drukuj

Po co ten teatr?

Lokalna scena polityczna wypełniona jest po brzegi konfliktem pomiędzy Burmistrzem Lubartowa a władzami spółdzielni mieszkaniowej.

Lokalna scena publiczna w ostatnim czasie wypełniona jest po brzegi konfliktem pomiędzy Burmistrzem miasta Lubartowa a władzami  spółdzielni mieszkaniowej. Ten spór ma w zasadzie charakter wyłącznie medialny. Mamy bowiem w obiegu te same tezy, takie same argumenty, które po wielokroć powtarzane, utwierdzają w wierze dawno już zdeklarowanych zwolenników bądź przeciwników. Stan wiedzy obywatelskiej się przez to nie powiększa, ale przecież nie o to chodzi . O co zatem toczy się gra ? Po co ten teatr ?

 

 

            Zanim spróbujemy odpowiedzieć na powyższe pytania, warto zastanowić się nad istotą konfliktów politycznych. Po pierwsze – spór polityczny jest niezbędnym elementem państwa demokratycznego. Mylą się zatem ci, którzy nawołują do zgody za wszelką cenę, którzy twierdzą, że nasze miasto jest przez to ośmieszane i kompromitowane. To nieprawda, bowiem jeśli ktoś tu się kompromituje, to uczestnicy sporu używający kłamstwa, jako narzędzia informacji.  W społeczeństwie obywatelskim musi istnieć równy dostęp obywateli do informacji.

 

 

To rzetelna informacja jest podstawą obywatelskich wyborów. To na jej podstawie obywatel dokonuje politycznej oceny, także władz samorządowych. Trzeba przyznać, że obie strony konfliktu w podobny sposób „dawkują” porcje informacji, na podstawie których nie sposób wyrobić sobie jednoznacznej oceny wydarzeń.

 

Po drugie – ktoś w tym konflikcie ma rację. Nie można winy rozkładać po równo. Wyobraźmy sobie przechodnia, na którego napada jakiś łobuz, w wyniku czego dochodzi do bójki. Można o bohaterach tej sytuacji powiedzieć, że obaj się biją. Można też jednak próbować rozróżnić napastnika od broniącego się. Dlatego tak ważna jest rzetelna informacja.

 

Po trzecie – w demokratycznym państwie prawa konflikty rozwiązuje się poprzez autentyczną dyskusję publiczną. To ona jest podstawą do zawierania kompromisu. Tutaj mamy natomiast do czynienia z obustronnymi telewizyjnymi i prasowymi tyradami, które tylko zaciemniają istotę rzeczy. Poza tym - kompromis nie polega na pokoju za wszelką cenę. Zachowując odpowiednie proporcje, przywołam tutaj zachowanie państw zachodnich wobec Hitlera w Monachium w 1938 roku. Zawarty tam zgniły kompromis tylko rozbestwił dyktatora, który zasady demokracji wykorzystał do próby zniszczenia demokratycznego porządku rzeczy. Dlatego czasem warto w politycznej ocenie postawić na zdecydowaną krytykę, opartą na obiektywnych faktach. Dla higieny życie publicznego należy czasem identyfikować rzeczywistych winowajców  lokalnego nawet zamieszania.

           

 

 Wracając do głównego wątku,  spokój na prowincji to nie powinno być główne społeczne marzenie. W zasadzie oznacza to w polskich warunkach marazm i zaściankowość. Senny lokalny bieg rzeczy może także wskazywać na zduszenie obywatelskiej aktywności przez wyobcowane miejscowe elity polityczne. Jeśli bowiem wszyscy mają  w publicznej debacie jednakowe zdanie, to znaczy, że problem nie został dokładnie rozpoznany.

         

 

   W Lubartowie toczy się walka o władzę. Po to jest ten medialny teatr. Rzecz w tym, że obywatele w tej walce są przedmiotem informacyjnych manipulacji. Może być i tak, że rezultatem będzie jeszcze większe zamknięcie. W naszym mieście i powiecie potrzeba nam bardziej nowych pomysłów na ożywienie gospodarcze, więcej unijnych pieniędzy, lepszej współpracy organów samorządowych różnych szczebli i autentycznej wymiany poglądów miedzy obywatelami i instytucjami, niż  niezrozumiałych konfliktów.

 

 

Boję się, że sposób prowadzenia lubartowskiego sporu tylko odstraszy obywateli od udziału w  życiu publicznym. I być może chodzi też niektórym i o to.

 

                                                                      

Mam ileś tam lat i na tyle doświadczeń, by na niektóre sprawy reagować pobłażliwe, na inne zaś bez zbędnej zwłoki.
Gregor
Autor:Gregor

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Zimny
Zimny pt., 2010-04-09 21:59

Ten konflikt wyrządził

Ten konflikt wyrządził mieszkańcom miasta już tyle szkody, że najlepiej byłoby dla miasta
gdyby obaj panowie podali się do dymisji.

Piotrek
Piotrek pt., 2010-04-09 22:14

Ten teatr ...

Myślę że ten teatr jest prowokowany po to aby kreowali się na jego scenie przyszli lokalni politycy. I Pan również doskonale wie co robi i wykorzystuje to wyłącznie do promowania siebie. Wszak gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Przykre w tym wszystkim jest to że nasi przyszli lokalni politycy potrafią budować sobie własne autorytety na krytyce innych a nie na własnej pomysłowości, wiedzy i kreatywności. A to naszemu miastu czy powiatowi nie przyniesie niczego dobrego. Szkoda że tak to się rozgrywa ...

spiaca krolewna
spiaca krolewna czw., 2011-01-06 17:00

zzz...

zzz...

spiaca krolewna
spiaca krolewna sob., 2010-04-10 03:24

Zdublował mi się wpis :/

Zdublował mi się wpis :/

uamek
uamek sob., 2010-04-10 14:40

... i co Gregor ???

... i co Gregor ??? ........................... Tobie też marzy się kandydowac na burmistrza ???? ................................................................:-)))))))

UAMeK
igorka
igorka śr., 2010-04-14 10:29

popieram

zgadzam się z Piotrkiem