drukuj

Tomasz Woźniak kandydat do Rady Miasta Lubartów

Tomasz Woźniak kandydat do Rady Miasta Lubartów - okręg nr 1

Tomasz Woźniak kandydat do Rady Miasta Lubartów Okręg nr 1

1.
Imię i nazwisko, zawód i wiek kandydata

Tomasz Woźniak lat 39,
wykształcenie wyższe: magister administracji, Informatyk
Obecnie podnoszę swoje kwalifikacje na studiach podyplomowych z zakresu Prawa Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

2.
Będę startować do Rady Miasta z Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość
Lista nr 5
Pozycja nr 9

3.
Moi wyborcy mieszkają w okręgu nr 1, który obejmuje ulice:

3 Maja, Al. Zwycięstwa, Batalionów Chłopskich, Bolesława Chrobrego, Bolesława Śmiałego, Chopina, Harcerska, Kazimierza Wielkiego, Klonowa, Królowej Jadwigi, Jana III Sobieskiego, Królów Polskich, Leśna, Lipowa, Mieszka I, Paderewskiego, Sienkiewicza, Słowackiego (strona nieparzysta), Spacerowa, Stefana Batorego, Wieniawskiego, Władysława Jagiełły, Władysława Łokietka, Wiśniowa, Zygmunta I Starego, Zygmunta II Augusta

4.
Kilka zdań o mnie:
W Lubartowie mieszkam od urodzenia. Mam żonę i wspaniałego synka Pawła.
Zawodowo pracuję również w Lubartowie w firmie Roto Frank sp. z o.o.
Społecznie mam zaszczyt pełnić funkcję Przewodniczącego Zarządu Oddziału NSZZ "Solidarność" Ziemi Lubartowiskiej. 
W swojej rodzimej firmie również działam w organizacji związkowej "Solidarność" oraz pełnię funkcję V-ce Przewodniczącego Europejskiej Rady Zakładowej przy Grupie Roto Frank AG z siedzibą w Stuttgarcie.

5.
Trzy powody, dla których staruję w wyborach:

- Prawo
- Rodzina
- Odpowiedzialność

Szeroko pojęta troska o poszanowanie godności i praw człowieka...

Więcej na ten temat znajdziecie Państwo na mojej stronie www.tomwoz.pl

Serdecznie zapraszam

6.
Gdy mnie wybierzecie, to zajmę się: 

- Zadbam i zwrócę szczególną uwagę na prowadzenie racjonalnej polityki gospodarczej.
- Będę inicjował oraz wspierał wszelkie działania mające na celu rozwój ekonomiczny naszego miasta
- Położę zdecydowany nacisk na inicjowanie projektów mających na celu pozyskiwanie funduszy z Unii Europejskiej.
- Będę zdecydowanie walczył z nieracjonalnym i nieuzasadnionym zbywaniem majątku miasta.
- W sposób zdecydowany zadbam o poprawę jakości obsługi zarówno w Urzędzie Miasta jak i wszystkich instytucjach mu podległych.

Więcej na ten temat znajdziecie Państwo na mojej stronie www.tomwoz.pl

Serdecznie zapraszam

7.
Odpowiem na pytania internautów, które pojawią się pod moją prezentacją w formie komentarzy: 

TAK

Zapraszam również do zadawania pytań poprzez formularz kontaktowy na mojej stronie www.tomwoz.pl oraz do wypełnienia ankiety, która pozwoli mi bliżej poznać Państwa oczekiwania.

8.

Zdjęcia

  • Tomasz Woźniak kandydat do Rady Miasta Lubartów - okręg nr 1

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
gryzli
gryzli czw., 2010-11-18 15:22

pytanie

Podczas Pana kadencji ile ognisk NSZZ Solidarność rozwiązało się. I czy to nie był sprzeciw przeciwko angażowaniu związku w politykę partyjną. Dziękuję za odpowiedź.

