drukuj

Lubartów: W czwartek nadzwyczajna sesja rady miasta

Na czwartek zwołano nazdwyczajną sesję rady miasta

W czwartek radni ponownie będą głosować nad zmianami w budżecie, czyli uchwałą, która przepadła w głosowaniu w poniedziałek. Muszą zdążyć do 30 czerwca, bo inaczej przepadną pieniądze unijne dla gimnazjum nr 2.

Przypomnijmy, że na wczorajszej sesji rady miasta przepadła uchwała dotycząca wprowadzenia zmian w budżecie. Przewidywała m.in. wzięcie kredytu na dokończenie rewitalizacji centrum miasta, przekazania środków unijnych gimnazjum nr 2 w Lubartowie. To ostatnie posunięcie musi być przeprowadzone do 30 czerwca, inaczej pieniądze przepadną.

Uchwała nie przeszła bo przeciw niej zagłosowali radni będącej w koalicji Wspólnoty Lubartowskiej. Protestowali w ten sposób przeciwko niewłaściwego ich zdaniem traktowaniu klubu przez burmistrza Janusza Bodziackiego.

Jeszcze podczas obrad doszło do negocjacjach pomiędzy koalicjantami.

- Należy poprawić pomiędzy nami komunikację - przyznaje burmistrz Bodziacki.

Dzisiaj zapadła decyzja, żeby na czwartek jeszcze raz zwołać sesję rady miasta i poddać pod głosowanie poniedzialkowe projekty uchwał.

Zdjęcia

  • Na czwartek zwołano nazdwyczajną sesję rady miasta

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
robert lubartów
robert lubartów wt., 2011-06-28 14:50

a mówiłem znaczy pisałem

Dogadali, się Panowie Radni.Pokrzyczeli po chodzili w tę i w tamtą stronę.Pomachali i zrobili na "misia" pozycję i tyle.Dobro publiczne najważniejsze Pani Jublewska wiece będzie robić Panu Przewodniczącemu na sesji. Obrzydliwość, co tam ZZO niech "capi "nie nam,dalej mieszkamy od lokalizacji.

Robert Tomala
piotruś
piotruś wt., 2011-06-28 15:47

Rodzicom nie dał się zastraszyć,a komuchom?

Panowie komuniści pokazali jak i kiedy należy dawać pstryczka w nos choćby samemu burmistrzowi.To cwane bestie. Wyczekali moment,kiedy mogli powiedzieć:nie podskakuj Janusz,nie podskakuj.Na miejscu Bodziackiego wcale bym nie pękał i nie szedł na żadne ustępstwa komuszkom,bo to,że miasto weźmie kredyt jest i było pewne,bo nie ma teraz innego wyjścia,a komuszki nie wzięliby na siebie odpowiedzialności za niedokończenie prac po targowisku.No ,ale to już zaczyna się polityczny pokerek.

ANG
ANG wt., 2011-06-28 16:03

ale

skoro w budżecie na 2011 były przewidziane środki unijne (2.887.500,-) na rewitalizację Rynku II, a potem okazało się, że tych pieniędzy nie ma, to chyba oczywiste było, że miasto będzie musiało je znaleźć (np.kredyt), że zmiany w budżecie będą musiały być przeprowadzone.
I to chyba nie jest niespodzianka dla WL?
A kto zapłaci, w razie konieczności wycofania się z umów z wykonawcą?
Tu nie ma co się "wzajemnie traktować", tylko dotrzymywać umów.

Miasto Obywatelskie Lubartów www.molubartow.comlu.com
Zenek
Zenek wt., 2011-06-28 17:39

Miało być wielkie BUUUM

a wyszedł mały bączek...
Po co straszyć, jak się w czwartek podniesie rękę?
Co się piotruś dziwisz, jak się nie miało własnych wizji, to im władza zaczęła niemiłosiernie ciążyć. Założę się, że za moment zasilą szeregi "konstruktywnej" opozycji. W końcu łatwiej mówić "Nie" - co nie? :))

Gregor
Gregor wt., 2011-06-28 18:21

Chłopcy do bicia...

