Prokuratura: Nie było niegospodarności w Spółdzielni Mieszkaniowej
Prokuratura prowadziła śledztwo przez kilka miesięcy. Nie doszukała się przestępstwa w działalności zarządu spółdzielni.
Postępowanie było prowadzone po doniesieniu złożonym przez radnego Ryszarda Borowicza, który na wiosnę zawiadomił lubartowską prokuraturę „o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie w zakresie zarządzania mieniem spółdzielni."
Chodzi m.in. o jej statut, zwoływanie walnych zgromadzeń, usuwanie członków, termoizolację bloków.
Jacek Tomasiak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie, o wyniku śledztwa dowiedział się od mmlubartow.pl.
- Za rzucanie bezpodstawnych oskarżeń grozi kara i będę to egzekwować – zapowiedział.
Decyzję prokuratury będzie mógł zaskarżyć do sądu każdy członek spółdzielni mieszkaniowej. Ryszard Borowicz zapowiedział, że zajmie się tą sprawą po powrocie do Lubartowa.


























Kontakt:
biedny radny
ciekawie czy był radnym za czasów poprzedniego zarządu
radny jakby na etacie
skąd Ty jadjan jestes, że nie wiesz takich rzeczy ;) Ryszard Borowicz jest juz radnym przez kilka kadencji, był radnym razem z Władysławem B.
toż to
@ariadna:"recydywa" ;)
powinni teraz Borowicza
powinni teraz Borowicza obciążyć kosztami dochodzenia, to by się "misio" na drugi raz nie dał podpuścic i nie donosił............
Powinni Borowiczowi...
po chrześcijańsku wybaczyć, bo powszechnie wiadomo, że on nie wie co czyni.
i to ma być radny, nie mogę
ariadna - z takimi osobami się nie zadaje i wcale nie mam obowiązku ich znać, dzięki ci za oświecenie mnie i muszę ci przyznać, że jestem zaskoczony postawą Borowicza, któremu jak wynika nie przeszkadzało wyprowadzanie pieniędzy za granice w przypadku poprzedniego zarządu,. A co do wybaczania, bo nie wie co czyni, to niech biedak posadzi sobie w ogródku marchewkę i się nią zajmie a nie sieje zamęt w społeczeństwie jako radny. Wstyd dla Lubartowa, kogo żeście wybrali.
Jadjan, dałbyś już spokój z
@jadjan:Jadjan, dałbyś już spokój z tą demagogią i brakiem szacunku dla faktów. Radny Borowicz mógł po prostu nie wiedzieć, tak jak ja i pozostali mieszkańcy Lubartowa, o wyprowadzaniu pieniędzy za granicę. Mógłbym złośliwie zapytać: a co ty zrobiłeś, żeby te pieniądze ściągnąć z powrotem do kraju? Demagogia za demagogię?! Pan Borowicz nie jest człowiekiem z "mojej bajki", ale może czas już przestać bić wzajemnie pianę. Proponuję to i p. Tomasiakowi, i pozostałym dyskutantom "o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem"
nie każdy musi być radnym
jak się pcha na stołek radnego to należy wykonywać sumiennie swoje obowiązki, tym bardziej, że poprzedni zarząd nic nie robił z pieniędzmi spółdzielców i dla mądrego radnego winno to być sygnałem co się dzieje z tymi pieniędzmi wpłacanymi na fundusz remontowy. Ja nie będę ściągać pieniędzy, bo po to mamy radnych w naszym mieście, żeby pomogli prezesowi . A jak wam tak ciężko być radnymi,, no to czy wy jesteście tam z przymusu. A tym bardziej z tego co wynika p. Borowicz już tam jest przez tzw. chyba ":zasiedzenie"., bo jeżeli już jest kilka kadencji, tak jak napisała ariadna
a jeszcze jedno
ile radny w Lubartowie dostaje miesięcznie i za ile posiedzeń, bo nie znam się na tym.