drukuj

Marek Polichańczuk: Zawalczymy o miejsce w pierwszej czwórce

Prezes Lewartu, Marek Polichańczuk jest optymistą przed zbliżającą się rundą wiosenną

O rozpoczynającym się wkrótce sezonie rozmawiamy z prezesem Lewartu, Markiem Polichańczukiem. Zapraszamy do przeczytania artykułu.

Rozmowę z prezesem przeprowadził Piotr Podleśny.

Sprawa dymisji
Marek Polichańczuk - Oficjalnego wniosku o dymisję nie było z mojej strony. Owszem były i są różnice zdań w zarządzie co do funkcjonowania klubu i polityki finansowej. Pracujemy jednak nad tym, by dojść do jakiegoś konsensusu.

Klubowe transfery
MP - Zacznę od sprawy odejść zawodników. Nie są one spowodowane ich niechęcią do gry w Lewarcie, tylko innymi sprawami. Łukasz Goździcki po kontuzji nie jest w stanie trenować na poziomie czwartoligowym. Mateusz Łukasiewicz wyjeżdża za granicę i też nie ma czasu na grę. Od momentu otwarcia okienka transferowego prowadzimy rozmowy znowymi zawodnikami. Głównie skupiamy się na wzmocnieniu linii napadu. Rozmowy prowadzone są z zawodnikami z klubów trzecioligowych i czwartoligowych. Negocjacje nie są jednak zamknięte i sprawa transferów wciąż jest otwarta. Niektórzy gracze twierdzili, że już na sto procent będą zawodnikami Lewartu, po czym po trzech dniach okazywało się, że jest inaczej.  Mamy zielone światło od sponsora. Bez niego nie byłoby nas stać na graczy. Każde wzmocnienie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Strategia klubu oparta jest na budowaniu drużyny od podstaw w oparciu o swoich wychowanków plus 3-4 doświadczonych graczy z zewnątrz. Gracze pozyskani nie mogą przyjść na pół roku czy rok i odejść. Jest to bowiem dla nas wyrzucanie pieniędzy w błoto. Muszą to być gracze, którzy będą grali w Lewarcie co najmniej przez 2 sezony. Takie wzmocnienia właśnie się wiążą. Bowiem ściągnięcie zawodnika w trakcie sezonu wiąże się z opłatami. Po sezonie zawodnicy będą mogli przejść za darmo. W tej chwili negocjujemy z czterema zawodnikami i czekamy na ich odpowiedzi. Zasada jest taka, że nowy zawodnik nie może dostać więcej niż np. Borys Kaczmarski, który na swoją dietę zasłużył przez 9 lat grania w tym klubie.

Słów kilka o obiektach klubowych
MP - Cały czas namawiam radnych i władze miasta do przekazania dodatkowych pieniędzy na utrzymanie obiektu, ewentualnie do utworzenia Miejskiego Ośrodka Sportu i wzięcia obiektu pod swoje skrzydła. To by znacząco odciążyło budżet klubu i pokazało ile faktycznie kosztuje utrzymanie obiektu. My za pieniądze, które mamy, staramy się poprawiać stan  obiektów.  Mamy w klubie „Plan Koncepcyjny Obiektów Sportowych” stworzony przez Urząd Miasta, gdzie są projekty obiektów sportowych z hotelem i restauracją. Podkreślę jednak kiedy on powstał - w grudniu 2000 roku. A więc dziesięć lat temu … Nie jest to zarzut. Mam nadzieję, że powstaną w końcu jakieś obiekty.

Szkolenie młodzieży na obecnych obiektach jest trudne.  Wykonaliśmy płytę bocznego boiska. Nie jest może idealna, ale trenerzy ją sobie chwalą. Ona wymaga stałej pielęgnacji. Nie pomaga także ukształtowanie terenu, który jest grząski. Nam by się przydało jedno boisko ze sztuczną nawierzchnią. Idealne byłoby dla szkolenia naszej młodzieży.