Nieszczególna jest pozycja w tej koalicji lewicowych radnych z WL. Jak trzeba było stworzyć matematyczną większość to ci radni byli cacy, reformatorscy, postępowi i praworządni. Ba, czołowi przedstawiciele lokalnego PiS-u wystawiali im nawet świadectwo moralności, twierdząc, że "programy mamy zbieżne" (chociaż 2 lata temu ta sama persona wykluczała jakąkolwiek współpracę z SLD:)). I tak byliby głaskani aż do końca kadencji, gdy okazało się w praktyce, że wszelkie stołki urzędnicze i inne wpadają w łapki otoczenia lokalnego PiS-u i p. Burmistrza. Natomiast WL ma ponosić odpowiedzialność, płacić cenę władzy, nie pobierając politycznego wynagrodzenia (czytaj: nie otrzymując stanowisk). Teraz, jak ośmielili się przypomnieć o swoim istnieniu i podmiotowości politycznej, znowu stają się brzydkimi komuchami.
Ta koalicja źle wróży miastu. I powodem tego nie jest wcale lewica, lecz nikczemnicy, którzy dla władzy sprzymierzą się z każdym, by zaprzec się, w razie czego, wszystkiego. Zwłaszcza wartości...

robert lubartów
robert lubartów wt., 2011-06-28 21:00

Ta koalicja źle wróży miastu

Panie Gregor z wielkim szacunkiem, ale za ostro Pan teraz pojechał za ostro no, ale cóż .Polityka wykańcza "wielkich etyków" widocznie nerwy puszczają lewicy i prawicy a PO pośrodku liczy głosy nad wysypiskiem urojeń.

Robert Tomala
efka
efka wt., 2011-06-28 22:20

Dogodzić naszym miejscowym

komentatorom politycznym chyba nie sposób.... Jeszcze niedawno na wszystkich forach krzyczeli, jak to WL nie posiada charakteru i stanowi jedynie maszynkę do głosowania "za" pomysłami koalicjanta. Jak już chłopaki pokazali pazurki, to okazuje się, że jeszcze gorzej... Ciekawe, w jaki lepszy sposób mieli pokazać, że nie należy ich lekceważyć? No, ale dla większości "teoretyków" i tak, co by nie zrobili, to będzie źle. Takie życie... Tomasiak zablokował najbliższe działania w kierunku zmiany lokalizacji ZZO, ale o tym jakoś cisza... Panu prezesowi widać wszystko przystoi, WL ma być jedynie "chłopcem do bicia"...
Do Roberta: zacznij Ty może pisać po polsku, bo analizuję te Twoje wypowiedzi wzdłuż i wszerz i ni diabła nie rozumiem. Skoro rozumiem wszystkich pozostałych, to raczej nie ze mną jest coś nie tak. No chyba, że ja się nie znam i przerastasz umysłowo całą lubartowską inteligencję....

Ewa O.
Zenek
Zenek śr., 2011-06-29 07:26

Pani Ewo

@efka:

O czym do cholery pani mówi? Jakie pazurki?
Zachowali się jak mali chłopcy w piaskownicy, bo chcieli dostać nowe(inne, jakiekolwiek) łopatki, a jedyną okazję upatrzyli w szantażu.
Swoją drogą jestem ciekaw co zdołali ugrać i mam wrażenie, że niebawem się o tym przekonamy, tzn. poznamy prawdziwe pobudki strajku na lewicy. Dlaczego nie napisze pani jak w czwartek zachowają się pani koledzy podczas głosowania nad poniedziałkową uchwałą..ale o tym jakoś cisza...
Co do prezesa, proszę o sprecyzowanie oskarżeń. To śmieszne, co próbujecie ludziom wpoić. Pani Ewo, indoktrynacja to długi proces... z dnia na dzień się nie da zrobić ludziom kuku. Już nie.

Marian
Marian czw., 2011-06-30 22:35

...

@Zenek:

...

efka
efka śr., 2011-06-29 23:35

Panie Zenku

@Zenek:

pisze Pan, jakby Pan nie znał realiów polityki... szantaż polityczny stosuje się na każdym szczeblu władzy i w różnych okolicznościach. Czy chodzi tu o łopatki? Nie sądzę, ale i tak wszyscy właśnie takiej przyczyny będą upatrywać. Takie mamy po prostu doświadczenia z obserwacji poczynań krajowych i miejscowych polityków. Zaprzeczać więc nie będę, zwłaszcza, że sama nie do końca wiem, o co chodzi.
Jak się zachowają moi koledzy w czwartek? Nie wiem, klub WL liczy obecnie 5 radnych i to oni będą podejmować decyzję. Ja, jak i Pan, dowiem się o tym z internetu. Znając życie, zagłosują zgodnie z oczekiwaniami. W przeciwnym razie, jak sam się Pan zapewne domyśla, będzie to oznaczać koniec koalicji. Jutro się tego dowiemy.
Co do prezesa, to żadne oskarżenia, tylko fakty. Jego trzyosobowy klub zagłosował niezgodnie z ustaleniami koalicyjnymi tak samo, jak WL. Każdy z klubów w innym głosowaniu i każdy zablokował dalsze działania burmistrzowi. Zastanawiałam się jedynie, czemu o tym tak cicho...

