drukuj

Mikołaj przyszedł do naszych podopiecznych

Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom

4 grudnia bardzo ciepło zrobiło się w Szkole Podstawowej Nr 4 im. Jana Pawła II. Właśnie tam przyszedł Mikołaj do podopiecznych Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi" im. Jana Pawła II.

Kiedy zaczyna się grudzień, wszystkie dzieciaki już marzą o świętach, Mikołaju na saniach wypchanych prezentami i ciepłych chwilach z rodziną. Taki bajkowy nastrój udziela się także dorosłym...jest w zimie coś takiego, co pomimo chłodu za oknem budzi w ludziach ciepło.

4 grudnia bardzo ciepło zrobiło się w Szkole Podstawowej Nr 4 im. Jana Pawła II. Właśnie tam przyszedł Mikołaj do podopiecznych Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi" im. Jana Pawła II. Sanie musiały być naprawdę wielkie, żeby pomieścić wszystkie paczki wypchane po brzegi słodyczami.

A było ich dużo. Obecnie mamy pod opieką 120 dzieciaków. Nie wszystkie mogły przyjechać na Mikołaja, nie wszędzie są przejezdne drogi, nie każdy z naszych podopiecznych nadaje się do transportu...ale paczki były dla wszystkich i kiedy tylko zima troszeczkę odpuści, z pewnością troskliwe skrzaty dostarczą słodycze pod właściwy adres...

Tych, którzy dotarli, a była to zupełnie pokaźna grupa, powitała gromada czerwonych skrzatów śpiewających kolędy. Potem już Mikołaj poważnie zabrał się do pracy, czyli przeegzaminował dzieci (a czasem rodziców) ze znajomości wierszyków, piosenek, umiejętności machania rączkami do publiczności. Niektórzy co mniejsi milusińscy, mieli poważny problem z odebraniem paczki i mogli ją tylko ciągnąć po podłodze, bo na noszenie była zbyt ciężka. Wierzcie, widok niezapomniany – maluch ciągnący paczkę z błyskiem w oku...

Można powiedzieć – impreza jak każda inna. Tym bardziej, że teraz jest „sezon mikołajkowy". I pewnie byłaby jak każda inna, gdyby nie fakt, że dotyczy naszych dzieciaków. A one są jedyne na świecie. Bo los ich doświadczył, bo mają w życiu pod górkę, bo niektóre na zawsze pozostaną dziećmi, bo...

... bo przy okazjach takich jak ta, pojawia się grupa ludzi, którzy chętnie robią coś dla innych angażując swój czas i umiejętności. Im należąsię szczególne podziękowania:

Krzysztof Świć – dyrektor SP 4, który udostępnił nam salę gimnastyczną na organizację imprezy (i jest w posiadaniu dowodów fotograficznych rzeczonej imprezy),

Ewa Czech, Ela Mitura – wykonały świąteczną dekorację wsali,

Jola Antos – przygotowała chór do występu, zresztą chór zasługuje na szczególne uściski,

Bożenka Stępień – pilnowała porządku przy przenoszeniu paczek i ich przekazywaniu dla dzieci,

Dorotka Szczuchniak – prowadziła imprezę (radiowy głos poprostu),

Basia i Czarek Nowakowscy – znieśli paczki z busa do szkoły,a następnego dnia Basia rozdzielała je wśród podopiecznych,

Sylwia Guz – wraz z Basią pilnowała przekazywania paczek,

Renata Kamińska – nieoceniona „pomoc techniczna" przywydawaniu paczek

I na koniec:

Sławek Nowakowski – bo bez niego impreza nie mogłaby się odbyć – Mikołaj z poczuciem humoru i wrażliwością, który chwalił każdego malucha ( i „dużucha" też).

Dlaczego mówię o tych wszystkich ludziach? Bo nic na świecie nie dzieje się wpróżni, samoistnie. Za każdym wydarzeniem stoją ludzie. Mamy to szczęście, że zajmujemy się dzieciakami, które uczą nas wrażliwości. Ich  rodzice są prawdziwi do bólu, bo ten ból towarzyszy im na co dzień. Mamy to szczęście, że ludzie którzy pracują na rzecz stowarzyszenia, noszą w sobie tyle ciepła i optymizmu. Na przekór światu chce im się robić coś dla innych.

Mamy za co dziękować. Naprawdę.

Zdjęcia

  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
  • Mikołajki w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom "Niech się serce obudzi" im. Jana Pawła II w Lubartowie jest organizacją pożytku publicznego. Działamy na polu pomocy społecznej, wspierając dzieci niepełnosprawne, zagrożone wykluczeniem społecznym, pochodzące z naszego powiatu. Można nas wesprzeć, dokonując 1-procentowego odpisu podatkowego. Nasz numer KRS to: 0000235289
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom
Autor:Stowarzyszenie ...

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Kasjopea
Kasjopea wt., 2010-12-07 17:56

Skądś tego Mikołaja znam

Czy to nie Mikołaj pocztowy? ;-)

Ela Was
Ela Was śr., 2010-12-08 11:40

Pocztowy???

To Mikołajów dostajemy w przesyłkach pocztowych;)

Kasjopea
Kasjopea śr., 2010-12-08 11:52

Ten

chyba akurat sam przyszedł piechotą, albo przyjechał swoim bordowym oplem :-)

Krzysztof Świć
Krzysztof Świć śr., 2010-12-08 20:09

Nie oplem

@Kasjopea:

Przyjechał saniami ciągniętymi przez renifery. Widziałem!

Krzysztof Świć
Kasjopea
Kasjopea śr., 2010-12-08 21:08

aha

A te sanie były chyba jednak spod znaku jakiegoś Volkswagena. A ile koni (czytaj: reniferów) miały to już nie pamiętam...

Krzysztof Świć
Krzysztof Świć śr., 2010-12-08 22:42

renifery

@Kasjopea:

Co tam renifery, gość jest po prostu The Best, Jedyny prawdziwy Mikołaj ! Ten pracuje dla dzieci cały rok !

Krzysztof Świć
Kurczakowski
Kurczakowski czw., 2010-12-09 00:21

a z tego

@Krzysztof Świć:

tylko jeden dzień radochy. I to własne imieniny. Przećwiartowane.