Opinie: Dlaczego Kaczyński
Najpierw stereotypy:
Pierwszy - elektorat Kaczyńskiego to ludzie starsi, gorzej wykształceni, słuchacze i widzowieTadeusza Rydzyka, mniej świadomi i staroświeccy. Nawet jeśli, to co z tego? Czy powyższe delikatne atrybuty (brutalnych epitetów nie cytuję) zmieniają fakt, że jest to elektorat ważny i istotny dla oceny polskiej racji stanu? Przecież elektorat Polskiej Partii Przyjaciół Piwa był młody, wykształcony i nowoczesny.Czy przez to lepszy i bardziej wartościowy? Historia pokazała, że nie.
Drugi – elektorat Komorowskiego jest wykształcony, lepiej sytuowany, bardziej nowoczesny i bezpruderyjny, także młodszy. Czy przez to bardziej niezależny i samodzielny w poglądach? Czy może bardzie polegający na gotowych odpowiedziach, przygotowanych przez środowiska medialne, grupy wpływu,marketing polityczny, tzw. autorytety moralne etc. Ja uważam, że dzisiejsza polska inteligencja, do której sam mam się zaszczyt zaliczać, polega głównie na już podanych na tacy poglądach i odpowiedziach. To nie jest zarzut, bowiem tempo życia wymusza taki bieg rzeczy. Dzisiejszy inteligent, siłą rzeczy, nie siedzi w bawialni w kamizelce z „Ulissesem" Joyce'a w ręku i z fajką w ustach.To jest zabiegany i kreatywny osobnik, ścigający upływający czas.
Teraz rozwinięcie:
Pierwsze – sądzę zatem, że zarysowane przeze mnie powyżej elektoraty mają jedną wspólną i bardzo istotną cechę; obydwa bazują na poglądach i opiniach zapożyczonych i zewnętrznych w stosunku do swojej świadomości. Przyjmuję zatem, ze dzisiaj główny spór polityczny odbywa się nie pomiędzy przeciwstawnymi elektoratami, lecz między środowiskami opiniotwórczymi. Sądzę, ze ten spór toczy się już od okrągłego stołu i, w gruncie rzeczy, społeczeństwo (elektorat) w tym czynnie nie uczestniczy. To jest tylko bierny udział, w takt powtarzających się kampanii wyborczych. Myślę dalej, że tak poważne odłamy społeczne są skazane na siebie i muszą, dla własnego dobra i dobra Polski koegzystować. Konflikt społeczny wokół ideiwieku, wykształcenia i dochodowości może w teorii zniszczyć całą państwową tkankę. Punktowanie i uwypuklanie tej kwestii jest zatem nieodpowiedzialne i zagraża nam wszystkim (emerytury, ubezpieczenia, integracja europejska, system bezpieczeństwa zewnętrznego etc.).
Drugie - odrzucając „elitarne" konflikty, jest szansa na narodowe pojednanie. W zasadzie to społeczne pęknięcie biegnie na górnych piętrach władzy. My, na dole, niejako małpujemy tylko nasze elity, jesteśmy wtórni. Nie byłem w Lubartowie jeszcze świadkiem jakiegoś politycznego, ideowego, politycznego sporu, na wzór tego centralnego w Warszawie. Te lokalne bitewki o latarnie, sortownie, place i referenda, to tylko harce i zabawy miejscowych liderów i elit. Powracając do głównej myśli – nie ma żadnego istotnego powodu do wojny polsko - polskiej w oparciu o kryterium wykształcenia, dochodowości, wieku itp.
Czas na podsumowanie:
Pierwsze – istotą demokracji jest ścieranie się różnorakich poglądów i opinii. Podstawą tego jest wolność słowa i niezależność obywateli.Dla swobodnego politycznego dyskursu, którą jest gwarancją demokracji potrzebne są wielorakie obozy ośrodki władzy. Władza skupiona w rękach jednego obozu politycznego, to władza autorytarna. Może to być tzw. dyktatura oświecona, ale może też zamienić się w karykaturę systemu parlamentarnego. Jak było za PRL-u i jak było przez 60 lat w Meksyku. Tam też były cykliczne wybory, a wygrywała zawsze Partia Rewolucyjno-Konstytucjonalna. Oświecony, czy bezwzględny, jednopartyjny model władzy zawsze realizowany jest bez społecznego udziału. Masy elektoralne, to tylko wiecowy i wyborczy dodatek. Społeczeństwo obywatelskie musi być oparte także o pozarządowe struktury.
