Quo vadis Homo?
Takie można odnieść wrażenie i w nawyk myślenia w ten sposób można popaść gdy nie zdobędziemy się na właściwą refleksję.
Ludzkie życie przypomina epizod z bajki – pomimo ogromnej ilości czynności, jakich się podejmujemy w sposób nieunikniony, z dnia na dzień zbliżamy się do straszliwego momentu śmierci a nasze ciała, które wleczemy po różnych lubartowskich ulicach spoczną w mogiłach.
Media pomimo tego zalewają nas ogromem informacji gospodarczych, politycznych, gdy mowa o kulturze na myśl przychodzą znane z telewizji gwiazdy, muzyka, generalnie sztuka. Tyle.
Wszystko to zdaje się wydarzać na tej szerokiej i przestronnej drodze wiodącej ku zatraceniu. „Świadomość społeczna” polega na systematycznym oglądaniu Teleexpresu, Dziennika o wpół do dwudziestej, napawaniu się wieściami o wielkim świecie, myśleniu w kategoriach gospodarczych, politycznych, zapożyczonych z rzeczywistości zewnętrznej.
A co z naszym wnętrzem?
Zdumiewające jest to, że potrafimy tkwić w pułapce percepcji zmysłowej, pozbawieni refleksji osiągać mistrzostwo w posługiwaniu się językiem i pospolitymi pojęciami.
Na myśl przychodzi platońska jaskinia, w której ludzie przykuci do skały prześcigali się w nazywaniu i opisywaniu, wykładaniu cieni, jakie rzucały przedmioty.
Wszystkie zewnętrzne wartości, do których jesteśmy przywiązani skazane są na zniszczenie. Są z góry określone jako nietrwałe.
To, że stają się one głównym tematem naszego myślenia, że informacje na ich temat uderzają nas z pierwszych stron gazet świadczy tylko o tym, że bliżej nam do rozumnego zwierzęcia niż do człowieka.
Seminarium "Śmierć a poznanie ludzkie". 18-19 grudnia w Lubartowie koło lublina będziemy odpowiadać na postawione w temacie pytanie. Zajrzyj na www.Antropognoza.pl i poznaj szczegóły.



























Kontakt: