drukuj
Radny ma zatrzezenia do pracy wójta gm Lubartów
Utworzono: 25-02-2010, godz. 23.33,
Ostatnia aktualizacja: 26-02-2010, godz. 16.14
Zdjęcie 1 z 1
Radny ma zatrzezenia do pracy wójta gm Lubartów
Zdjęcie pochodzi z: List otwarty do Wójta Gminy Lubartów


























Kontakt:
a to mozna pisać sobie tutaj takie listy-to ja tez chce
to w takim układzie ja też chcę aby Wójt zadbał o wieś Mieczysławkę, bo podejrzewam, ze o niej w Urzędzie Gminy zapomniano. Owszem p. Małyska się domaga chodnika 1,5 km ale przynajmniej w Kol. Skrobów jak i Skrobów maja dużo dróg asfaltowych i to gminnych, natomiast przejeżdżam przez Mieczysławkę no i wstyd aby droga powiatowa była piaszczysta. Owszem to powiat winien o to zadbać, no ale chyba po to mamy Wójta aby w imieniu mieszkańców gminy występował do powiatu. Tak się składa, że ta wieś nie ma nigdy swojego radnego i w tej wsi jest wszystko robione praktycznie na "samym końcu". Teraz jest robiona kanalizacja i co, jak zwykle, prim wiodą wsie, które mają radnych. Także zapraszam p. Wojta na przejażdżkę najlepiej rowerem , w lecie i jeszcze jak przejedzie jakiś samochód, samo życie w tym kurzu.
to tylko ok. 1500 m
chodzi to o drogę powiatową łączącą Mieczysławkę z Wolą Mieczysławska, tj. tylko ok. 1,5 km.
pare takich chodników
by się znalazło do zrobienia
i to przy drogach gminnych
Panie Radny
Panie Radny, słusznie podniósł Pan ten problem. Nie czekajmy aż stanie się nieszczęście, bo sprawy bezpieczeństwa zwłaszcza w drodze do szkoły są najważniejsze. Uważam, że Pan Wójt, jako organ prowadzący, o sprawach bezpieczeństwa powinien pamiętać. To, że nie ma chodników w innych wioskach, niech o tym również głośno mówią radni dla tych miejscowości. Pozdrawiam.
Wójt Janusz Bodziacki
zadeklarował dziś, że ustosunkuje się do listu radnego na naszym portalu
Moja ciekawość
Ciekawy jestem, jak Wójt się ustosunkuje do tego listu? Czy wystosuje list otwarty jak w sprawie rankingu gmin w Gazecie prawnej?
inne miejscowości też należą do Wójta
cytat z w/w wypowiedzi......."Wiadomo wszystkim, że to właśnie wójtowie składają wnioski na wspólne inwestycje z powiatem. Wnioski uzyskują wsparcie nawet do 50% kosztów inwestycji od Powiatu lub gdy Powiat realizuje inwestycje, wówczas gminy dofinansowują zadania ze środków własnych w części minimum 50%. Inni wójtowie z powiatu budują chodniki dla dobra mieszkańców swoich gmin przy drogach powiatowych i korzystają z pieniędzy Powiatu. Jak się więc chce, to można...."
Także proponuję aby najpierw utwardzić wszystkie drogi powiatowe min. w Mieczysławce a następnie wykonać chodniki, dlaczego inne miejscowości mają utwardzone drogi od lat i jeszcze im za przeproszeniem "mało" natomiast inne muszą pokonywać drogi powiatowe piaszczyste, z wybojami, kałużami itp. Nie wspomnę, że w Mieczysławce żadna droga gmina należąca bezpośrednio do Wójta Gminy nie jest utwardzona.
Ciekawe zjawisko
Czytam czasami komentarze pod informacjami pojawiającymi się na MM i jestem przerażony !!! Jęśli nagle okazuje się że tyle spraw jest do załatwienia a piszą o tym radni to co oni robili do tej pory? Czy tylko cichutko brali diety? Cudowne przebudzenie nastąpiło przed wyborami i nagle Oni to Ci dobrzy a pozostali źli?. Mam proste pytanie do p. radnego. Kiedy tworzono projekt budżeu? Czyżby nie wiedział? Czy wtedy zgłaszał wnioski do starosty i wójta? Czy wtedy walczył o chodnik czy drogę? A może wtedy było to niezbyt medialne i za wcześnie bo daleko do wyborów? A tak na marginesie to mam wrażenie że ktoś tu chyba jest "inspirowany" przez pana G z powiatu który też robi sobie kampanię wyborczą.
