Tak wygrał Lewart (relacja z meczu)
1 min:
Gospodarze grający z "nożem na gardle" żwawiej rozpoczęli spotkanie. Jednak po minucie zostali zahamowani przez sędziów. Powód? Brak chorągiewek na liniach końcowych. Dziwne, że sędziowie rozgrzewając się nie zwrócili na to uwagi.
3 min:
Groźnie pod bramką Michała Wilkołka było już w 3 minucie. Wtedy to na strzał zdecydował się jeden z miejscowych. Na szczęście piłka poszybowała obok słupka.
10 min:
W 10 minucie spotkania wynik meczu mógł otworzyć Dawid Pożak. W pole karne dośrodkowywał Michał Serwin, a Pożak w ekwilibrystyczny sposób (nożycami) próbował uderzyć piłkę. Ta jednak przeleciała ponad poprzeczką.
20 min:
Dziesięć minut później lubartowian od utraty gola uchroniła poprzeczka. Po rzucie rożnym do piłki wyskoczył Kamil Furdal. Jednak piłka po uderzeniu głową zatrzymała się na poprzeczce.
26 min:
Kolejna groźna sytuacja miała miejsce w 26 minucie. Sędzia Widz podyktował rzut wolny pośredni z 13 metra. Jednak miejscowi nie wykorzystali takiej świetnej sytuacji do zdobycia bramki.
40 min:
W 40 minucie z piłką w pole karne wpadł Łukasz Mitaszka. Kiedy minął Bartłomieja Jakóbczyka, i chciał uderzać do bramki, został sfaulowany przez jednego z obrońców. Arbiter wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Tomasz Mitura. Kapitan lubartowskiej jedenastki pewnie wykorzystał rzut karny i wyprowadził "biało-niebieskich" na prowadzenie.
50 min:
Na początku drugiej połowy sędzia wyrzucił z boiska Andrzeja Fliszkiewicza, bowiem ujrzał w 50 minucie drugą żółtą kartkę.
55 min:
Kiedy wydawało się, że mecz jest już wygrany nastąpiło czarne 5 minut. Najpierw w 55 minucie po indywidualnej akcji bramkę zdobył Jarosław Wyroślak. W akcji sam na sam z Wilkołkiem przerzucił piłkę nad rzucającym się lubartowskim golkiperem.
60 min:
Natomiast w 60 minucie po wrzutce w pole karne i błędzie lubartowskiej defensywy gola zdobył Marcin Saja.
62 min:
Na szczęście tej niedzieli swój mecz życia miał Marek Wawruch. Dwie minuty po stracie bramki, zdecydował się na indywidualną akcję. Ośmieszył obrońców i bramkarza Opolanina i umieścił piłkę w siatce. W kolejnych minutach swoje szanse mieli młodzi wychowankowie klubu. Niestety strzał Marka Korzeniowskiego jak i Dawida Pożaka nie znalazły drogi do bramki.
77 min:
Co nie udało się młodzieży, udało się weteranowi Tomaszowi Miturze. Nasz kapitan w 77 minucie wyprowadził zespół na prowadzenie. Rzut rożny wykonywał Łukasz Mitaszka. Do dobrze dogranej piłki najwyżej wyskoczył Damian Maleszyk. Jednak z 3 metrów nie zdołał pokonać bramkarza, a piłkę wybitą przez Jakóbka dobił nasz kapitan.
89 i 90 min:
Kiedy kibice wybierali się powoli do domu, Lewart zadał dwa decydujące ciosy. W 89 minucie Borys Kaczmarski podwyższył na 4:2, a w 90 minucie opolan dobił Marek Wawruch.
Opolanin Opole Lubelskie - Lewart Lubartów 2-5 (0-1)
Jarosław Wyroślak 55', Marcin Saja 60' - Tomasz Mitura 40'-k, 77', Marek Wawruch 62', 90', Borys Kaczmarski 89'
Żółte kartki: Czępiński, Saja, Fliszkiewicz (O) - Jezior, Mitaszka, Wawruch, Korzeniowski (L).
Czerwona kartka: Fliszkiewicz (Opolanin, 50 min, za dyskusję z sędzią)
Sędzia: Grzegorz Widz
Lewart: Wilkołek - Pszczoła, Mitura, Maleszyk, Jezior - Serwin, Pożak (81' Kaźmierski), Mitaszka, Krzyżanowski (69' Korzeniowski) - M.Wawruch, Kaczmarski

























Kontakt:
Frogmen, fajnie piszesz. Podoba mi się ta relacja.
A dla chłopaków gratulacje!
Dzieki
Dziękuje za słowa pochwały, które skierowane były do mnie;)
Pozdrawiam,