Zwoliński, Jublewska i Ściseł czyli kto ma szanse zostać burmistrzem Lubartowa
Czy żadnych poważnych rozmów w mieście się nie prowadzi? Może wszyscy liczą, że pierwszy zadeklarowany kandydat zbierze na siebie gros niechęci, wynikającej z ogólnego niezadowolenia, a następni będą mieli lżej?
Niezależnie od tego dyskusja już się toczy, choć może jeszcze poza forum publicznym.
A kogo widzielibyśmy nastanowisku burmistrza?
Wydaje się, że realnie liczą się trzy osoby, które mogą podjąć skuteczną walkę o urząd Burmistrza Miasta Lubartowa. Są to:obecny burmistrz Jerzy Zwoliński, jego główna rywalka w poprzednich wyborach – Bogumiła Lisek – Jublewska oraz Jan Ściseł. Obecny burmistrz, który w czasie sprawowania trzech kolejnych kadencji miewał bolesne dla mieszkańców wpadki, ale i sukcesów nie należy mu odejmować. Co prawda w ostatnich wyborach wygrał o włos z Panią Bogumiłą Lisek – Jublewską , która jest osobą bardzo operatywną, przebojową i być może sprawdzi się organizacyjnie. Przecież bardzo dobrze prowadzi swój biznes. Podejmuje trudne sprawy, dotyczące całego miasta.
Do urzędu burmistrza pretendować może też radny Jan Ściseł. Ten ostatni jest osobą znaną w mieście nie tylko w rejonie, z którego jest radnym. Jest znany, jako organizator i współorganizator wielu poważnych akcji. Jest też znany obywatelom miasta, jako człowiek, do którego można zwrócić się o poradę i pomoc.
Dla wielu mieszkańców Lubartowa jest po prostu człowiekiem z imienia i nazwiska a nie spod szyldu partyjnego, a wiadomo, że wybory samorządowe to głosowanie na ludzi, mniej na partie. Jest skuteczny, jako działacz i organizator i nienaganny etycznie. Nikt tzw. złego słowa na niego nie może powiedzieć i trudno będzie prowadzić przeciwko niemu negatywną kampanię.
W ten sposób rozpoczynamy dyskusję o kandydatach na fotel burmistrza.


























Kontakt:
Bardzo Sprytnie
Mol Wybrał swoich kandydatów na burmistrza hahaha Ściseł ? a kto to jest Jublewska z Tomasiakiem razem sobie zaszkodzili Zwoliński pewnie i tak on wygra bo większość ludzi pójdzie zagłosować na zasadzie "Znam to nazwisko".
czyli
większość ludzi "nie robi zakupów w Media Markt"?
a rada
wejdzie paru nowych graczy Sąsiedzi, MOL, do tego silna grupa Tomasiaka i PO. A jak burmistrz nie będzie miał za sobą wiekszości w radzie to cztery lata podjazdów nas czeka
a jak będzie miał
@nowy:to teatr cieni przez kolejne 4??? Rada = uchwały, burmistrz = wykonanie. Poskandujemy razem: Jacek, Jacek, Jacek... a który? A obojętnie.
Lubartów
potrzebuje dobrej rady, bo sam burmistrz jest organem wykonawczym
pan Zwoliński swój czas miał..........
Moim zdaniem p. Zwoliński już swój czas miał, niestety.....czas stracony. Pozostali kandydaci, tez mnie nie przekonują.
Osobiście będę glosował na innego kandydata, kogoś nowego, otwartego, pełnego zaangażowania w swoją pracę, kogoś kto ma doświadczenie, pomysł i co najważniejsze, jest niekonfliktowy - potrafi łączyć, nie dzielić.
sądząc po komentarzu
@Mario:masz już kogoś na oku. I to z doświadczeniem, a ciąg dalszy sugeruje,że możesz pisać np. o sąsiadach. Jeśli tak, to powiem tyle: "w tym tygodniu pomysł na...".
no i znowu walka o stolki
by to wuj zastrzelił, a bieda jak była w Lubartowie tak dalej jest, zdobycie pracy graniczy z cudem
hmmm...
@jadjan:wybory będą,niezależnie od mojego statusu zawodowego, od Twojego też nie zależą.
