotrzebne skreślić) – przyp. Autora]. Nie uważamy, żebyśmy w jakikolwiek sposób obrazili …* (jak wyżej).” {cytat ze zbioru Krystyny Bajdy}… No dobrze – nie jest nam przykro, że robi się sensacje z naszych opinii. Ale to już nasze, subiektywne zdanie. Może jeszcze kilku innych, ale teraz raczej się nie przyznają. Właściwie nie powinniśmy podsuwać Władzy Naszej Kochanej pomysłów, w rodzaju na przykład wezwania egzorcystów, bo w końcu o siłę nieczystą chodzi. A na śpiącą królewnę, to może i jakaś Baba Jaga się znajdzie? Grzebieniem służę. Na jabłko nie mamy. Było jedno, ale wyszło. Jeden taki zeżarł. Adam mu było.
Wstydzić się i tak nie wstydzimy. Krytycyzmuśmy się nauczyli. Liczymy na radnego Borowicza i rozsądek Jego. On to nawoływał, żeby nie dochodzić. My też przyłączamy się: nie dochodźcie, nie dochodźcie. Akcję taką zróbmy: nie dochodźmy, nie dochodźmy. Bo jak nas dojdą, to i wy trząść będziecie (czym kto tam ma) przez tę powszechną lustracyje. Ale raczej ze śmiechu.
My też popieramy radną Ewę Grabek, która uważa, że „prawdziwa cnota krytyk się nie boi”. Polowanie na czarownice uważamy za otwarte. Poszukujemy osób na członków organizacji, nazwa do omówienia na tajnych kompletach (kuplety już były). Robocze propozycje:
Związek Samodzielnie Myślących Poetów; Zrzeszenie Chorobliwie Niedocenianych; Front Jedności Niepodpisanych. Składka po dychu na koszty procesu i porady prawne
Brońmy się, bo oszcze satyry zardzewieje. Za klawiatury – Rodacy!!!
aaaaa
i nie nazywam się sto diabłów, ani 100diabłów!
O! Gorący temat widzę
:-D