W Lubartowie już była kłótnia o oświetlenie ulic. Przed wiekiem
Ciemno jak ….. w Lubartowie.
Zapewne niedługo tak będzie się żartować z naszego miasta - jak kiedyś z Wąchocka.
Choć obecna sytuacja, dotycząca oświetlenia terenów osiedli Spółdzielni Mieszkaniowej zaczyna już wielu mieszkańcom doskwierać – to pragnę ich pocieszyć, bowiem już na początku minionego XX wieku z oświetleniem naszego miasta też nie było najlepiej.
Okazuje się, że podobne problemy rajcy Lubartowa mieli już prawie 100 lat temu, a wiec u początku elektryfikacji miasta. Wprawdzie nie było wtedy jeszcze ani bloków ani Spółdzielni Mieszkaniowej ani Prezesa, ale był już Magistrat i Zarząd Miejski, a z oświetleniem ulic już były trudności i problemy.
Dla zobrazowania ówczesnych kłopotów z oświetleniem ulic miasta, przytaczam niektóre, wybrane fragmenty komentarza Pani Edyty Targońskiej do „planu budowy murowanej elektrowni o dwóch silnikach ropnych na działce miejskiej przy drodze do Nowodworu w Lubartowie z roku 1920”:
…. W mieście było oświetlonych lampami tylko kilka ulic – o zmroku miasto niemal tonęło w ciemnościach. Sprawa wybudowania w Lubartowie elektrowni miejskiej pojawiła się w dyskusjach Rady Miejskiej już w 1918 r…..
…… Podkreślano, że „obecne oświetlenie miasta nie zaspokaja potrzeb społeczeństwa, a brak należytego oświetlenia w mieście powiatowym nie daje gwarancji swobodnego ruchu nocną porą oraz bezpieczeństwa publicznego”. Ponadto „elektryfikacja miasta posiada doniosłe znaczenie dla rozwoju przemysłu i zaspokojenia potrzeb życiowych”…….
….. Elektrownia została wybudowana w 1925 r. Niestety, cały czas pojawiały się nieporozumienia pomiędzy Magistratem a firmą „Energia” o wysokość opłat za prąd i wielkość jego zużycia. W lipcu 1926 r. Magistrat zarzucał firmie „Energia”, że „Zarząd Elektrowni daje światło na ulice więcej niż na pół godziny przed zmierzchem, czyli stwarza nieprodukcyjny wydatek dla miasta, wobec czego z dniem dzisiejszym Magistrat będzie śledzić i notować godzinę zapalania lamp ulicznych celem odliczania z należności przypadających elektrowni za niepotrzebnie produkowane światło”. Magistrat ponadto przypominał, że zgodnie z umową oświetlenie ulic winno następować o zmierzchu, a „miesiąc lipiec nie może być wcześniej oświetlany jak od godziny 9 wieczór, albowiem wtedy zapada zmierzch”…….
…. W związku z dużymi kosztami ponoszonymi na oświetlenie ulic Rada Miejska rozważała możliwość budowy elektrowni wodnej na Wieprzu, jednak ta inwestycja nie mieściła się w możliwościach miasta…..
Z powyższego wynika, że sytuacja obecnie występująca, wypisz wymaluj jest taka, z jaką nasi przodkowie mieli do czynienia 90 lat temu, bowiem o zmroku znaczna część miasta teraz też tonie w ciemnościach. Aż trudno uwierzyć, że w Lubartowie też jest XXI wiek!
Zatem, ironizując, można stwierdzić, że jeśli w kwestii oświetlenia osiedli mieszkaniowych nie ma innego, dobrego dla mieszkańców rozwiązania, to może uruchomić nową elektrownię w starym budynku, do dziś zresztą istniejącym przy ul. Nowodworskiej lub powrócić do koncepcji Rady Miejskiej z lat 20-tych minionego wieku i rozważyć możliwość budowy elektrowni wodnej na Wieprzu - oby tylko nie w pobliżu żydowskiej plaży, bo tam w lecie lubartowiacy zażywają kąpieli!