Widac od razu kogo autor artykulu popiera a do kogo nastawiony
jest wrogo
no to prośba
@noname:niech komętujacy napiszą w ten sam sposób o obecnym Burmistrzu. Jesli zaczynają dyskusje to muszą być obiektywni i w kazdym znalezc dobre cechy burmistrza. Na przykład J. Zwoliński jest znany i kompetentny a te cechy nabył przez wiele lat sprawowania urzędu.
tylko marudzicie
Narzekać i krytykować każdy potrafi, a może zaproponujcie kto nadaje się na to stanowisko, nie myślę o nazwoskach ale o chechach charakteru, kfalifikacjach, wykształcenie.... Zabawmy się w kreatora idealnego burmistrza :)
Widzisz Piotrek
@Piotrek:jak trudno o rzeczową dyskusję. Jakie według Ciebie cechy powinien posiadać idealny kandydat? My, jako stowarzyszenie wymieniliśmy m. in. J. Ścisła który skutecznie może ubiegać się o fotel burmistrza, bo wg nas jest rozważny, niekonfliktowy, czyli posiada cechy które oprócz wymienionych w artykule świadczą o zdolności zawierania kompromisów. Faktycznie dał nam się poznać przy np. organizacji referendum, ale nie tylko.
mol
no i jedyne co wynika z tego artykułu to to, że Pani Wąs nie potrafi sklecić poprawnie zdania (np "Obecny burmistrz, który w czasie sprawowania trzech kolejnych kadencji miewał bolesne dla mieszkańców wpadki, ale i sukcesów nie należy mu odejmować.") oraz, że MOL popiera w tych wyborach Ścisła, no ale jeśli wspólnie byli inicjatorami referendum to przecież nikogo to nie dziwi... Wychodzi więc, że może trochę nieświadomie (?) ale jednak Pani Wąs zdradziła nam, że pierwszym nieoficjalnym kandydatem na fotel będzie Ściseł ;)
Może i nieświadomie(?)
@THU6:ale zdradziła ;) Co prawda pod tekstem podpisało się stowarzyszenie, lecz jako przewodnicząca oczywiście biorę Twoje uwagi do siebie ;) Wracając do tematu w tekście wymieniliśmy nazwisko Pani Jublewskiej z pozytywnym komentarzem. Myśląc bez emocji, a realnie na temat sceny politycznej Lubartowa uważamy, że Pan Zwoliński ma jak najbardziej realne szanse na „reelekcję”. Ty tak nie uważasz?
swoją drogą THU
@Ela Was:"zlobek bedzie miasto remontowac znaczy". Jarzysz młody?
W tekście jest negatywnie tylko o Zwolińskim. Ja nie znam
żadnych wpadek, ale za to sukcesy widać patrząc na miasto. A te wyzej wymienione 'wpadki' są tylko kłamstwami i wymysłami autorów durnego referendum
Pasmo sukcesów??????????
@noname:Rzeczywiście, kadencja J. Zwolińskiego to pewnie jedno wielkie pasmo sukcesów - miasto kwitnie, młodzi ludzie wracają tu po skończeniu studiów, miejsc pracy przybywa - dla ludzi z wyższym wyksztalceniem też.... W odniesieniu do Lubartowa to jak "Moja Wyspa Utopia". No i te działania PR prowadzone przez Burmistrza od samego początku - "Współpraca" ze Starostwem, sławna akcja w Izbie przyjęć...
To już nie utopia to są niestety realia. Niektórzy powinni łykać lecytynę, to może sobie co nieco przypomną!
ja też widzę same sukcesy!
@noname:Za każdym razem, kiedy mijam "fontannę" w centrum. Na przykład. Albo jak mijam nową galerię to też widzę. A jeszcze pewnie zdążę zobaczyć, jak ludzie w błocie na nowym targu będą się taplać. Ale ten sukces jeszcze przede mną. Podrzuć jakiś jeszcze,bo nie mam czasu.
Jublewska-Zwoliński - %?:%?