Drugie - myślę zatem ,że dzisiaj, czy to się wszystkim podoba, czy też nie, to Kaczyński jest gwarantem swobodnej demokratycznej myśli społecznej. To jego sukces gwarantuje wszystkim środowiskom, także lewicowym, należny im udział w debacie publicznej i w partnerskim podziale władzy. Jeśli wygra Komorowski, jego obóz może być tylko wspaniałomyślny dla przegranych. Ale nie musi i, jak uczy historia, nie będzie...
























Kontakt:
KACZYŃSKI JEDYNY SŁUSZNY WYBOR
głosuje na kaczynskiego, a NIE jestem człowiekiem starszym, niewykształconym, słuchaczem RM i Rydzyka, nieświadomym otaczajacej mnie rzeczywistosci....ale nie jestem tez zagorzałym zwolennikiem Kaczynskiego i samego PISU....ma jednak moj głos, bo jak widze w TV komuchowskiego, człowieka-marionetke, bezbarwnego, malo konkretnego, bez stylu, bez zadnej wizji rządzenia, powtarzajacego w kólko [wg zalecen PRowcow] oklepanego juz hasła 'zgoda buduje' , czy podajacego co chwile sztucznie ręke na niby zgode, to az mnie trzesie....nie wyobrazam sobie jak taki człowiek będzie rządził Polska, jesli wygra...to beda raczej nierzady.....jesli elektorat PO jest taki wykształcony i ynteligenty to nie rozumiem dlaczego nie potrafia tego wszystkiego wyłapac....co im tak imponuje w komuchowskim, ze tak twardo stoja za człowiekiem ktorym trzeba sterowac, zeby sie poruszył ? - nie wiem
Debata wyborcza Kaczyński vs Kaczyński
http://www.youtube.com/watch?v=5DdWSVaRBmA&feature=player_embedded
co takiego ma J Kaczyński
czego nie ma Komorowski??
zzz...
@lubartowianka:zzz...
KOMPETENCJE
.
ma
kota ;]
Drugi – elektorat Komorowskiego
to taki co ma co najmniej 5 dzieci, tylko, ze Komorowski ma za co je wyżywić natomiast jest dużo rodzin mających po tyle dzieci klepie biedę, także wole Kaczyńskiego bo ten przynajmniej będzie dbał o Polskę a nie, że będzie myślał jak najszybciej dorobić swoje dzieci, wnuki, synowe, zięciów tj. cały klan rodzinny.
ŻAL
od jutra zacznie się powszechne POhukiwanie.
Gregor...
Podzielam Pana poglądy, choć miejscami są dwuznaczne. A własciwie MOZNA je interpretowac roznie, zaleznie od panującego poglądu, panującej linii. Czyzby czekał Pan kto wygra ? Panu Bogu swieczke a diabłu ogarek ? Przynajmiej to tak wygląda. My patrzymy...
Inteligencja...
Pisze Pan i usprawiedliwia inteligencję (do ktorej Pan się wpisuje), ze dzisiaj nie ma czasu na rozmyslania, dostaje gotowe na tacy poglądy, oceny. i z nich korzysta, bo jest zabiegana. Ano właśnie, cóż to za inteligencja, która nie potrafi sama wnioskowac, sama oceniac, sama wyrabiac swoje zdanie i sama myśleć (!) - woli korzystac z papki podawanej np. w Gazecie Wyborczej lub TVN lub w innych mediach. To nie jest prawdziwa inteligencja, to ludzie, ktorym udało sie ukonczyc studia (choc nie zawsze), zamieniają białe trampki na "skórę" i wkładają marynarkę i myślą, ze to wystarczy. Inteligencja w Polsce w moich oczach fatalnie upadła. Dziś inteligencja to nie to samo co mądrość. A "inteligenci" robią wszystko, aby te dwa pojęcia ujednoznacznić. (Choćby pan Palikot...hi).