A tak na poważnie, to nie trudno zauważyć, że już Adam Mickiewicz, w drugiej części „Dziadów” pisząc: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie …” zapowiadał kłopoty z oświetleniem osiedli w Lubartowie, zaś w określeniu: Co to będzie, co to będzie? zapewne zastanawiał się: Który Któremu ustąpi?
Wprawdzie ostatnio mieszkańcy bloków zebrali ponad 100 podpisów pod pismem skierowanym do Zarządu Spółdzielni z żądaniem natychmiastowego przywrócenia oświetlenia ulicznego na terenach Spółdzielni (choć to nie Spółdzielnia to oświetlenie wyłączyła), to tych podpisów może być za mało, bowiem dla zmuszenia rajców miejskich do przeprowadzenia referendum w kwestii nie sprzedawania placu po zburzonym pomniku potrzeba było ponad 3000 podpisów mieszkańców Lubartowa.
Roman


























Kontakt:
ale numer
nasi rządzący cofają się w rozwoju
Widać historia lubi się powtarzać
a co było potem? Wojna
Ciemno wszędzie
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje....
Kto zapali latarnie, ten lepszy
Nie jestem doradcą Pana burmistrza. Gdyby jednak tak było, doradzałbym mu włączenie oświetlenia przed wyborami. Z jego własnej inicjatywy. Nawet jeśli byłoby to przyznanie się do błędu. Podejrzewam, że w tym pojedynku lepszy będzie jednak prezes Tomasiak, bo włączy oświetlenie pierwszy. Stanie się to po referendum dot. odwołania burmistrza. Bez względu na wynik. Stanie się wówczas dobrym aniołem wszystkich członków spółdzielni, którzy poprą jego kandydaturę na burmistrza. Dlatego doradzałbym jak we wstępie.
Może jednak poradzisz,
Może jednak poradzisz, Kurczakowski, by to spółdzielnia włączyła pierwsza i to już teraz, nie czekając na referendum. Może jednak spółdzielcy są ważniejsi, niż własne kalkulacje wyborcze.? Nie uważasz...?
do Gregor
@Gregor:Ale do spółdzielni takie argumenty nie trafiają, że spółdzielcy są ważniejsi niż kalkulacje. Rządzący spółdzielnią łapią na zasadzie figur retorycznych - typu czyja większa maczuga i tym podobne.
Twoje rady są jak twoja
@Gregor:Twoje rady są jak twoja polityka szpitalna-nieuchronnie zbliżają się do końca . Jeśli prezes Tomasiak będzie startował w wyborach na burmistrza to zagłosuję na Niego i cała moja rodzina , w końcu zrobi porządek w tym skorumpowanym mieście.A tobie gregor podziękujemy!!!!!!!
W tym komentarzusłyszę jakąś
@karmelek:W tym komentarzusłyszę jakąś tęsknotę za "fuehrerem". Żenująca i prymitywna wypowiedź.
do gregora
@Gregor:powinieneś być filozofem -nie politykiem, wiesz kiedy człowiek uprawia filozofię?! -kiedy wu w życiu nie wychodzi
zzz...
@karmelek:zzz...
ty jestes chory
@Gregor:a co to spółdzielnia wyłączała,
zzz... zzz...
zzz...
zzz...
Najciemniej pod latarnią... w Lubartowie
Tak prawdę mówiąc, nie ma się z czego cieszyć, iż to przysłowie w dosłownym jego brzmieniu spełniło się właśnie w naszym mieście. Dziękujemy internaucie Romanowi za ciekawy materiał historyczny.
Tomasiaczku rób swoje bo
Tomasiaczku rób swoje bo jesteś w tym dobry ;-) a wielkie zamieszanie wokół Ciebie świadczy ,że jesteś dla niektórych wielkim zagrożeniem i boją się Ciebie pozdrawiam gorąco i trzymaj się ciepło ;-)))
zdrobnienia od niechcenia?
"Tomasiaczku"? karmelek rodzaj męski, ale tak jakby to była kobieta, hmmm