Sąd prześwietli działalność spółdzielni mieszkaniowej
Śledztwo było prowadzone w sprawie "wyrządzenia znacznej szkody majątkowej" w niemu spółdzielni od marca 2006 roku, kiedy prezesem SM został Jacek Tomasiak. Zawiadomienie złożył jeden z radnych.
Postępowanie obejmowało m.in. rejestrację nowego statutu, organizowanie przetargów, funkcjonowanie strony internetowej, budowę nowych mieszkań. Jak już informowaliśmy, zostało umorzone, bo prokuratura nie dopatrzyła się, żeby popełnione zostało przestępstwo.
Decyzję prokuratury miał prawo zaskarżyć każdy członek spółdzielni mieszkaniowej. Zrobił to tylko jeden. Dzisiaj prokuratura nadała bieg sprawie i przesłała akta do Sądu Rejonowego w Lubartowie.


























Kontakt:
na tylu czlonków spółdzielni
tylko jeden, .......................................
Sąd prześwietli?
Panie redaktorze opowiada Pan głupoty. Sąd może tylko ocenić czy zebrany materiał dowodowy pozwalana na umorzenie postępowania czy nie. W tej sprawie dochodzenie zapewne prowadziła policja. Ciekawy jestem czy decyzja prokuratury o umorzeniu była oparta o zeznania czy dokumenty? To jest istotne. Sąd może nakazać prokuraturze powrót do sprawy, powołanie ekspertów, ponowne śledztwo, ale nigdy nie będzie prowadził dochodzenia czy prześwietlał działalności spółdzielni. Na marginesie: Tomasiak obiecywał spółdzielcom odzyskanie pieniędzy sprzeniewierzonych przez poprzedników. Co w tej sprawie uzyskał czy dokonał tego? To jest dopiero temat na artykuł.
ciekawie jak ma odzyskać
chyba, że ruskich najmie, a tak on to może najwyżej pilotować sprawę , a jeżeli nie będzie wygranej sprawy to obiecywać sobie można, a wiadomo, czym więcej stracone pieniędzy tym są nikle szanse na ich odzyskanie, nie to brane tyle pieniędzy aby przegrywać sprawę. Wkurzony trzeba było pilnować poprzedni zarząd co robił przez lata ..... lata ..... z Twoimi pieniędzmi, masz żal do "garbatego, że ma proste dzieci".