Ewa O.
Zenek
Zenek czw., 2011-06-30 00:07

Pani Ewo

@efka:

Bez jaj. To ja (żaden SLDowiec) wiem co dostaliście, a pani broni kolegów w ciemno? Miasto aż huczy od plotek, więc trudno jest mi dać wiarę pani zastrzeżeniom o braku wiedzy w temacie.
Spekuluję, że kwestia niesubordynacji Tomasiaka doprowadzi klub PL do wykluczenia z koalicji, dla której głównym problemem stanie się kanalS.

efka
efka czw., 2011-06-30 00:21

Nie słucham plotek...

@Zenek:

i to pewnie mój największy błąd...

Ewa O.
kulfon
kulfon śr., 2011-06-29 19:15

chłopaki pokazali pazurki?

@efka:

Bali się, że ich burmistrz wykiwa i asekuracyjnie nie czekali z nominacjami na "po sesji"?
Stosunki w miejskiej koalicji zaczynają przypominać dawny żart, rodem z PRL-u. Jaki jest szczyt bezpłodności? Stosunki polsko-radzieckie :)))

Gregor
Gregor śr., 2011-06-29 20:55

To nie tak

@efka:

Nie rozumiem, efka, nastepującego fragmentu twojego postu: "...Tomasiak zablokował najbliższe działania w kierunku zmiany lokalizacji ZZO...,". To jakiś absurd. Uważam, że to propozycja koalicji stanowiska Rady w sprawie ZZO była wręcz idiotyczna. Bogu dzięki, że Rada go nie przyjęła i Tomasiak do tego w jakiejś mierze się przyczynił. Uchwalenie owego stanowiska zaprowadziłoby bowiem negocjacje w sprawie ZZO w ślepy zaułek. Taka uchwała byłaby zapewne źle przyjęta przez samorząd gminy wiejskiej Lubartów, jako apodyktyczne narzucanie im woli i mogłaby służyć za pretekst do zerwania rozmów. Ja generalnie nie jestem przekonany, czy istnieje jakiś sensowny plan działań w zakresie zmiany lokalizacji. Wygląda mi to na zwykłą mowę trawę. Prawdopodobnie potrzebne będą działania ostateczne...

efka
efka śr., 2011-06-29 22:55

A ja uważam Gregor

@Gregor:

że był to jakiś początek do podjęcia rozmów z gminą. Miasto daje gminie coś od siebie (z tego, co zrozumiałam przyjmuje dzieci z terenu gminy za darmo do swoich szkół) w zamian za przyjęcie ZZO przez gminę na swój teren. Zawsze to jakiś zaczątek dla negocjacji, które wcale nie muszą się skończyć akurat takim rozwiązaniem. Fakt jednak, że miasto chce w jakiś sposób zrekompensować gminie ewentualną nową lokalizację jest moim prywatnym zdaniem dość istotny. Nie siedzę w tym temacie tak głęboko, jak Ty, więc oczywiście mogę się mylić. Takie rozwiązanie wydało mi się jednak logicznym posunięciem. A co Twoim zdaniem dawało podjęcie uchwały, że zakład nie będzie budowany przy Lipowej? Po takiej uchwale gmina Twoim zdaniem nie będzie miała wyjścia i natychmiast znajdzie lokalizację u siebie? Szczerze wątpię. Prędzej chyba kolejni członkowie odejdą ze Związku a miasto zostanie "z ręką w nocniku".

Ewa O.
Zenek
Zenek śr., 2011-06-29 23:01

Ja się nawet z powyższą opinią zgadzam

@efka:

zwłaszcza w temacie mylnej interpretacji i braku wiedzy. Gregor jasno sprecyzował swoje uwagi i jak dla mnie nic dodać nic ująć...

robert lubartów
robert lubartów śr., 2011-06-29 23:06

Ja się nawet z powyższą opinią zgadzam

@Zenek:

Ma Pan rację Panie Zenku ja również zgadzam sie z Panem Gregorem.

