drukuj

Nie, bo nie!

Dlaczego miałam pewność, że za decyzję o wzięciu udziału w pracach nad ankietą posypią się gromy na moją głowę? Bo to Polska właśnie…

Śmieszą i dziwią mnie zarzuty typu:
Niedobrze, że wystąpiliście z komitetu! Źle, że w informacji o ankiecie nie znalazł się ten, czy tamten argument!

A prawda jest taka, że MOL oficjalnie wystąpił z bytu, zwanego komitet protestacyjny, ponieważ nie chcieliśmy firmować wielu działań, co do których byliśmy przekonani, że nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Chcę podkreślić, że nie zamierzam upubliczniać prywatnej korespondencji z Panią Jublewską, w której podałam przyczyny naszej decyzji. Zależało mi na zachowaniu poprawnych stosunków z członkami komitetu, którego – jak sugerują niektórzy – w ogóle nie ma.., ponieważ deklaruję publicznie pogląd o konieczności zmiany złej lokalizacji ZZO.

Po publikacji treści informacji spotkałam się nawet z pogłoską, że specjaliści od manipulacji przeprowadzają wnikliwą analizę powstałego dokumentu. I dobrze! Im więcej się mówi, tym lepiej dla sprawy. Wszak miałam nadzieję, że nasz tekst będzie miał wymiar edukacyjny. Bo np. ktoś może zechcieć dowiedzieć się jakie dokładnie miejscowości zaopatruje w wodę nasze ujęcie? Albo może, sięgając do materiałów sprawdzić ile gmin liczy sobie nasz powiat?

Drodzy Państwo!
Informacja przygotowana przez „zjednoczone siły Imperium Galaktycznego” dotrze do każdego domu. Mam nadzieję, że zechcą ją przeczytać wszyscy mieszkańcy Lubartowa, może nawet przedyskutować jej treść. Proszę pamiętać, że różnimy się pod wieloma względami. Inaczej odbierze ją młody student, inaczej matka młodego studenta, jeszcze inaczej dawna koleżanka z podstawówki, którą zajmuje się modą i np. astrologią. Każdy, kto chciał zapoznać się dogłębnie ze wszystkimi dostępnymi informacja na temat lokalizacji, zagrożeń, ew. zysków i obaw – już dawno to zrobił. Dla człowieka, który się dotąd sprawą nie interesował( a zaręczam, że są i tacy) jest ona na tyle „zjadliwa”, że nie zniechęci go jej rozmiar, bo…Lepiej połknąć mysz, niż udławić się słoniem.Śmieszą i dziwią mnie zarzuty typu:
Niedobrze, że wystąpiliście z komitetu! Źle, że w informacji o ankiecie nie znalazł się ten, czy tamten argument!

 

Współpraca: Anna Gryta, Stowarzyszenie MOL
Ela Was
Autor:Ela Was

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Jarosław
Jarosław ndz., 2011-09-25 21:28

Szacunek dla Pani Elżbiety Wąs

Bardzo cenię Pani działalność na rzecz społeczeństwa obywatelskiego i zaangażowanie w sprawie zmiany lokalizacji ZZO, a także inne działania w duchu wiary w demokrację i w to że władza służy ludziom, mieszkańcom, obywatelom. Na szczęście żyjemy w kraju wolnym i wolno nam wyrażać swoje zdanie na ten, czy inny temat, a także angażować w życie społeczne jak kto chce. Śmiem jednak przypuszczać, że jeszcze nie zaistniała właściwa demokracja w Lubartowie, co widać na przykładzie tematu sortowni. Władza wybrana w demokratycznych wolnych wyborach nie chce rządzić, a za swoje decyzje ponieść odpowiedzialności, tylko wije się jak piskorz, tańczy jak panna na weselu (Wyspiańskiego), aby przypadkiem nie stracić wątpliwej popularności i nie narazić się na utratę potrzebnego wrażenia że współpracuje we wszystkim ze wszystkimi dla dobra wszystkich. Stąd rodzą się pomysły mediacji, ankiet, może niedługo coś jeszcze ciekawszego, np. co powie na ten temat wróżka? Gdyby była demokracja, to władza wiedziałaby dobrze co ma robić, a nie wymyślała coraz to nowych "numerów cyrkowych" dla miasta obywatelskiego i mieszkańcy byliby zadowoleni z decyzji władz. Wydaje mi się, że obecna władza albo nie wie co robić, albo dobrze wie tylko boi się jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoje decyzje i lawiruje jak tylko może. Tymczasem MOL bierze udział w zabawie pt. ankietyzacja, która służy przede wszystkim władzy, aby usprawiedliwić jej brak konkretnego stanowiska i zrzucić na mieszkańców decyzję, za którą w końcu bierze od podatników pieniądze. Na pewno ankieta nie jest narzędziem działania właściwym władzy, ponieważ nie ma czegoś takiego jak ankietyzacja w żadnym przepisie samorządowym. Nie rozumiem tylko dlaczego za ten wymysł wszyscy zapłacimy z podatków? Czy jeśli pomysłodawca (kim by nie był) chce robić ankietę, to nie powinien zapłacić z własnej kieszeni? Wydaje mi się, że MOL mając szczytne idee wkręcony został w czyjeś gierki i nie wiem, czy będzie miał z tego satysfakcję? Wiem, że Pani chce dobrze i wierzy w idee demokracji, przedstawianie argumentów, ale czy "polityka" w Lubartowie nie kieruje się swoimi zgoła innymi regułami? Życzę powodzenia Pani Elżbiecie Wąs w działalności społecznej i sukcesów.

Ela Was
Ela Was ndz., 2011-09-25 21:48

Przyznam skrycie, że liczę na 70% przewagę ;)

Gdyby nie wiara w to, że każda kropla drąży skałę, straciłoby sens robienie czegokolwiek i oczekiwanie na poprawę.
Bardzo dziękuję za miłe słowa i myślę sobie, że ten sukces odniesiemy niebawem Wszyscy :D

THU6
THU6 pon., 2011-09-26 09:27

artykuł z przyszłości...

"opublikowany: dzisiaj, 18:48" - i już nie dziwi, że Pani Wąs pisze o „zjednoczonych siłach Imperium Galaktycznego” ;)

swoją drogą 70% przewaga to byłoby 85% do 15% - wynik iście "galaktyczny"

Ela Was
Ela Was pon., 2011-09-26 10:48

:))

Tak, to rezultat podróżowania wehikułem czasu. Dzisiaj np. teleportowałam się z meczu finałowego Euro 2012...chcesz znać wynik? :)))

THU6
THU6 pon., 2011-09-26 14:09

Re: ;))

@Ela Was:

oczywiście, że nie ;)