Sytuacja naszych juniorów
MP - W każdym klubie priorytetem jest drużyna seniorów. Ta jednak nie może istnieć bez drużyn młodzieżowych i odwrotnie. Bo co zrobić z drużynami młodzieżowymi jak nie będzie seniorów? Rozejdą się po okolicznych miejscowościach i cały proces szkolenia pójdzie na marne i za własne pieniądze wyszkolimy zawodników innym klubom. Wiadomo, że z grupy dwudziestu paru graczy do seniorów trafi trzech, czterech. Ale tak naprawdę im szersza ta podstawa piramidy tym też szerszy czubek. Zła sytuacja naszych juniorów wiąże się z tym, że znaczna część tego zespołu zasiliła szeregi seniorów. Po części jest to wynik sytuacji finansowej klubu, a z drugiej strony też zamierzony cel trenerów i zarządu. Kiedy zawodnik ma się ogrywać w drużynie seniorów? W wieku lat dwudziestu? Znamy przecież przykłady znaczących klubów, w których siedemnastolatkowie występują w pierwszych składach. Oczywiście nie porównujemy się do tych drużyn. Mamy jednak dobre przykłady, że młodzież się dobrze sprawdziła np. Damian Maleszyk, Dawid Pożak. Dobrze sobie radzi także Łukasz Mitaszka, choć mógł może z rok wcześniej próbować sił w seniorach.

Kto gra w III i IV lidze? Starzy wyjadacze, którzy nie łapią się już wyżej tzw. armia zaciężna. Na pewno trener będzie robił wszystko, aby utrzymać tę I ligę. Czy się uda? Czas pokaże. Dużo zależy od rozmów transferowych. Nie chcemy cofać chłopaków z seniorów do juniorów, bo to byłaby dla nich w pewnym sensie degradacja. Bądźmy dobrej myśli, że uda nam się wzmocnić i juniorzy dadzą radę się utrzymać.

Jak wygląda szkolenie młodzieży
MP - Każda forma turniejów czy zabaw organizowanych przez klub powoduje to, że o Lewarcie słychać i więcej tej młodzieży przychodzi. Od dawna mamy taki zamiar, by wprowadzić jeszcze młodszą drużynę do klubu. Chcemy zacząć zajęcia z drugo i trzecioklasistami w postaci weekendowych zajęć treningowych. Jesteśmy po rozmowach z dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 3 panem Marianem Boberem i wspólnie będziemy realizować projekt „Akademia Orlika”. Polega on na tym, że organizujemy dwie grupy treningowe dzieci z pierwszych klas. Nie potrafię jednak odpowiedzieć, czy będą to obecne pierwsze klasy czy dopiero te, które przyjdą we wrześniu. Pieniądze na to przeznacza budżet państwa. Szkoła zapewnia nam dostęp do Orlika w lecie i do hali sportowej w zimie. Z pieniędzy, które dostaniemy, będzie zakupiony sprzęt i stroje dla drużyny. Klub ze swojej strony daje trenera i szkolenie dzieciaków. Jeżeli to się uda w tym roku i w następnym, to wydłużymy cykl szkolenia o kilka lat. W przyszłości na pewno przyniesie to efekty. Takie drużyny jak Górnik Łęczna czy Motor Lublin zaczynają pracę z dzieciakami wcześniej niż my. Lewart zaczynał zawsze od czwartej klasy szkoły podstawowej …

Nowy terminarz, czyli mecze w niedzielę
MP - Mecze w sobotę były wynikiem współpracy seniorów z juniorami. Trener w ten sposób chciał mieć możliwość rotacji zawodników pomiędzy zespołami. W tej chwili stwierdziliśmy, że nie dało to żadnych efektów zarówno seniorów i juniorów i uznaliśmy, że lepiej rozgrywać meczę w niedzielę. Również ważne było zdanie kibiców i to, że mniej przychodzi ich w sobotę. Niedziela jest dniem wolnym od pracy i mamy nadzieję, że to przyciągnie większą rzeszę kibiców. Wiadomo też, że frekwencję poprawią dobre wyniki zespołu.  Wyniki jesienne nie pokazały siły Lewartu. Bo jeżeli nasza młodzież w sparingu potrafi pokonać drużynę z czołówki to o czymś to świadczy.

O co zawalczymy wiosną
MP - Atmosfera w drużynie, wśród piłkarzy, jest bardzo dobra. Zawodnicy są bardzo zgrani i  będą chcieli pokazać tej wiosny, że obecne miejsce nie jest adekwatne do ich możliwości. Myślę, że jeżeli uda nam się wzmocnić zespół doświadczonym graczem, to miejsce w pierwszej czwórce jest realne.

 

Współpraca: lewartlubartow.pl

Zdjęcia

  • Prezes Lewartu, Marek Polichańczuk jest optymistą przed zbliżającą się rundą wiosenną
  • Prezes Lewartu, Marek Polichańczuk jest optymistą przed zbliżającą się rundą wiosenną
frogmen
Autor:frogmengg: GG6214919

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać