Spotkanie negocjatorów z gminy i miasta
Radni spotkali się wczoraj w UG w Lubartowie. Przez kilka godzin rozmawiali o stosunkach pomiędzy obydwoma samorządami. Jak się dowiedzieliśmy dyskusja przebiegała momentami bardzo emocjonalnie. Nie doprowadziła do konkretnych uzgodnień.
Zakończyła się powołaniem 12 osobowego zespołu, który ma wypracować warunki porozumienia. W jego skład wchodzi po 6 osób z każdej strony. Ze strony miasta w jego skład wchodzą przewodniczący klubów radnych, burmistrz Janusz Bodziacki i radny Jerzy Zwoliński.
Miasto chce, żeby na terenie gminy powstała sortownia śmieci. Gmina stawia warunki, m.in. uregulowania sprawy uczęszczania dzieci z gminy do miejskich szkół.


























Kontakt:
6+6=16?
Jak umiem liczyc, to raczej 12 osobowy zespół. Pozdrawiam.
moje typy z miasta:
Bodziacki(PiS), Zwoliński
(praktyk), Szumiec(?), Wróblewsk(PO)i,Bednarski(PSL), Zieliński(PO)
Również umiem liczyć ale
Również umiem liczyć ale czasem jakaś literówka się trafi.
rozumiem
Rozumiem
Nikt nie zrewidował Tomasiaka :))
Agent 007 Rady Miasta nagrał swoje expose. Ile czasu będziemy skazani w kanales na spektakl jednego aktora?
Spółdzielcy - przyznajmy im Oskara
Wracając do poważnego potraktowania tematu, zwracam uwagę,że po dzisiejszych wiadomościach w KanaleS powinni wykluczyć Tomasiaka z zespołu. Jego postawa szkodzi wszystkim innym. Pozostali radni mają prawo obawiać się dalszych prowokacji...
Pytanie do pani Jublewskiej
Co chciała pani osiągnąć przez obecność na spotkaniu w urzędzie gminy? Nie uważa pani, że radni prawidłowo uznali pani obecność za zbyteczną i podziękowali(...z cudzysłowem)
Barabasz też był Marianem
To tylko potwierdza, że słusznie Komitet Protestacyjny nie brał udziału w tej ankietowej hucpie. Pani Jublewska płaci cenę swej wiary w dobre intencje tejże koalicji, a przecież piekło jest nimi wybrukowane. Mam nadzieję, że to w końcu zrozumie i nie będzie daremnie "rzucać pereł przed wieprze":)).
Hmmm
@Gregor:"Barabasz też był Marianem" - ale w ten sposób wskazuje Pan, że również jest Pan zdania, że Pani Jublewskiej nie powinno być na tym spotkaniu. W końcu Barabasz jest uważany za alter ego Jezusa, tyle że wojującego innymi środkami o tę samą ideę.
Pytałem o zdanie pani Jublewskiej
W dalszym ciągu podtrzymuję swoje pytanie z jedna uwagą do Gregora. Czytam te wasze opinie, niektóre nawet po kilka razy i nic z tego nie rozumiem. We wcześniejszych postach pisałeś Gregor, że negocjatorzy powinni w wąskim gronie omówić szczegółowe zasady kompromisu. Teraz wypisujecie jakieś bezsensowne uwagi o tym,że dziennikarzom i pani Jublewskiej odmówiono wstępu na tajne paktowanie.
Dlaczego pani Jublewska jest ważniejsza od Mariana,może wszyscy mieszkańcy Lubartowa powinni zablokować Urząd Gminy-tak jak chcieli blokować drogę?
Nielogiczne są, Marian, twoje
@Marian:Nielogiczne są, Marian, twoje uwagi, że "bezsensownie wypisujemy jakieś uwagi". Otóż, Marianie, ja swoje uwagi piszę indywidualnie a nie zespołowo. Po drugie - łączysz dwa odrębne zagadnienia i błędnie wyciągasz wobec nich wspólne wnioski. Mianowicie, rzeczywiście szczegóły techniczne i merytoryczne porozumienia powinny być omówione w ścisłym gronie wyznaczonych fachowców, którym polityczne kierownictwo przekazuje tylko ogólne stanowisko negocjacyjne. Ci fachowcy z obu stron w swoim gronie powinni te wytyczne przekuć na szczegółowy projekt porozumienia. Natomiast to spotkanie, w którym brali radni i przedstawiciele obu lubartowskich samorządów miejskich i gminnych w żadnym wypadku nie spełniało warunku tajnego, negocjacyjnego spotkania. Oni tam się dopiero "pożarli", by następnie próbować coś z tym zrobić. Według mnie, jeszcze bardziej niedorzecznie. I w tym sensie wyproszenie dziennikarzy i p. Jublewskiej było nadużyciem. Czy teraz rozumiesz?
Marian daj spokój P.Jublewskiej
Widać,że nie tylko ja się w tym wszystkim pogubiłem. To prawda, że próba wejścia na spotkanie była nieprzemyślana, ale nie możemy jej odmawiać wszystkich zasług. Gdyby nasi radni dotrzymali słowa i nie wyrzekli się obietnic przedwyborczych nie potrzebna byłaby żadna ankieta ani konsultacje z gminą.
Zenek. Twierdzisz, że sortownia jest niepotrzebna?
Teraz to ja nie rozumiem: cyt. " Gdyby nasi radni dotrzymali słowa i nie wyrzekli się obietnic przedwyborczych, niepotrzebna byłaby żadna ankieta ani konsultacje z gminą". To co byłoby z sortownią i obiecaną szwajcarską wielką kasą? Twierdzisz, że sortownia jest niepotrzebna?
Panie Nowak nic takiego nie powiedziałem. Twierdzę,że
" Gdyby nasi radni dotrzymali słowa i nie wyrzekli się obietnic przedwyborczych, niepotrzebna byłaby żadna ankieta ani konsultacje z gminą".
I to podtrzymuję. Do ustępstw zmuszone byłyby wszystkie gminy związku,nie My i Oni. Sam pan przyzna, że to korzystniejsze?
Dla sympatycznych komentatorów i czytelników MMLubartów
Polecam dla ochłonięcia z polemik posłuchać..."Chcemy prawdy" (http://www.youtube.com/watch?v=quZevWq_i2k)..."Usta Mariana" (http://www.youtube.com/watch?v=quZevWq_i2k)...."Zenek blues" (http://www.youtube.com/watch?v=quZevWq_i2k)...tylko nie tego ;-) (http://www.youtube.com/watch?v=HGjVRzef8oo&feature=related) :-)
Pucio pucio Jarosław
Zapomniałeś o niewątpliwie sympatycznej pannie Krysi
http://www.youtube.com/watch?v=RRfiddT5-aM