Tomasz Woźniak
Tomasz Woźniak czw., 2010-11-18 21:43

odp.:

@gryzli:

Pytanie tak postawione mogłoby sugerować, że to ja angażuję związek w politykę partyjną co nie jest prawdą. Dlatego też odpowiadając na to pytanie pozwolę sobie na drobne sprostowanie.
Otóż podczas mojej kadencji z powodu, który został w pytaniu zasugerowany rozwiązała się tylko jedna organizacja NSZZ "Solidarność". Nastąpiło to kilka dni po kontrowersyjnym zjeździe w 30. rocznicę powstania NSZZ "S". Jak pamiętamy z przekazów TV, na zjeździe tym wystąpienie Donalda Tuska delikatnie mówiąc nie zostało przyjęte owacyjnie. Znając preferencje polityczne osoby, która poprzez swoją rezygnację z "S" do tego rozwiązania doprowadziła to ja mogę przyjąć, że decyzja ta miała podłoże polityczne. Oczywiście mogła to być decyzja podjęta w wyniku zniesmaczenia spowodowanego przebiegiem zjazdu lub też zjazd był tylko pretekstem do podjęcia takiej a nie innej decyzji. Niestety nie mogę nic więcej powiedzieć na temat powodów tej decyzji, gdyż nie miałem okazji porozmawiać na ten temat z tą osobą osobiście.

Szanowni Państwo,
Podobnie jak daleki jestem od mieszania polityki w sprawy samorządu, tak też proszę o rozgraniczenie misji, którą spełniają terenowe oddziały "S" od polityki prowadzonej na najwyższych szczeblach.
Na dzień dzisiejszy w "S" Ziemi Lubartowskiej zrzeszeni są członkowie o różnych preferencjach politycznych, ze wszystkimi współpraca układa się bardzo dobrze. W ostatnim okresie nasz oddział znacznie zwiększył swoją liczebność. Mając w swoich szeregach ludzi o różnych poglądach jakiekolwiek próby "upartyjnienia" organizacji byłyby samobójstwem. To właśnie różnorodność i umiejętność współpacy uważam za przykład "zdrowego organizmu".

Z poważaniem Tomasz W.
Krzysztof Świć
Krzysztof Świć pt., 2010-11-19 10:42

Inny punkt widzenia

@Tomasz Woźniak:

Szanowny Panie
Pisze Pan, że decyzja ta podyktowana była preferencjami politycznymi przewodniczącej i że to Ona do tego doprowadziła. Tak się składa, że to właśnie w placówce, którą mam zaszczyt reprezentować, doszło do rozwiązania organizacji związkowej, jednej z najliczniejszych w mieście. Zapewniam, że nie za sprawą samej przewodniczącej (osoby bezpartyjnej). Nikt w takiej sytuacji nie chciał podjąć się przewodniczenia organizacji i wszyscy solidarnie podjęli tę decyzję. Jeśli chodzi o kontrowersyjny zjazd Solidarności to rzeczywiście był kontrowersyjny. Jak bowiem ocenić fakt, że głowa państwa przyjmowana jest buczeniem bez należnej powagi i szacunku a p. Kaczyński z wielką pompą. Czy nie jest lekceważeniem głowy państwa, kazać jej i wielu innym czekać na spóźniającego się szefa partii? Na to patrzyła cała Polska, a co najgorsze najmłodsi obywatele. Jak mamy ich uczyć poszanowania symboli narodowych, głowy państwa? To chyba była ta kropla która przelała czarę goryczy.
Pisze pan że daleki jest od mieszania polityki w sprawy samorządu apeluje o rozgraniczenie misji Solidarności od polityki. Pozwolę sobie zauważyć, że pana decyzja o kandydowaniu i to z listy PIS jest zaprzeczenie tego co pan pisze i świadczy o pana preferencjach politycznych.
Czy pan, jako lokalny przywódca związkowy nie powinien dbać o prawidłowe funkcjonowanie struktur związkowych, starać się, aby takie sytuacje nie miały miejsca? Nie wiem czy pan nie miał okazji do rozmowy ze związkowcami czy pan nie próbował. Tak na marginesie to reakcja struktur wojewódzkich była podobna, czyli żadna. Tylko nasuwa się pytanie, kto jest, dla kogo? Czy góra może istnieć be najniższych struktur?
Z poważaniem, były członek Solidarności.

Krzysztof Świć
Gregor
Gregor pt., 2010-11-19 12:18

Przyganiał kocioł garnkowi...

