drukuj
Lubartów zimą
Utworzono: 16-02-2010, godz. 12.35,
Ostatnia aktualizacja: 16-02-2010, godz. 12.38
Zdjęcie 1 z 8 Następne
Lubartów zimą
Zdjęcie pochodzi z: Zima w Lubartowie. Ale nas zasypało. Zdjęcia

























Kontakt:
a co się stanie
temu właścicielowi dachu, z którego sopel wbije się w czyjąś głowę?
coż za czarny scenariusz,
coż za czarny scenariusz, ktoś musiałby mieć wielkiego pecha. Jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś umarł od uderzenia sopla, ale raz widziałam samochód z wgiętym dachem z którego właściciel zrzucał bryłę zbitego śniegu. Musiała z jakiegoś dachu spaść.
czarny...
Wbić sie nie wbije, ale zabić może. Widziałem w Lublinie, kiedy śnieg spadał z dachu, a ułamek sekundy przed zdarzeniem szła kobieta z dzieckiem. Miała po prostu szczęście.
Idą nowe opady
chodzić będziemy tunelami śnieżnymi
Gdzież, ach, gdzież...
zzz...
właśnie, gdzie jest ten chodnik?
chyba nad jakąś rurą ciepłowniczą.
Miałam cichą nadzieję, że
zzz...
Ten chodnik
jest na Cmentarnej, po lewej od Szaniawskiego (prawda?). Ale kiedy szłam dziś po południu pan po drugiej stronie też odśnieżał. A co do sopli, to dzisiaj właśnie moje dziecko dostało w głowę spadającym soplem. Dobrze,że z półpiętra,więc tylko płacz z bolącej podpuchniętej skóry.
Ale z pozostałych okien klatki (nie mieszkańców) wiszą niezłe sople do 4 piętra. Może być gorzej.
Zgłosiłam administratorowi
wypadek
kilka dni temu spotkanie z soplem było w Warszawie. Młoda kobieta szła ulicą obok pozaklejanymi taśmami terenu, sopel spadł jej na głowę i nieprzytomna trafiła do szpitala .administrator tłumaczył się że przecież no jak to on przecież zabezpieczył teren taśmami to po co się pchała tam (taaa, jezdnią trzeba zapitalać jak to w Lublinie ostatnio jest modne) Ale o tym, że straż miejska kazała już pare dni wczesniej usunąc i straszyła mandatem (500 zyli) to już administrator zapomniał.