Lubartowski szpital wciąż bez kontraktu z NFZ. Co z leczeniem??
Walka szpitali z funduszem i Ministerstwem Zdrowia trwa od ponad dwóch miesięcy, kiedy to okazało się, że fundusz ma dla nich o około 15 procent mniej pieniędzy na rok 2010 niż w roku ubiegłym.
W Lubartowie to o prawie 4 mln zł mniej niż przed rokiem.
Dzisiaj w Ministerstwie Zdrowia będą prowadzone kolejne już rozmowy na temat zwiększenia środków na leczenie szpitalne.
- Przez pierwsze dwa miesiące roku świadczymy usługi na poziomie kontraktu z ub. roku - mówi Waldemar Dudziak, dyrektor SP ZOZ w Lubartowie.
Szpital już od kilku miesięcy nie wykonuje świadczeń, które nie zostały zakontraktowane. Wydłużają sie kolejki pacjentów oczekujących na zabiegi. Po obniżeniu kontraktu, świadczeń będzie jeszcze mniej.


























Kontakt:
lepiej nie chorować
reforma podstawowoej słuzby zdrowia wyszła jako tako. U doktora czekam pół godziny. Sprywatyzowac te szpitale. Gorzej nie będzie.
a lepiej
ale mamy niepublicznych lekarzy rodzinnych - nie ma problemu ze skierowaniem na badania?
i ja się nie dziwię braku umowy
Nie podpisałabym wiedząc,że nie dość,że zbyt mało, to jeszcze mniej niż poprzednio.
wtrybieni w system
a po co prywatyzować? żeby więcej płacić u lekarza? przecież szpitalne gabinety w całej Polsce już są jak prywatne folwarki. Poza tym w kolejkach na szpitalne zabiegi nie brakuje "martwych dusz zapychajacych kolejki. Idziesz do szpitala pokazujesz skierowanie. dowiadujesz się, że trzeba czekac pol roku, wiec idziesz prywatnie. ale zanim tak zrobisz, pani pielęgniarka proponuje zeby jakby co zapisać się jednak w szpitalu. potem do szpitala nie masz czasu albo potrzeby za te pol roku.
Lekarze! Doceńcie w końcu fakt, że jedynie szpital ma drogą aparaturę do badań, dzięki której wy zarabiacie. W prywatnych gabinetach nigdy nie będziecie mieli tomografu za miliony.
Jeśli chodzi konkretnie o lubartowski szpital, jest tak zadłużony, że prędzej czy później ktoś będzie musiał kupić te długi.
PS Ja bardzo cenię lekarzy, ale tylko tych z powołania.
zzz...
zzz...
Ma Pani racje spiaca królewno.
Składki na fikcję są faktem. Myli się Pani jednak co do braku tomografu w państwowym szpitalu. spsk 4 takim dysponuje.
A tak na marginesie, za skierowanie na rezonans magnetyczny lekarz w prywatnej firmie nie bierze pieniędzy. Pacjent płaci je w kasie. Potem są dzielone i dzięki temu firma dobrze prosperuje. Czy nie jest inaczej w państwowych szpitalach?
zzz...
zzz...
czy nie napisałem, że lekarz
czy nie napisałem, że lekarz za skierowanie nie bierze pieniędzy, tylko płaci się je w kasie?
zzz...
zzz...
widać, że nigdy nie byla Pani
widać, że nigdy nie byla Pani u "prywatnego" lakarza, który nie wystawił, tylko skierował na badanie. Ale widać polonistki tak mają. Dosłownie.
pierwsze zdanie powyższego
pierwsze zdanie powyższego komentarza "spiacej krolewny" brzmi prawie jak definicja łapówki, no niezłe niezłe!
zzz...
zzz...
coraz bardziej
coraz bardziej mi się Pani podoba spiaca krolewno. Chętnie kupiłbym Pani buty. Przepraszam jeśli byłem niemiły.