@Krzysztof Świć:

...wyrazy dezaprobaty wobec zaproszonych gości, w tym, a zwłaszcza, głowy państwa, nie są czymś miłym i właściwym. Tu pełna zgoda. Ale czymś wyjątkowo obłudnym jest, że ten fakt podnosi akurat ktoś, kto uważał się za sympatyka Janusza Palikota, który lżył i pomawiał tragicznie zmarłego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jakoś nie przeszkadzało to wtedy sympatykom Palikota, że także Lech Kaczyński był ową, tak teraz podnoszoną głową państwa. Podwójna moralność? Jak najbardziej! Inną kwestią jest posiadanie przez działaczy Solidarności preferencji politycznych. Czy to ma oznaczać, że nie mają oni prawa ich posiadać? Że mają udawać, że są politycznie niezaangażowani? To przecież oportunistyczna fikcja. Przypominam też, że w aktualnych wyborach do samorządu prominentni działacze lubartowskiej Solidarności startują z list PiS-u, ugrupowania p. Tomasiaka, a nawet Lewicy. Sądzę, że na listach Po też by ich znalazł. I nic dziwnego, bo Polska to, dzięki Solidarności, wolny kraj. Pan Świć zresztą także jest kandydatem PO. Czy należy rozumieć, że działaczom Solidarności wolno startować w wyborach od lewa do prawa z wyjątkiem PiS-u? Pan Świć zresztą lubi ustawiać sobie interlokutorów, przypisując im wydumane intencje i przypuszczalne poglądy. Czasami nawet odpowiada na pytania, które nie padły. Czy należy zatem rozumieć, że jemu wolno więcej? W tej sprawie jestem całkowicie po stronie p. Woźniaka, bo to on ma rację.
Z poważaniem, jeszcze bardziej "były", członek Solidarności

Krzysztof Świć
Krzysztof Świć pt., 2010-11-19 21:50

Uderz w stół a nożyce się odezwą.

@Gregor:

Nie wiem czy ma Pan osobisty uraz do mnie czy to element Pańskiej kampanii wyborczej.
Po pierwsze to mnie również było przykro, gdy obrażano śp. Pana Prezydenta Kaczyńskiego. Ale było mi również przykro, gdy palono kukłę Pana Prezydenta Wałęsy. Z domu wyniosłem szacunek dla osoby prezydenta, jako najważniejszej osoby w państwie nie zależnie, z jakiej opcji się wywodzi. Ponadto ani ja ani nikt inny nie ponosi odpowiedzialności za zachowanie pana Palikota, pana X czy pana Y. Dorośli ludzie sami odpowiadają za siebie.
Wracając do lokalnej polityki, czy Pan musi zawsze wypowiadać się w czyimś imieniu? To Pan Tomasz zadeklarował się, że odpowie na zadawane pytania. Czy Pan jest Jego pełnomocnikiem?
Czy nie prościej byłoby poddać się ocenie wyborców, zaprezentować swoją kandydaturę i poczekać na pytania pod własnym adresem?
Doskonale Pan wie, że najprościej jest budować swój autorytet krytykując innych. Można to robić z byle powodu i bez powodu. Można to robić za odwagę nazywając ją bezczelnością i za nieśmiałość nazywając ją tchórzostwem.
Może w ramach swojej kampanii wyborczej, pisząc wyłącznie na swój rachunek i wyłącznie o sobie, powie Pan swoim wyborcom, co sam zrobił przez ostatnie 4 lata w Radzie Powiatu? W ulotce tego jakoś nie można się doczytać. Co np. zrobił Pan dla poprawy sytuacji lubartowskiego szpitala, zakupu tomografu, poprawy usług medycznych itd., itd. Są tacy, którzy znajdują czas na czytanie protokołów z posiedzeń Rady Powiatu i orientują się, kto jak się wypowiada w imieniu wyborców. Zapraszam zainteresowanych do lektury dostępnej na stronie starostwa. Na początek proponuję protokół z sesji z 2 czerwca 2008 r. NR XV/08 (m.in. wypowiedzi na temat zakupu tomografu dla naszego szpitala).
Szanowny Panie Gregorowicz, moglibyśmy tak się licytować bez końca, ale nie mam zamiaru w tej polemice stosować tak jak Pan chwytów erystycznych, dlatego też na tym zakończę swą wypowiedź.
Pozdrawiam.
PS
Nie wątpię, że jest Pan ”jeszcze bardziej "były", członek Solidarności”.
Protokoły z sesji Rady Powiatu można znaleźć pod dresem: http://splubartow.bip.e-zeto.eu