W moim przekonaniu w głównej roli będą występować dwaj kandydaci: pani Jublewska i pan Zwoliński i to oni zgarną najwiekszą ilość głosów mieszkańców Lubartowa. Bardzo prawdopodobnym jest, że wygra znów Zwoliński - Lubartowiacy przyzwyczaili się już do głosowania na jego osobę i skreślą krzyżyk odruchowo:)
JA MAM swojego
kandydata. Może bardziej żony, bo powiedziała, że na Pana Zalewskiego zagłosuje, bo jest najładniejszy.
nie chce mi się z wami gadać
więc kopiuję
.. jakoś kandydaci na radnych/burmistrzów siedzą cicho. Strategia? Tworzenie kanapowych sojuszy? Prawdopodobnie. Przynajmniej w przypadku niektórych. Czy ta strategia jest dobra? Nie wiem, nie specjalizuję się.
W moim przekonaniu na stołek burmistrza liczyć się (realnie)będą:
1. Zwoliński,
2. Tomasiak,
3. Ściseł,
4. Zalewski,
5. Bednarski/Zagajski,
6. Gregorowicz (o ile kandydowałby).
Kolejność nazwisk przypadkowa. Na ile % prawdopodobieństwa - zależy.
a gadać się nie chce, bo to nie dyskusja, każdy kandydat ma swojego (nomen omen) mola, co innych będzie podgryzał, a normalnie piszącym jest tu w zasadzie (o ironio) Gregorowicz. A ja więcej czytam, to i jedynie z "MOL'ami" można tu normalnie pisać. Konkretnie - bez awantur.
... no właśnie dlatego...
Zaraz, zaraz
Czy dobrze mi świta, że Jan Ściseł to jeden z ludzi, którzy tak zaciekle bronili placu po bałwanku pod pretekstem "jedzenia drożdżówek i zabawy całą rodziną w tamtym miejscu"? Z tego co widzę to bawi się tam jedynie "elita" naszego miasta. Za takiego kandydata dziękuję co to ma takie "prorodzinne" podejście do sprawy ;)
a o Bodziackim zapomnieliście?
To ma być "czarny koń" PiSu, i jak twierdzą niektórzy ma największą szansę na burmistrza, bo jest i ładny i kompetentny i z doświadczeniem.... ;)
Gmina Lubartów
@katarzyna:NIE wybiera burmistrza! Tu w MGL mało ludzi go zna :(
A Świętoński
gdy PO go wystawiło miałby nie mniejsze szanse niż Zalewski a doświadczenie ma większe
Artykuł jest wyraźnie tendencyjny.
MOL mający wyraźnie polityczne ambicje i lewicowe (czyt: postkomunistyczne) pochodzenie i poglądy lansuje swojego kandydata, zresztą bardzo miernego. Teza, że liczą się 3 osoby, w tym J. Ściseł jest dość kontrowersyjna. Do tej pory każdy lewicowy kandydat w wyborach na burmistrza Lubartowa wypadał blado. Ściseł jest bardzo popularny, wręcz populistyczny: pisze wiersze, kosi trawę, protestuje przeciwko wszelkim poczynaniom władzy, lecz kandydat z niego mierny. Sądzę, że o poważnych kandydatach będziemy mogli podyskutować, gdy ich zgłoszą PO i PiS.
Pozdrawiam
Bardzo się mylisz!
@El hombre:Jesteśmy apolityczni i każdy z naszych członków ma prawo do własnych poglądów. Po prostu wywołujemy temat.
Nie jestescie apolityczni, co pokazał ten tekst
@Stowarzyszenie MOL:jw
Apolityczny MOL? Kpina chyba
@Stowarzyszenie MOL:Jeżeli Wasze stowarzyszenie jest apolityczne, dlaczego podpisuje się pod politycznymi artykułami i jest kojarzone z politycznymi akcjami? Czy gloryfikowanie jednego z możliwych kandydata na burmistrza jest działaniem apolitycznym?
Odpowiedz sobie na te pytania.
W Lubartowie
@El hombre:wszystkie inicjatywy są traktowane jako akcje polityczne, bądź "przygrywki" do nich. To ogólna specyfika naszej młodej demokracji. Może podejrzliwość i nieufność to rodzaj asekuracji, po latach rozczarowań? Nasza apolityczność tkwi w tym, że nikomu z naszych członków do przynależności partyjnej nie zaglądamy. Ani nikomu innemu w gruncie rzeczy. Bo nie mamy sentymentów do książeczek i legitymacji. Tobie też nie zajrzymy ;)
Bzdura
@Stowarzyszenie MOL:Czy gloryfikowanie i opowiadanie się za jednym kandydatem na burmistrza przez Stowarzyszenie nie jest deklaracja polityczną? Nie robi to jedna osoba - przypadkowy członek MOL, ale Stowarzyszenie! Jeśli to nie jest polityka, to co nią jest?