Robert Tomala
Ela Was
Ela Was czw., 2011-06-30 11:07

Ja akurat siedzę w tym temacie...

@efka:

Tym razem postaram się , żeby mnie czytelnicy dobrze zrozumieli.
Rzeczywiście mogłabym się poczuć jak wyrodna matka, gdybym nie odezwała się w obronie swojego dziecka, czyli uchwały, która została przedstawiona RM przez klub PL.
Ale zacznę od początku...no, może chaos pominę;)
1. Zarówno Ewa O. ,jak i Ela W. wyraziły przed wyborami negatywne stanowisko w sprawie lokalizacji ZZO przez udział w demokratycznym głosowaniu KWW WL. Wynik głosowania został wyrażony pisemnie i podaję go do publicznej wiadomości:
http://molubartow.comlu.com/lokalizacja/kwwwl.html
2. Radni opozycyjni ubiegłej kadencji wyrazili swoje negatywne stanowisko w przedmiotowej sprawie składając podpisy pod pismem protestacyjnym do Urzędu Marszałkowskiego. Ze zrozumiałych względów podpisy radnych WL były dla mnie istotne. Jaśniej? Wspólny cel...
3. Projekt uchwały naszego autorstwa wyraża zdanie wielokrotnie wyrażane przez - patrz wyżej. Gdyby radni WL przyjrzeli się tej propozycji bez uprzedzeń, mogliby w niej dostrzec ostatnią deskę ratunku, przed utrata przez klub wiarygodności.
4. Tomasiak jest konsekwentny. Nie mam pretensji do PiSu, który był w swoich przedwyborczych deklaracjach na temat aktualnej lokalizacji dość powściągliwy
5. Miasto z ręką w nocniku? Miasto nie jest inwestorem...

efka
efka czw., 2011-06-30 12:12

I do dziś Elu

@Ela Was:

zdania nie zmieniłam. Moi koledzy się denerwują, kiedy zwracam im uwagę, że nie są konsekwentni i nie spełniają obietnic wyborczych. Słyszę na to: Ewa, to nie jest takie proste... Wierzę w to, że nie jest. Z drugiej jednak strony wierzę, że zrobią wszystko, co będzie możliwe, żeby obietnic dotrzymać. Być może jestem naiwna, ale cóż, próbuję zaufać... W końcu zawsze jest kilka dróg dochodzenia do tego samego celu...

Ewa O.
Ela Was
Ela Was czw., 2011-06-30 13:22

Ja z kolei wierzę w to, co widzę ;)

@efka:

Widziałam deklaracje, widzę dokumenty i akty prawne i jakoś nie mogę odnaleźć ani jednego śladu po inicjatywie, podjętej z własnej woli(woli wyborców).
Przychylam się do zdania, że mieszkańcy gmin- członków związku mają takie samo prawo do informacji, a dalej konsultacji, jak mieszkańcy naszego miasta.
Czy mamy prawo do uciechy z powodu np., że władze sąsiedniej gminy zamierzają wprowadzić tę inwestycję bez negocjacji z mieszkańcami?
To relatywizm moralny, którego nie uznaję. Uznaję za to idee solidaryzmu społecznego.
Jest tylko jeden, za to najistotniejszy problem. Czas.

Gregor
Gregor czw., 2011-06-30 16:32

Ja ci to, efka, ręcznie wytłumaczę...

@efka:

