drukuj
Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Lubartowa ma ponad 100 podopiecznych
Utworzono: 01-04-2010, godz. 10.14,
Ostatnia aktualizacja: 01-04-2010, godz. 16.09
Zdjęcie 1 z 1
Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Lubartowa ma ponad 100 podopiecznych
Zdjęcie pochodzi z: Oto jest życie: Bartek


























Kontakt:
To naprawdę wartościowe, że
To naprawdę wartościowe, że co tydzień pojawiają się nowe artykuły - historie dzieci i ich rodzin, naszych znajomych, sąsiadów... Byle tak dalej :)
byle tak dalej
i oby jak najmniej chorych
co myślicie o szkołach integracyjnych?
dla mnie to mrzonka. Od wieków w społeczeństwie były podziały i nic tego już nie zmieni.
Jak najmniej
podziałów, jak najmniej krzywdzących ocen, jak najmniej bólu i wyrzeczeń. Jak najwięcej uśmiechu życzę Wam na Święta Stowarzyszaki :-)
Szkoły integracyjne
Poczułam się wywołana do odpowiedzi w związku z pytaniem dot. szkół integracyjnych. Akurat tak się składa, że pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi (to nie to samo co szkoła integracyjna, ale blisko), w Lubartowie, to jest SP4. Obserwuję dzieciaki na co dzień i widzę, jak wygląda codzienność. To nie jest mżonka. Na początku mieliśmy wiele obaw, a teraz moge stwierdzić, że pomysł jest trafiony. Przede wszystkim dzieciaki świetnie podchodzą do swoich niepełnosprawnych kolegów, pomagają im tak, że to jest aż zaskakujące. Starsi, którzy biegali po korytarzach z szybkością ponaddźwiękową, wyhamowują przed korytarzem klas I-III, żeby nie storpedować młodszych. W życiu nie pomyślałabym, że dzieciaki mogą być takie odpowiedzialne za siebie i innych...
...a teraz sprawa druga, dot. podziałów, które "były i nic już tego nie zmieni". Początki były trudne, jak we wszystkim. Najlepsze jest to, że dzieciaki bardzo szybko odnalazły się w nowych rolach i nie robiły problemu z "odmienności" swoich kolegów, a rodzice mieli z tym problem. A teraz? U nas jest tak, że są dwie równoległe klasy na każdym poziomie, z których jedna jest integracyjna. Kiedy rodzic zapisuje dziecko do szkoły, musi się określić, czy chce, żeby jego dziecko chodziło do klasy integracyjnej czy tej drugiej. Zdarzyło się DOSŁOWNIE kilka razy, że rodzic zdecydowanie wybrał tę drugą.
W razie wątpliwości, chętnie odpowiem na wszelkie pytania. Pozdrawiam.
Justyna
co myślicie o szkołach integracyjnych?
Myślę, że wszelkie wątpliwości wynikają z niewiedzy. Ciekaw jestem czy "rafpaf" nie ma żadnych oporów i problemów w kontaktach z ludźmi nieco odmiennymi i odbiegającymi od normy swym zachowaniem czy też wyglądem spowodowanym chorobą? Czy potrafiłby rozmawiać z ludźmi w hospicjum, którzy czekają jedynie na śmierć? Warto zauważyć, że integracja nie jest tylko dla ludzi niepełnosprawnych. Integracja jest dla ludzi "zdrowych" . To oni mają głównie problem z kontaktami z innymi i nie wiedzą często jak się zachować w relacjach z nimi. Integracja to nie tylko szkoła integracyjna. To każda dziedzina życia. To sztuka bycia człowiekiem i bycia z drugim człowiekiem.
nie mam problemów w
@Piotrek:nie mam problemów w kontaktach z ludźmi. Ale uważam, że społeczenstwa nie da się zmienić. Znam takich, co pracują z niepełnosprawnymi i niby wszystko jest cacy, a za ich plecami wygadują, jacy to niepełnosprawni są nie do wytrzymania.
zzz...
@rafpaf:zzz...
Zgadzam się z Tobą Piotrek
JEsteś cholernie mądry . ot taki komplement na Święta :-)
Zawody "pomocowe"
Masz rację "Śpiąca Krolewno", ale to tak, jak wszędzie. Niekórzy traktują to jak dopust Boży, inni jak powołanie. U nas jest tak, że ludzie mierzą się z rzeczywistością. Dają radę? Jeśli dzecko z Downem łapie angielskie słówka, to chyba tak. Jeśli czują się dobrze w szkole...myslę, że tak właśnie ma być...Piotrek ma dużo racji, mówiąc o specyfice integracji...to nie tylko dla niepełnosprawnych...
pozdrawiam serdecznie
Justyna