Pozdrawiam
Oto fragment naszego statutu:
@El hombre:"Celem naszym jest przede wszystkim doprowadzenie do dialogu między władzą i obywatelami, właściwym przepływem informacji dotyczących spraw mieszkańców Lubartowa. Zależy nam na tym, aby ten dialog przyczynił się do podniesienia świadomości obywateli naszego miasta w sprawach publicznych.
Żebyśmy wszyscy zyskali poczucie, że faktycznie jesteśmy współgospodarzami naszego miasta i jako tacy mamy prawo uczestniczyć w procesie decyzyjnym dotyczącym ważnych spraw w mieście."
W dalszym ciągu brakuje mi konkretnych argumentów na rzecz Twojego kandydata. Postaramy się wspólnie o analizę SWOT ;)
Ściseł kandydatem Wąs?
@Ela Was:Przecież nie napisałem, że mam jakiegoś kandydata. Napisałem, że MOL, jako stowarzyszenie apolityczne ;) już ma swojego.
Bodziacki to inteligentny gość, wie jak przekonać ludzi...
kiwka, Bodziacki będzie startował na burmistrza, a nie na wójta.
A w Lubartowie jest bardzo dobrze znany, przecież tu mieszka i pracuje.
A PiS stwierdził, że ma o wiele większe szanse niż Jublewska, więc wystawi go jako swojego kandydata .
...I wcale się nie zdziwię, jak wygra. :)
a gmina znajdzie sobie innego wójta, już słuchać o kilku żelaznych kandydatach, którzy bez konkurencji Bodziackiego mają duże szanse na wygraną....
...idą zmiany...
Tylko nie PiS!
@katarzyna:Tylko nie PiS!!! Lepiej dla wszystkich żeby PiS nie doszedł do władzy w naszym mieście. Zobaczcie co ta partia robi na arenie krajowej.
a nam się wydaje
@katarzyna:że Pani Jublewska wystąpiła z klubu PIS i dlatego nie jest ich kandydatką.
Kandydatura pana Bodziackiego – tak, ale do gminy.
@katarzyna:Gmina Lubartów jest członkiem ZKGZL i jako taka występuje za lokalizacją zakładu zagospodarowania odpadów w Lubartowie. Myślę, że PIS ma lepszego kandydata w mieście – pana G. Gregorowicza. Dlaczego? Choćby dlatego, że tu jest. Mieszka w Lubartowie, ludzie go znają. To, co np. mi się podoba – to chociażby fakt, że nie ucieka przed dyskusją (także krytyczną). Nie ze wszystkim się mogę zgodzić, ale pan G.G. przynajmniej dyskutuje rzeczowo i stara się przekonać do swoich racji argumentami „do rzeczy” nie „do osób”.
Gregorowicz
@ANG:No tak, G.G. był już Burmistrzem, ale w Ostowie Lubelskim i tamtejszy naród nie wybrał go na kolejną kadencję - ciekawie dlaczego? Pewnie teraz zechce "poeksperymentować" w Lubartowie, ale mizernie to widzę.
Fakty: 1. Burmistrzem Ostrowa
@Alex:Fakty:
1. Burmistrzem Ostrowa Lubelskiego zostałem wybrany na I-szą kadencję w latach 1990-1994, a potem na II-gą w latach 1994-1998. Wtedy na Burmistrza głosowała jeszcze Rada Miasta, która dwukrotnie wybrała mnie zdecydowaną większością głosów, w konkurencji z miejscowymi kandydatami.
2. W 1997 roku złożyłem rezygnacię z pełnionego stanowiska, na rok przed upływem kadencji, z powodu nie mającego związku z pełnionym mandatem i przeszedłem do pracy na stanowisku Prezesa Zarządu spółki Parster w Parczewie.