Słyszę wątłe gadki, jak to prowadzi się uporczywe i mozolne negocjacje na wielu frontach. I tłumaczy się ich utajnianie poufnością, dobrem rokowań i delikatnością materii. Przypomina mi to wprawdzie nieodległe gadki sowietów, jaką to mają tajną i druzgocącą broń: "...mamy, ale nie pokażemy" - twierdzili na okrągło:). Ale niech tam, nasze władze nie ruscy - załóżmy, że rzeczywiście rozmawiają. Jeśli więc jest tak, jak mówią, to negocjacje powinny być prowadzone w wąskim, miarodajnym i decyzyjnym gronie obu stron. Powinny być wynegocjowane warunki i ścieżka doprowadzenia do rezultatu, czyli do zmiany lokalizacji i budowy ZZO w danej Gminie. Dopiero potem, w ramach wynegocjowanej "mapy drogowej" Rada Miasta uchwala stanowisko w sprawie propozycji zlokalizowania ZZO np. w Gminie Lubartów. To stanowisko było uzgodnione z wójtem i ma mu służyć do podjęcia z góry ustalonych kroków w swojej Gminie. Opowiem w tym miejscu autentyczną anegdotę z Ostrowa Lubelskiego, gdzie burmistrzowałem w swoim czasie. Mianowicie rozpocząłem budowę pierwszego w województwie wysypiska z geomembraną (specjalna folia izolująca podłoże), a tu nagle protesty, bunty i tumulty:). Na pomoc przyszedł mi m.in wydział ochrony środowiska UW i spowodował naliczenie potężnej kary Miastu za odprowadzanie śmieci do środowiska. Odczytano tę "karę" na sesji Rady Miasta z adnotacją, ze jeśli zbudujemy nowe wysypisko, to kara będzie anulowana. I tak, z potępionego zostałem bohaterem:))).
Tak to powinno mniej więcej wyglądać. Jeśli natomiast uchwala się najpierw stanowisko, że ZZO ma być w Gminie Lubartów i kompetentni ludzie w Gminie o tym nie wiedzą, to jest to kompletna amatorszczyzna i głupota. Ja, na miejscu wójta, natychmiast odciąłbym się od takiej koncepcji, "nawet gdyby było coś na rzeczy".
Czy teraz "kapujesz, efka:)?

efka
efka czw., 2011-06-30 16:55

Taaaaa

@Gregor:

teraz tak. I powiem Ci - sama już nie wiem, kto ma rację... Problem rozgrywa się między Komitetem Protestacyjnym a władzą, mieszkańcom jakby temat zobojętniał... Może i ja, jako laik w tych sprawach nie powinnam już zabierać głosu...

Ewa O.
Gregor
Gregor czw., 2011-06-30 17:16

Efka, nie kapituluj....

@efka:

Ta, tak zwana koalicja przygotowała owo "stanowisko" w przeddzień sesji (mniejsza o datę:)), tylko po to, by "przykryć" zgłoszoną przez Tomasiaka uchwałę przeciw lokalizacji ZZO na Lipowej. Ten gniot, upichcony chybcikiem na kolanie przez pożal się Boże nadwieprzańskich prawodawców prawa miejscowo-kulawego, nie przeszedł nawet w ich gronie. I bardzo dobrze, bo Gmina Lubartów ochoczo zrezygnowałaby z dalszej współpracy w tej kwestii z tak "przebiegłymi" negocjatorami:)

Gregor
Gregor czw., 2011-06-30 16:30

..

@efka:

...

robert lubartów
robert lubartów wt., 2011-06-28 23:59

Dogodzić naszym miejscowym

Polityka a politycznych obyczajów trzeba strzec.

Robert Tomala
sierotka MaRysia
sierotka MaRysia pt., 2011-07-01 09:51

Ciekawa taktyka

Miasto poleca gminie zlokalizowanie u siebie sortowni.
Chyba panu Bodziackiemu wydaje się, że jest i burmistrzem i wójtem jednoczesnie.
Dla mnie intencje są jasne, zepchnąć problem na gminę i zapomnieć o sprawie. Sortownię buduje Związek Komunalny a miasto jedynie użycza swojego terenu, Więc w chwilą zobowiązania się gminy do przyjęcia sortowni na swój teren problem dla rozwiązuje się w 100%.
A w gminie zaczyna się ta sama jazda od początku.
Zysk dla miasta, poza pozbyciem się kości niezgody, to kilku nowych lokalnych bohaterów na czele z burmistrzem.
Ponad półmilionowej straty rocznie z budżetu miasta nikt nie bierze dziś pod uwagę, bo jedni wiedzą, że będzie śmierdziało i będą szczury, drudzy się lansują, a większości to wisi.
Za chwilę pojawi się inny temat, w którym Ci sami miejscy dyskutanci będą domagali się poprawienia stanu infrastruktury w mieście i nowych inwestycji.
Bo poza rewitalizowanym rynkiem, na który już trzeba brać kredyt, mamy w mieście jeszcze kilka innych potrzeb wymagających kasy. A ta nie spada z nieba.

Stowarzyszenie MOL
Stowarzyszenie MOL pt., 2011-07-01 11:57

Ameryka dawno odkryta...

@sierotka MaRysia:

O stratach już pisaliśmy, uchwałę napisaliśmy - to, co należało do stowarzyszenia, zajmującego się ważnymi społecznie problemami ZROBILIŚMY
.
.
.

W dn. 21 marca 2011 r., o godz. 17 odbyło się spotkanie z mieszkańcami w sprawie Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Lubartowie.
*
Tego typu inwestycje wzbudzają wiele kontrowersji wśród mieszkańców, tam, gdzie mają powstać.
Ze strony Stowarzyszenia „Miasto Obywatelskie Lubartów” zabrała głos Anna Gryta.

*

Treść wystąpienia:
Pewnie Państwa rozczaruję, ale o uczuciach nie będzie.
Nie możemy rozpatrywać projektu zakładu, bez kontekstu lokalizacji, bo w tym problem.
Fetor jest zjawiskiem całkowicie apolitycznym i nie ma przynależności partyjnej.
Nasze pytania:

1. Ile m3/ litrów odpadów wywiózł Zakład Zagospodarowania Odpadów z Lubartowa?
Za członkostwo w Związku Komunalnym Gmin Ziemi Lubartowskiej zapłaciliśmy składkę w wysokości ok. 585 210 (na działalność bieżącą) za lata 2007-2011. http://www.zwiazekgmin.lubartow.bip-online.pl/?q=1,1 Przy czym jest to kwota raczej niedoszacowana niż przeszacowana, ponieważ brak jest danych za rok 2006, natomiast dane z 2008 i 2011 były przyjęte takie, jak za rok poprzedni. Biorąc pod uwagę, że ZZO odbiera śmieci z kilku gospodarstw z miasta Lubartów, jest to spora kwota.

2. Ile płacimy aktualnie za wywóz pojemnika 110 l?
Cena ZZO Lubartów ok. 15 zł za pojemnik.
Czy po zmianie przepisów i karach („wzrost opłat za wywóz śmieci z powodu rosnącej z roku na rok opłaty tzw. marszałkowskiej” m. in. art. „Lubartowiak” z dn. 08.01.2009) będziemy płacić za wywóz śmieci tyle, ile w KOM-EKO mającym sortownię? Nie chciałabym tego. Na stronie internetowej KOM-EKO znajduje się informacja o cenach obowiązujących od 1 sierpnia 2010 r. (http://www.kom-eko.lublin.pl/aktualnosci/view/3) Wynoszą one odpowiednio: pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co 2 tygodnie worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 30,84 zł netto. Pojemnik 110 l lub 120 l z frakcją mokrą co tydzień worek z frakcją suchą co 2 tygodnie 61,68 zł netto. Czy takie ceny będą obowiązywały, kiedy ZZO Lubartów powstanie?

3. Czy wiadomo, jak po wyjściu ze ZKGZL rozwiązały problem odpadów gminy: Jeziorzany, Michów, Abramów? W piśmie, które otrzymało Stowarzyszenie „Miasto Obywatelskie Lubartów” znajduje się informacja, o propozycji Wójta Gminy Firlej lokalizacji ZZO w Gawłówce. Protesty mieszkańców Gminy Michów spowodowały rezygnację z tej lokalizacji. http://molubartow.comlu.com/lokalizacja/zkgzl_210211.html
Czy dlatego Gmina Michów zrezygnowała z członkostwa w Związku?

4. Ocena formalna i merytoryczna projektów zakończyła się i w dn. 2 lutego 2010 została zawarta umowa z Władzą Wdrażającą Programy Europejskie (fundusz szwajcarski) z ZKGZL w sprawie przygotowania projektu. Na 9 projektów z listy głównej i 4 z listy rezerwowej słownie JEDEN dotyczy ZZO. http://www.wwpe.gov.pl/index.php?offset=0&sort=id&desc=0&params[section_id]=42&params[category_id]=250&params[id]=941&bev[from]=search&bev[match]=Lubart%F3w
Nie jest więc tak, że kolejki ustawiają się do finansowania tego typu inwestycji.

5. Z artykułu „Lubartowiaka” z dn. 03.11.2008 r.: „nowopowstały, niewielki zakład na obszarze 3 ha będzie zatrudniał około 20 osób. Dziennie będzie przerabiał odpady przywiezione przez 8 samochodów specjalistycznych. W projekcie zastosowano najnowsze rozwiązania techniczne, nieuciążliwe dla środowiska” (Burmistrz J. Zwoliński) Podczas prezentacji usłyszeliśmy, że będzie to 17 etatów. Jednak, jak rozumiemy ekonomicznie uzasadnioną konsekwencją powstania ZZO w Lubartowie będzie likwidacja Działu Usług Komunalnych w Przedsiębiorstwie Usług Komunalnych w Lubartowie, a zatem będą to jedynie przesunięcia etatów.

