Czy dobrze mi świta, że Jan Ściseł to jeden z ludzi, którzy tak zaciekle bronili placu po bałwanku pod pretekstem "jedzenia drożdżówek i zabawy całą rodziną w tamtym miejscu"? Z tego co widzę to bawi się tam jedynie "elita" naszego miasta. Za takiego kandydata dziękuję co to ma takie "prorodzinne"...