drukuj

Nowa trasa dla milionów ton piachu

Mieszkańcy obawiają się, że piach z okolic Brzezin będzie wydobywany na wielką skalę na budowę S17

Mieszkańcy podlubartowskich miejscowości wymogli na wójcie gminy Lubartów i właścicielach terenów z zasobami piachu, żeby poszukali drogi dla transportowania tego surowca poza terenami zabudowanymi.

O proteście mieszkańców sprzeciwiających się zlokalizowaniu kopalni piachu w okolicach Brzezin pod Lubartowem pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Plan zagospodarowania przestrzennego już od lat pozwala na uruchomienie tam kopalni na kilkunastu hektarach.

Nowy projekt wyłożonego ostatnio w Urzędzie Gminy w Lubartowie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego przewiduje utworzenie tam kopalni na kolejnych kilkudziesięciu hektarach. Zasoby szacowane są na miliony ton. Problem w tym, że ciężarówki z piachem jeździłyby przez okoliczne miejscowości m.in. przez wąską i niedawno odremontowaną drogę w Lisowie.

- Mieszkańcy obawiają się, że to spowoduje uszkodzenie dróg, a gdy powstaną koleiny przejazd ciężarówek odbije się na budynkach, będą zagrażać bezpieczeństwu – mówił radny Dariusz Trąbka, na piątkowym spotkaniu mieszkańców Lisowa z wójtem gminy Lubartowa i właścicielami terenów, na których są zasoby piasku.

Protest mieszkańców już przyniósł efekt. Jeszcze przez piątkowym spotkaniem urzędnicy objeździli okolice przyszłych kopalni. Okazało się, że ciężarówki mogłyby jeździć znacznie mniej uciążliwą trasą dla mieszkańców. Nie jest ona jednak utwardzona, częściowo biegnie po prywatnym terenie.

 - Nie zależy nam na tworzeniu konfliktu z mieszkańcami – powiedział Henryk Wojtowicz, prezes firmy Solbet Lubartów, która chce wydobywać w okolicy Brzezin piach. – Będziemy starali się znaleźć połączenie naszych terenów z krajową 19-stką. To będzie wymagało nakładów, ale jeśli będą one w rozsądnych granicach to taka droga prawdopodobnie powstanie.

 Lokalizacji kopani na tak dużym obszarze sprzeciwiają się mieszkańcy samych Brzezin.

- Dziwię się determinacji wójta i dążeniu do zniszczenia normalności - stwierdził Mirosław Domański, radny z Brzezin, obecny na spotkaniu w Lisowie. - Nie ma pomysłu na gminę poza kopalniami.

Wójta Krzysztofa Kopyścia, taka krytyka bardzo zdenerwowała. - Ja sobie wypraszam opluwanie - przerwał wypowiedz radnego.

O proteście i piątkowym spotkaniu czytaj również w Dzienniku Wschodnim.

Zdjęcia

  • Mieszkańcy obawiają się, że piach z okolic Brzezin będzie wydobywany na wielką skalę na budowę S17

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
mieszkaniec
mieszkaniec pon., 2012-01-16 15:09

Jak nie będzie trzeba dużo

Jak nie będzie trzeba dużo dołożyć to postarają się zrobić inną drogę. A co będzie jak naklady będą w "nierozsądnych granicach" ?  Pozostanie droga przez Lisów i Kopernika.

Krzych
Krzych pon., 2012-01-16 19:24

Piątkowe spotkanie?

Ciekawe kto z kim się spotykał? Jakiś ekskluzywny klub dla wybranych? Mieszkańcy nie zostali poinformowani o takim terminie. A może zostali poinformowani tylko niektórzy?
Zła wola organizatorów czy zły sposób przekazu informacji???

Dariusz Trąbka
Dariusz Trąbka pon., 2012-01-16 22:56

Po prostu trzeba czasami  coś

Po prostu trzeba czasami  coś przeczytac z tablicy ogłoszeń Panie Krzych. Informacja była przekazana nawet na portalu Lubartów24 z tygodniowym wyprzedzeniem.  A tych "niektórych" mieszkańców była pełna sala.
Pozdrawiam

mieszkaniec
mieszkaniec wt., 2012-01-17 08:44

Krzychu pewnie cię sołtys

Krzychu pewnie cię sołtys zapomniał osobiście poinformować. Nie wiedział, że tak bardzo chciałeś być. A co do ilości osób to potwierdzam. I dziwię się temu samemu co radny Domański.  

katarzyna
katarzyna wt., 2012-01-17 20:01

Radny likwidator

A mieszkańcy Brzezin dziwią się radnemu Domańskiemiu, który chce przehandlować szkołę za profity, obiecanki, czy jakieś inne dobra od radnego "głównego likwidatora"

mieszkaniec
mieszkaniec śr., 2012-01-18 07:39

Ze szkołami nie ma obawy,

Ze szkołami nie ma obawy, wójt powiedział, że ich nie zlikwiduje,
Wystarczy, że zgodzicie się na kopalnie i będzie miał z nich pieniądze.