Krzysztof Świć
Tomasz Woźniak
Tomasz Woźniak pt., 2010-11-19 16:27

Panie Krzysztofie, każdy ma prawo do własnego punktu widzenia

@Krzysztof Świć:

Tak jak wspomniałem wczesniej nie znam powodów, które zadecydowały o podjęciu decyzji o rezygnacji z członkostwa w "S". Nie chcę też tej decyzji oceniać - członkowie "S" są ludźmi dorosłymi... Uważam jednak, że w przypadku podjęcia takiej decyzji przez przewodniczącą zakładowej struktury "S" poważnym byłoby poinformowanie mnie o tym fakcie - ja natomiast dowiedziałem się o tym od pracownika oddziału. Nie chcę również oceniać samego zjazdu gdyż w nim osobiście nie uczestniczyłem a ocena na podstawie plotek lub skrótowych relacji TV byłaby niepoważna z mojej strony.
Tak - jestem daleki od mieszania polityki w sprawy samorządu i apeluje o rozgraniczenie misji Solidarności od polityki - podtrzymuje to zdanie w 100%.
Pozostawiam natomiast bez komentarza fakt, że niejako automatycznie przypisuje Pan osobom kandydującym z danych list partyjne etykiety. Poza tym członkowie "S" nie są oderwani od rzeczywistości i jak każdy obywatel mają pełne prawo do sympatii politycznych - zresztą tak jak wczesniej wspomniałem uważam to za coś naturalnego i wręcz potrzebnego.
Ja nie mam problemu ze swoją tożsamością i uważam, że można być dobrym związkowcem zachowując jednocześnie prawo do swoich poglądów politycznych.

Z poważaniem Tomasz W.
Krzysztof Świć
Krzysztof Świć pt., 2010-11-19 18:23

Przepraszam

@Tomasz Woźniak:

Dziękuję za odpowiedź i przepraszam bardzo, że może nieco emocjonalnie podszedłem do tematu, ale jak zaznaczyłem sam byłem wiele lat członkiem Solidarności i taka sytuacja była dla mnie dość przykra. Może to nieco dziwne stanowisko jak na pracodawcę, ale współpracowało mi się bardzo dobrze ze związkami i obecnie nawet czasami jest mi brak ich głosu doradczego. Zgadzam się z Panem, w 100% że wszyscy mamy swoje sympatie i preferencje polityczne. Wiem, że nie ma Pan problemu z tożsamością polityczną i zapewniam, że bardzo szanuję Pana prywatnie i jako szefa Solidarności. Mam wielu przyjaciół i kolegów w różnych partiach politycznych o różnych poglądach i nie jest to żadną przeszkodą a wręcz przeciwnie nieraz pomaga taka twarda koleżeńska wymiana poglądów. Kończąc dodam, że nie zgadzam się z naszym wieszczem Norwidem, że „Umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno.” Uważam, że można różnić się pięknie i oby ludzie, którzy będą nas reprezentować już za kilka dni starali się to robić – różnić się pięknie i mocno.
Jeszcze raz zapewniam, że nie było moją intencją urazić Pana.
Życzę powodzenie w wyborach i życiu osobistym.

Krzysztof Świć
Tomasz Woźniak
Tomasz Woźniak wt., 2010-11-23 21:37

Panie Krzysztofie,

@Krzysztof Świć:

Niestety nie miałem okazji odpowiedzieć przed ciszą wyborczą, później już do jej zakończenia opcja ta była niedostępna.
Zapewniam, że nie poczułem się urażony. Uważam wręcz, że tą krótką wymianą zdań udowodniliśmy właśnie, że wzajemne zrozumienie nie jest czymś niemożliwym do osiągnięcia. Trzeba tylko chcieć i mieć dobre intencje.
Pozdrawiam serdecznie

Z poważaniem Tomasz W.
Kurczakowski
Kurczakowski czw., 2010-11-18 16:48

Pisze Pan

że podnosi kwalifikacje z zakresu prawa pracy. Jakie są według Pana szanse na zwiększenie miejsc pracy w Lubartowie? Czy Pana zdaniem przyczyniłaby się do tego np. budowa sortowni śmieci lub jakieś inne tego typu inwestycje, jeśli tak to jakie?

