drukuj

Policja ujawnia szczegóły śledztwa dotyczącego zabójstwa w Ostrowie Lubelskim

Jan Ch. w rękach policji. Fot. policja

Wraz z ukrywającym się 44-letnim Janem Ch., podejrzanym o zabójstwo byłej żony, w lesie znaleziono również jego 17-letniego syna – ujawniła dzisiaj policja. Jutro 44-latek zostanie doprowadzony do prokuratury na przesłuchanie.

Dzisiaj, kiedy mężczyzna jest już za kratkami, policja poinformowała o szczegółach śledztwa. Do zbrodni doszło w czwartek na ul. Lubartowskiej w Ostrowie Lubeslkim. Z zeznań świadków wynika, że w idącą chodnikiem 46 letnią Zofię Ch. uderzył samochód osobowy.

- Kobieta podniosła się z ziemi i zaczęła uciekać – mówi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji. - Kierowca wysiadł z pojazdu i ruszył za nią. Gdy do niej dobiegł powalił ją na ziemię i zaatakował zadając jej rany ostrym narzędziem. Zaraz potem wsiadł w samochód i odjechał. 46-latka zmarła na miejscu.

Szybko okazało się, że napastnikiem był były mąż kobiety. Rozpoczęły się jego poszukiwania. Policjanci przeczesywali okolice Ostrowa Lubelski oraz gminy Uścimów.

- Jak wynikało z naszych ustaleń wraz z ukrywającym się 44-latek przebywał jego nieletni syn – dodaje Marczuk. - Sprawdzaliśmy każdy napływający do nas sygnał, każdą informację, każde wytypowane miejsce.

Poszukiwania utrudniało to, że obejmowały rozległe kompleksy leśne, grzęzawiska i zbiorniki wodne pojezierza łęczyńsko-włodawskiego.

W piątek, około godziny 17-stej, policjanci namierzyli Jana Ch. w lesie między Kaznowem a Ostrowem Lubelskim. Na widok policjantów mężczyzna zaczął uciekać. Padły dwa strzały ostrzegawcze. Po kilkudziesięciu metrach Jan Ch. został obezwładniony i zatrzymany

W pobliżu tego miejsca policjanci odnaleźli również przestraszonego, nieletniego syna 44-letniego mężczyzny.

W niedzielę Jan Ch. zostanie doprowadzony do prokuratury. Usłyszy zarzut popełnienia zabójstwa.

Zdjęcia

  • Jan Ch. w rękach policji. Fot. policja
  • Jan Ch. w rękach policji. Fot. policja

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać