Rafał Smyk odpiera zarzuty Burmistrza.
Nigdy nie ukrywałem, że moja osoba kojarzy się z protestem Kupców i Producentów z Targowiska Miejskiego w Lubartowie. Zostałem wybrany jednym z przedstawicieli tego środowiska. Wybór mojej osoby został zaakceptowany i potwierdzony przez Zrzeszenie Handlu i Usług Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Lublinie. Moje, jak Pan określił” mocne gospodarcze związanie z protestem” jest niczym więcej jak związki pozostałych kupców i producentów z Targowiska Miejskiego. Wynikają one bardziej z obawy o utratę miejsca pracy niż z jakichkolwiek innych przyczyn.
Panie Burmistrzu!
W czasie trwania protestu przeciwko przeniesieniu targowiska na ulicę Kościuszki, kupcy i producenci z Targowiska Miejskiego wybrali swoich reprezentantów. Miało to ułatwić kontakty i dyskusję na ten temat. Zgodzi się Pan, że łatwiej jest rozmawiać z reprezentantami niż z całą dość liczną grupą. Oprócz mojej osoby, środowisko to reprezentuje p. Grażyna Meksuła. Od tamtej pory, nasze nazwiska były używane przez Pana podczas spotkań w podległych Panu jednostkach ( szkołach, przedszkolach, jednostkach komunalnych i innych) zawsze w negatywnym świetle. Kilkakrotnie zwracaliśmy Panu uwagę by nie utożsamiał Pan na forach publicznych protestu całego środowiska wyłącznie z naszymi nazwiskami i rodzinami. Ostatnie wypowiedzi w „Lubartowiaku” świadczą o tym, że lekceważy Pan nasze prośby. Przypominam Panu, że za próby skompromitowania mojej osoby w oczach opinii publicznej może Pan ponieść konsekwencje prawne.
Odpowiedź tą publikuję na portalu mmlubartow.pl , poniważ 'Lubartowiak' odmówił publikacji mojej riposty "na gorąco".

























Kontakt:
dzie
dzie fota pytam?!