Tomasz Woźniak
Tomasz Woźniak pt., 2010-11-19 16:43

odp.:

@Kurczakowski:

Niestety kwalifikacje z zakresu prawa pracy nie mają nic wspólnego ze zwiększaniem miejsc pracy. Służą natomiast ochronie praw i godności pracowników świadczących pracę. Zapewniam, że gdyby w Lubartowie mieszkali sami doktorzy prawa pracy to od tego nam etatów nie przybędzie.
Natomiast jeśli chodzi o szanse zwiększenia miejsc pracy to z całą pewnością mogę powiedzieć, że Lubartów takie szanse ma - i to bardzo duże. Położenie miasta sprawia, że jesteśmy atrakcyjni dla inwestorów pod wieloma względami. Coraz więcej firm (zarówno krajowych jak i zachodnich) otwiera się na wschód widząc tam niezagospodarowane rynki - i słusznie. Mniejsze uprzemysłowienie "ściany wschodniej" a tym samym niższe koszty pracy niż na terenach zachodniej RP stawiają nas w oczach inwestorów na bardzo atrakcyjnej pozycji. Jeśli dołożymy do tego małą odległość do wschodniej granicy to już mamy niemal kompleksową odpowiedż na Twoje pytanie. I to jest tylko jeden aspekt - są przecież inne... To dla naszego miasta jest szansa, której nie wolno nam zaprzepaścić - ale...
W dobie, gdzie inwestor każdą złotówkę ogląda dwa razy zanim ją wyda potrzebujemy czegoś, co postawi przysłowiową "kropkę nad i" i dodatkowo skłoni inwestora do ulokowania swojego kapitału właśnie u nas.
Jest kilka czynników, które mają wpływ na takie decyzje. Jednym z nich są na pewno podatki będące w gestii samorządu - tu mam na myśli czasowe zwolnienie inwestora z tego obowiązku lub obniżenie podatków dla powstałego przedsiębiorstwa do symbolicznego minimum.
Drugim i często ważniejszym takim czynnikiem jest "przewidywalnośc władzy". Nikt nie wpompuje milionów w inwestycję na terenie, gdzie w zależności od "samopoczucia" samorządowcy będą sobie gasić światła na ulicach itp. Inwestor będzie miał obawy, że taka "władza" zamiast mu obniżyć podatki w fazie rozruchu to w wyniku wewnętrznego, często ambicjonalnego konfliktu jeszcze mu je podniesie :))
Sortownia...
Taki zakład, jak każdy inny dający miejsca pracy w oczywisty sposób przyczyni się do zmniejszenia bezrobocia. Problem jak zaobserwowałem nie polega na samym istnieniu tego zakładu lecz na jego lokalizacji.
Myślę, że tym przypadku zabrakło konsultacji społecznych a może i szerszego spojrzenia na całe to zagadnienie. Jak już wiemy są inne możliwe lokalizacje.

Z poważaniem Tomasz W.
scijan
scijan czw., 2010-11-18 17:01

pomnik

Czy poparłby Pan finansowanie pomnika z budżetu miasta?

Jan Stanisław Ściseł http://www.scijan.pl
Tomasz Woźniak
Tomasz Woźniak czw., 2010-11-18 23:14

Szanowny p. Janie

@scijan:

Pytanie bardzo ogólne, nie wiem jaki charakter miałby mieć ten pomnik - czy miałby to być np. pomnik o charakterze Narodowo-niepodległościowym czy np. monument Misia Uszatka...
Budowę pomników powinny finansować powołane w tym celu komitety.
Jeśli byłaby natomiast potrzeba ewentualnego dofinansowania z budżetu miasta, na moje poparcie mogłaby liczyć każda inicjatywa służąca miastu i jego mieszkańcom, która nie byłaby kontrowersyjna i uzyskałaby akceptację społeczną.

Z poważaniem Tomasz W.
Styrylizowany Uhorek
Styrylizowany Uhorek pt., 2010-11-19 21:16

Gregor,

Co ma piernik do wiatraka? Dlaczego większość sympatyków PiS kiedy zabraknie racjonalnych kontrargumentów porusza i wypomina zachowania kontrowersyjnej postaci jaką jest J. Palikot? Nie rozumiem skąd teraz przyszło to Panu do głowy.