Policjanci liczyli pasażerów w autobusach
Akcja była przeprowadzona 3 marca przez lubartowską drogówkę. Policjanci skupili się głównie na pojazdach zarobkowo przewożących pasażerów.
- Z policyjnych doświadczeń wynika, że kierowcy wykonujący zarobkowy przewóz osób bardzo często nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego: przekraczają prędkość, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych czy też przewożą zbyt wielu pasażerów – mowi Artur Marczuk, z lubartowskiej policji. – To pogarsza bezpieczeństwo przewożonych pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.
Policjanci sprawdzali stan trzeźwości kierowców, stan techniczny i wyposażenie pojazdów, porównywali liczbę miejsc siedzących wpisaną w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym oraz sprawdzali ilu pasażerów jedzie w busie. Za wykroczenia posypały sie mandaty.


























Kontakt:
a więc... jeżeli chodzi o doświadczenia :-)
to najwygodniej jest busem podlaskim. Za pośpieszny płaci się 2 zł i w dodatku jest gdzie usiąść. nie zatrzymuje się w "polu" po drodze i nie zgarnia co pięć minut kolejnej sardynki do puszki. Jedyny minus, to że nie zawsze się takie busy zatrzymują na niektórych przystankach.
Żółtki
Jak jeszcze jeżdziłem do Lublina nagle pojawiły się Żółtki
kierowcy w krawatach, nowe auta, nasi autobusiarze mieli stracha.
Żółtków już nie widze. A przydałaby sie konkurencja.
prawo jazdy sobie
zrób i jeździj wygodnie.
Prawo
A jakim prawem wręczała policja mandaty właścicielom busów?od tego jest ITD (inspekcja transportu drogowego) zwlaszcza za liczbę miejsc? Powinni wziac sie za te złomy co jeżdża i nie wiem gdzie robią badania, bo nie powinni jeździć wogole.
zzz...
zzz...
@nowy
to się nazywa respekt do 'Żółtków'! Za każdym razem piszesz dużą literą ;D
zzz...
zzz...
żółtkami jeżdziło się fatalnie
to prawda. Ale kursowały co pół godziny nawet w sobotę i niedzielę. Można było z Lublina wracać o 22.30. Pewnie powstrzymały podwyżki ceny biletow. Ostatnio znajoma mi opowiadała jak starsza kobieta zwróciła uwagę młokosowi za kierownicą, że późno podjechał na przystanek a pasażerowie stali na mrozie. Kierowca krzyknął, że tak mu się podobało. I nie można było pójść do konkurenta bo nikt o tej porze nie odjeżdzał.
zzz...
zzz...