Lubartów. Wybuchła druga wojna oświetleniowa. Strony konfliktu zapowiadają radykalne działania
A od początku roku nie będzie płacił za energię elektryczną dostarczaną do wszystkich spółdzielczycyh latarni.
Władze miasta uważają, że przepisy zabraniają im wykladania pieniędzy na oświetlenie spółdzielczych terenów. Latem zleciły energetykom wyłączenie ponad 20 latarni. Zgasły one przed blokami, w których mieszkają członkowie rady nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej.
Potem na kilka miesięcy sprawa wyłączania latarni ucichła. Miasto nie zlecało wyłączania kolejnych latarni a spółdzielnia mieszkaniowa nie wzięła na siebie płacenia przez zużytą przez nie energię. Uważała, że to rola miasta.
Jerzy Zwoliński wrócił do problemu na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Podtrzymał poprzednie stanowisko i zapowiedział, że miasto zrezygnuje z finansowania oświetlenia kolejnych spółdzielczych terenów.
Taka zapowiedz znalazła się też na stronie interentowej Urzędu Miejskiego w Lubartowie.
Czytamy na niej, że „od 1 grudnia 2009 r. Miasto zaprzestanie płacenia za energię elektryczną dostarczaną do kolejnych opraw oświetleniowych zlokalizowanych na terenach Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie oraz od 1 stycznia 2010 r. za energię elektryczną doprowadzaną do wszystkich latarni, za konserwację których płaci spółdzielnia na podstawie umowy zawartej z zakładem energetycznym.”
- Za dużo było już wymiany pism i gry w kotka i myszkę - mówi burmistrz Zwoliński.
W piśmie, które otrzymała spółdzielnia napisał, że wobec bezczynności z jej strony zmuszony jest do podjęcia dalszych radykalnych działań.
-Które latarnie zostana wyłączone?
- Jeszcze tego nie wiem - odpowiada burmistrz.
Co na to spółdzielnia mieszkaniowa?
- Podejmiemy wobec burmistrza równie radykalne kroki - mówi Jacek Tomasiak, prezes SM w Lubartowie. - A jakie, to się okaże gdy zgasną kolejne latarnie.
.


























Kontakt:
oj, bedzie sie dzialo...
Prezes SM zlozy : „podejrzenie o zawiadomieniu popełnienia przestępstwa”.
albo już złożył :)))
albo już złożył :)))