3. W 2002 roku, na prośbę miejscowych działaczy, którzy współpracowali ze mną w trakcie poprzednich kadencji, wystartowałem na Burmistrza Ostrowa w wyborach bezpośrednich. Nie zamierzałem po ewentualnej wygranej rezygnować z funkcji Prezesa firmy, lecz sprawować funkcję społecznie. Natomiast stanowisko funkcyjne miała sprawować miejscowa osoba w charakterze wiceburmistrza, która najbardziej przyczyniła się do mojej poprzedniej pracy w Ostrowie Lubelskim. Pomysł skopiowany był chociażby w Baranowie, gdzie wybrany wójt (lekarz miejscowej przychodni) pełnił tę funkcję społecznie, a urzędową robotę wykonywał funkcyjny wicewójt. Wyborcy nie kupili tego pomysłu i myślę dzisiaj, że słusznie. Dyrygowanie z tylnego siedzenia, to nie jest dobry i funkcjonalny pomysł. Uważam, że to był błąd z mojej strony, że dałem się namówić na takie karkołomne rozwiązania.
Nie zmienia to postaci rzeczy, że dumny jestem z pracy z Ostrowie (choćby z 16-go miejsca w Polsce w 1995 r., jeśli chodzi o lokalne inwestycje. Dzisiaj niektórzy chwalą się już, gdy znajdą się pierwszej setce województwa!). Mam tam do dzisiaj wielu dobrych znajomych(nie mówiąc o rodzinie), z którymi spotykam się przynajmniej raz w tygodniu.
zgodnie
@Alex:z tym, co napisałam - odpowiedź masz rzeczową
Gmina Miasto Lubartów tez jest członkiem ZKGZL
@ANG:jw
sam sobie
@noname:odpowiedziałeś ;) To chyba nie miał być argument "za".
Artykuł szyty grubymi nićmi.
Mam wrażenie, że celem artykułu było odwrócenie uwagi od innych kandydatów. Jak widać cel się nie powiódł.
Podajcie nazwiska "żelaznych kandydatów" na stanowisko wójta gminy, gdyby Bodziacki kandydował na burmistrza.
konry na razie mówi się o dwóch...
@konry:jeden pracuje w urzędzie wojewódzkim w Lublinie, on będzie kandydował z PO a drugi w KRUSie w Warszawie kandydat z PSL
Jak nie będzie Bodziackiego to mają spore szanse na wygraną... chyba z przewagą tego z PSL -u . Jest bardziej znany w gminie...
Cel się nie powiódł?
Dariusz Jędryszka - "Czy wójt Lubartowa będzie startował na burmistrza? Pierwsze informacje z przedwyborczych przygotowań opublikowany: 26 sierpnia 2010, 15:21"
konry - "Wojna lubartowsko- lubartowska opublikowany: 25 lipca 2010, 23:13"
Cel, jak widzisz powiódł się, bo dyskusja trwa (a taki właśnie był).
Wydaje nam się, że aktywność większości stałych użytkowników portalu nie kończy się w sieci.
Można zatem przypuszczać, że nazwiska, które padły w komentarzach i artykułach, są w miarę pewnymi kandydaturami. A z kolei głosy poparcia lub krytyki – to już elementy kampanii wyborczych.
I nie ma co obrażać się na siebie, bo każdy z nas ma jakiegoś „swojego”. Dyskusja ma sens wobec tego, że niektórzy zapominają, że to jedno miasto. Mijamy się w sklepach, mieszkamy po sąsiedzku. I ten „twój kandydat” dziś, może być „moim burmistrzem” jutro.
Bodziacki
Ja stawiam na Janusza Bodziackiego. Wszyscy kontrkandydaci polegną z nim w kastingu na Burmistrza Lubartowa.
Nie! dla obecnej władzy w mieście
Uważam ,ze najgorszym wyborem będzie pozostawienie na stanowisku Zwolińskiego.Miastu potrzebny jest oddech , nowe spojrzenie na współpracę z samorządem i mieszkańcami, mniej konfliktów i zacietrzewienia. Ten pan się zużył , przeterminował, czas na zmiany.
Ale popatrz, że konfliky rozpoczynali przeziwnicy polityczni
@Anna:obecnego burmistrza, a nie on sam, wiec do nich miej pretensje
hehehe
@noname:to co "Zwolennicy" nazywają konfliktami my nazywamy odwagą przypominania, że istniejemy- wyborcy.
Trzeba mu jednak przyznać, że odkupił parcelę i oddał kilka lokali socjalnych w mieście.