6. Do tegoż artykułu była dołączona „analiza potencjalnego wpływu na środowisko”. Oczywiście dane są pozytywne „pod warunkiem prawidłowej eksploatacji”. Raport firmy ABRYS również jest pozytywny. Artykuł „Wspólnoty parczewskiej”(03.11.2009) pokazuje, że prognoza swoje, a życie swoje. „- Tego smrodu nie da się wytrzymać. To nie jest przesada. Jestem rolnikiem i przywykłem do przykrych zapachów, ale przy tym odorze obornik, to perfumy – opowiada nasz rozmówca. (Henryk Czech – wójt gminy) (...)Fetor przypomina zgniłe jaja, niesie się na odległość przekraczającą kilometr i ma natężenie powodujące wymioty. Ludzie są przerażeni. Chowają się w domach, zamykając szczelnie drzwi i okna. Skargi dotarły już do radnych i Henryka Czecha – wójta gminy Dębowa Kłoda. Przewodniczący rady gminy Ryszard Hołod próbował załagodzić sprawę i dodał, że nieprzyjemny zapach to takie kulturalniejsze słowo oraz że taki słodki zapach dochodzi też do Pachola, gdzie mieszka (ponad 10 km od zakładu!). Inwestycja tego typu wymagała przedstawienia przez inwestora raportu oddziaływania na środowisko. Gdyby było niekorzystne oddziaływanie, to nie zostałoby wydane pozwolenie na budowę. To co jest w raporcie, ma być stosowane. Jeśli było, że nie śmierdzi, to nie może śmierdzieć. Jak było, że ma śmierdzieć do 300 m, to nie może śmierdzieć na 2 km http://www.e-wspolnota.com/Parczew/Wydarzenia/Smrod_nie_do_wytrzymania-18/
W kolejnym artykule czytamy:”W szkole w Dębowej Kłodzie, z powodu smrodu, odwoływane są zajęcia wf na boisku szkolnym. Wiceprzewodniczący Mirosław Tokarzewski przypomniał, że kiedy ruszała budowa zakładu, wszyscy mieli nadzieję na poprawę warunków życia mieszkańców gminy. Okazało się inaczej.
http://e-parczew.pl/debowa_kloda/20091201_dk_1.html (...)Rzecz nie polega na tym, żeby spełnić wszystkie państwa oczekiwania.
Nie jesteśmy od tego – odpowiadał właściciel firmy.” Jak widać nie ma żadnej pewności, że zapisy raportu oddziaływania na środowisko znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.

Przeciwników ZZO nazywa się szczurofobami. Przy całym szacunku dla inteligencji tych gryzoni chętnie porozmawiam z jakimś szczurofilem.

Niestety na spotkaniu nie było nam to dane.

http://molubartow.comlu.com/
mieszkaniec
mieszkaniec sob., 2011-07-02 00:21

Kto to będzie czytał. Ja nie

Kto to będzie czytał. Ja nie mam ochoty

Ela Was
Ela Was sob., 2011-07-02 08:50

I właśnie dlatego ja nie mam ochoty pisać

@mieszkaniec:

Niestety, nie mam możliwości na tym forum wklejania historyjek obrazkowych...
Do takich wystąpień j/w trzeba się przygotować merytorycznie. Ja mam poczucie, że odwaliłam robotę za mieszkańca, któremu się nie chciało czytać i wszystko byłoby w porządku, gdyby uwagi tego rodzaju zachował dla siebie. Nie jest to bowiem krytyka naszej działalności, ujęta w konkretny zarzut, lecz złośliwa uwaga, których pod moim adresem padło wiele i których nie mam ochoty już czytać.
Bo i za co?

bjublewska
bjublewska sob., 2011-07-02 04:52

Burmistrz do Wójta Kopyścia

Ofertę współpracy w dziedzinie oświaty przedstawił Pan Bodziacki wcześniej. Została odrzucona. Co zatem kryje się za takim samym posunięciem, ale wykonanym przez Radę? Wiadomo, pokazanie, że bardzo chcieliśmy, ale nie wyszło. Zatem tylko Llipowa - nie ma wyjścia. Gregor ma rację, Jacek Tomasiak też.

Bogumiła Lisek-Jublewska