drukuj

Włamywacz zdemolował piwnicę radnego z Lubartowa

Ktoś okradł radnego Józefa Krzyszczaka. Fot. archiwum

W nocy z czwartku na piątek ktoś okradł i zdemolowali piwnicę zamieszkałego w Lubartowie Józefa Krzyszczaka, radnego wojewódzkiego. - To nie przypadek uważa - radny.

–  Wątpię, że to przypadek, może ktoś chciał, żebym bardziej pilnował domu a nie zajmował się takimi sprawami jak tablica, po którą zgłosiłem się do urzędu – mówi radny.

W czwartek Krzyszczak przyszedł do urzędu miejskiego w Lubartowie po tablicę upamiętniającą katastrofę smoleńską. W czerwcu ktoś zostawił ją na placu w centrum Lubartowa. Tablica została usunięta, bo władze miasta uznały, że położono ją tam nielegalnie. Przez kilka miesięcy nikt się do niej nie przyznawał. Aż do czwartku.

 Informację o tym, że zgłosił się po njią radny Krzyszczak opublikowaliśmy jeszcze tego samego dnia.

Krzyszczak mieszka w bloku w Lubartowie. – W czwartek wieczorem wszystko jeszcze było w porządku – opowiada. – W piątek rano zauważyłem, że ktoś uciął haki przy drzwiach do piwnicy i dostał się do środka.

Obok jest kilka innych piwnic, ale złodziej nawet nie próbowałsię do nich dobrać. Z piwnicy Krzyszczaka zabrał kilka drobiazgów i stare skrzypce. Potem dokładnie zdemolował pomieszczenie.

Radny uważa, że kradzież nie była przypadkiem.

- Złodziej dokładnie wiedział do kogo przychodzi: okradł tylko moją piwnicę, przyszedł ze odpowiednim sprzętem, którym bez problemu przeciął grube haki – mówi.

Radny zawiadomił policję.

Zdjęcia

  • Ktoś okradł radnego Józefa Krzyszczaka. Fot. archiwum

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Piotrek
Piotrek sob., 2010-10-30 10:07

kłopoty z pamięcią

Czy to ma być przedwyborczy chwyt marketingowy? Kto wiedział, że w Lubartowie mamy radnego wojewódzkiego? Może ktoś mnie oświeci, co zrobił dla naszego miasta? Dziwne, że w czasie kampanii wyborczej wróciła nagle pamięć i odwaga do przyznania się do tablicy. A może to długofalowe zaplanowane działanie? Ale mam nadzieję, że ludzie nie są naiwni i potrafią to ocenić.
Dzięki spiaca krolewno za wyszukanie linku http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061028/NEWS0... .
Ludzie powinni mieć świadomość na kogo oddają głos.

PrivateJackie
PrivateJackie sob., 2010-10-30 21:57

Oczywiście "przypadek"

Kampania na całego - nikt o biedaku nie pamiętał ani o Samoobronie, aż tu nagle zły zbir zapragnął ugotować sobie zupę z ziemniaków pana radnego...
Porafrazując pewną reklamę: "mój sposób na udany duet":D
Jestem ciekaw czy przesłanie wyklejone na tylnej szybie, swego czasu krążącego po Lubartowie, busa "Dyrektorze Banku Spółdzielczego oddaj pieniądze!" (lub coś w tym stylu) nie było przypadkiem skierowane do "poszkodowanego"?

scijan
scijan ndz., 2010-10-31 19:02

działania radnego

Bardzo proszę o informacje, jakie działania w poprzedniej kadencji podjął Pan jako radny samorządu województwa?

Jan Stanisław Ściseł http://www.scijan.pl
barbara
barbara ndz., 2010-10-31 20:27

Po takim pytaniu można dostać mdłości.

@scijan:

To pytanie radnego Ścisła przypomina mi opowieść o zebraniu aktywu partyjnego z lat 50-tych.Prowadzący zebranie chcąc wdeptać w błoto niewygodnego uczestnika zebrania zapytał go: towarzyszu Kowalski co towarzysz zrobił aby zapobiec agresji amerykańskiej na bratni naród koreański?Pytanie Ścisła ma identyczną głębię.Odwrócę nieco sytuację.O ile wiem radny Krzyszczak był częstym gościem na Sesjach Rady Miasta w Lubartowie.Panie radny Ściseł ile razy zwrócił się Pan do Krzyszczaka z jakąś sprawą o pomoc w Sejmiku,o załatwienie czegoś dla Lubartowa, czy choćby o jakieś informacje.Niech Pan nie doprowadza czytelników do wymiotów.

barbara
scijan
scijan ndz., 2010-10-31 20:56

Pani Barbaro

Proste pytanie i nic więcej - chęć poznania działalności kolegi z samorządu wyższego szczebla. Rzeczywiście Pan Radny był kilka razy na sesji Rady Miasta, informował o pracach Sejmiku Wojewódzkiego. Nie mówił nigdy o swoich inicjatywach. Chciałbym je poznać, jeśli były . Uważam, że w moim pytaniu nie ma żadnej chęci wdeptania w błoto i żadnej głębi, którą Pani przedstawia. Kilka razy rozmawiałem z Panem Krzyszczakiem o bieżących sprawach samorządu.

Jan Stanisław Ściseł http://www.scijan.pl
bjublewska
bjublewska ndz., 2010-10-31 22:47

Jesteśmy zdani na samych siebie

Taki wniosek wyciągnęłam po pismach skierowanych do Marszałka naszego województwa i Wojewody Lubelskiego ( luty 2009 ), gdy rozpaczliwie szukaliśmy pomocy w kwestii zmiany lokalizacji ZZO. Szkoda mojego czasu i tych, którzy zbierali podpisy osób negujących lokalizację przy ulicy Lipowej.

Bogumiła Lisek-Jublewska
bronek
bronek pon., 2010-11-01 01:24

Odnośnie głosowania

Ludzie wcale nie muszą głosować na p. Krzyszczaka, żeby ponownie wszedł do sejmiku. Wystarczy, że zagłosują na listę, z której startuje, a pewnie to zrobią.

W poprzednich wyborach p. Krzyszczak wcale nie otrzymał dużo głosów - miał ich najmniej ze wszystkich radnych 3251 (następny w kolejności już 5458) i także mniej niż niektóre osoby z innych list, które do sejmiku się nie dostały. Rzecz w tym, że Samoobrona otrzymała ilość głosów dającą im jedno miejsce w sejmiku, a p. Krzyszczak był pierwszy na liście tej partii. Ba, p. Krzyszczak mimo najmniejszej liczby głosów był nawet vice-przewodniczącym sejmiku.
http://wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/wynikiOkregJdn.html?okreg=060000-RDA/2

Więc teraz:
jeśli p. Krzyszczak ma na liście PiSu numer x, a PiS uzyska x lub więcej mandatów w sejmiku, to ów pan zostanie radnym niezależnie od tego, ile głosów otrzyma on sam. Zadecyduje suma głosów oddanych na wszystkich kandydatów z listy PiS, a nie głosy oddane konkretnie na tą osobę.