Albo sam sobie robi kampanię wyborczą...
I nie zdziwię się, gdy za parę miesięcy okaże się że Pan radny Małyska jest kandydatem na wójta.
A skoro tak medialnie załatwia swoje sprawy za które przecież pobiera dietę to może powinien jeszcze zaangazować Dziennik Wschodni, może tvn 24...możliwości jest sporo.
A tak na powaznie to zachowuje się pan jak dziecko panie radny. myśli pan że jak napisze pan list otwarty to społeczeństwo zmusi wójta i uzyska pan to co zechce?
To bardzo nieprofesjonalne, powinien pan nauczyć się już po tych 4 latach jak zadziałać żeby swoje obietnice przedwyborcze zrealizować.
A skoro do tej pory pan się tego nie nauczył to co z pana za radny...
ja też teraz startuję na wójta
i co, mam 3 kadencje pewnej pracy, tj,. aż do emerytury, no i nie wspomnę porządną emeryturę na stare lata, i czasy na wymarzonej majorce
do Katarzyny
Właśnie w związku z wyborami podaj nam prosze receptę na profesjonalizm i skuteczność dla radnego opozycji.
Jak zdradzisz swoją tajęmnicę będzie Ci wdzięczny nie tylko radny Małyska.
Podaj też przykład jakiegoś radnego opozycyjnego, który zrealizował swoje obietnice przedwyborcze i jednocześnie nie skumał się z wójtem i nie głosuje pod jego dyktando.
A co do powiadamiania społeczeństwa w tym momencie - to jedyny skuteczny środek na wójta i najlepiej działa w roku wyborczym, kiedy wójt staje na uszach i mobilizuje wszystkich urzędników aby pokazać jak duzo robi dla ludzi. Za chwilę to społeczeństwo oceni pana wójta - powinno mieć jak najwięcej informacji o jego pracy i to nie tylko od samego pana wójta
A temu radnemu nie zabrakło odwagi żeby przeciwstawić się władzy.
mieszkańcu ....
gminą rządzi wójt ,a skoro został wybrany przez wiekszość ma do tego pełne prawo. Mniejszość może być niezadowolona, może nawet dawać temu wyraz ale nie powinna uciekać się do kłamstw i demagogii. A tym jest wmawianie innym, że wójt nie dba o bezpieczenstwo mieszkańców. To tak jak by ktoś napisał, że radny Małyska walczy o chodnik , bo przebiegał on będzie koło jego domu, i mimo, że to prawda, droga do szkoły biegnie obok domu radnego to nie wydaje mi się, że pan radny byłby taki małostkowy... tym bardziej, że rzeczywiście inne szkoły np w Szczekarkowie mają o wiele gorszą sytuację, a natężenie ruchu przy tamtej drodze jest o wiele większe niż przy szkole w Skrobowie... czy dzieci w Szczekarkowie są mniej ważne?
Co do profesjonalizmu... uważam, że bardzo nieprofesjonalne jest takie postępowanie radnego, medialne użalanie się nad swoją niemocą "widzicie ja chcę to dla was zrobić ale wójt nie daje"...
bo radny po to ma sesje, komisje, może porozmawiać z wójtem na osobności, żeby takie sprawy załatwić, (za to bierze dietę)
Ale skoro radny zamiast ponegocjować woli wójta straszyć, oczerniać. zamiast przedstawić konkretne argumenty... to zachowuje się jak pismak z brukowca, który będzie pisał bzdury, może ktoś w nie uwierzy....
a co do opozycji...
każdy wie, że opozycja ma bardzo jasny cel, ugrać coś, dla siebie, zaistnieć, zdobyć popularność. Z opozycją się każdy liczy.... i dobrze że jest, motywuje wójta do pracy.
Ale to miecz obosieczny, można coś ugrać a można stracić... bo mieszkańców nie interesują prywatne wojny radnego z wójtem.To jego wina, że nie potrafi się dogadać, że nie ma odpowiednich argumentów, a może umiejętności do prowadzenia negocjacji. Może nie powinien być radnym?
Co do kumania się z wójtem to naprawdę bardzo prymitywne okreslenie.
radny ma działać na rzecz gminy, a nie toczyć wojnę z wójtem w myś zasady "zgoda buduje..."