Gruszki na wierzbie
Od kilku lat poprzedni burmistrz Lubartowa organizował strefę ekonomiczną w rejonie Gazowej i Lipowej. Miasto wydało wiele milionów złotych na prace przygotowawcze, wykup gruntów (ok. 20 ha) oraz na infrastrukturę drogową i techniczną. Myślałem, że powstanie tam coś w rodzaju parku technologicznego, takiego inkubatora przedsiębiorczości, dla wielu zróżnicowanych profilowo i zaawansowanych technicznie zakładów, spółek i przedsiębiorstw. Że powstanie tam szansa ożywienia gospodarczego miasta, zatrudnienia wykształconej rzeszy lubartowiaków.
Dzisiaj widać, jak na dłoni, że sprawy idą w złym kierunku. Ponad połowę obszaru SSE wykupiła, bez konkurencji, firma Jeronimo Martins (właściciel Biedronki) na Centrum Dystrybucyjne dla swojej sieci sklepów. Cena, ponad 7 mln zł wydaje się atrakcyjna, ale to, moim zdaniem, złudzenie. Zamiast zaawansowanych technologii i ożywienia gospodarczego będziemy mieli składy magazynowe z etatami niskopłatnej i ciężkiej pracy dystrybucyjnej. Wieści o zatrudnieniu ok. 400 osób, na tle innych podobnych centrów dystrybucyjnych w Polsce, też wydają się bajką. Okazuje się, że zainteresowanie naszymi terenami inwestycyjnymi jest marne, że wpływy ze sprzedaży nie pokrywają z nawiązką kosztów ich przygotowania, że struktura jej rozwoju jest niezgodna z naszymi oczekiwaniami i przewidywaniami, że wpływy do budżetu miasta będą znikome i że dalej zabraknie oferty zatrudnienia dla aktywnych i wykształcownych mieszkańców okolic.
Trzeba się cieszyć, że to Centrum Dystrybucyjne powstanie w naszych stronach, ale źle się stało, że akurat w miejscu, gdzie spodziewaliśmy się bardziej miastotwórczych i prorozwojowych inwestycji. To błąd, na który nikt nie był przygotowany. W tej, przymusowej na własne życzenie, sytuacji hurraoptymistyczne komunikaty wysyłane do opinii publicznej przez lokalnych polityków, to tylko pobożne życzenia albo urzędowy, oderwany od rzeczywistości, optymizm. Proszę je zapamiętać, by za parę lat wiedzieć, kto ma na zbyciu gruszki ulęgałki...


Kontakt:
Nie widzę minusów
Myślę, że wiele miast teraz zazdrości Lubartowowi, że to własnie u nas powstanie to centrum mimo,że to "składy magazynowe z etatami niskopłatnej i ciężkiej pracy dystrybucyjnej". Kasa za działkę, podatki od tysiecy mkw hal przez wiele lat, praca itp. A dla innych "zaawansowanych technologii" jeszcze terenu sporo zostało.
Nowy, nie zgadzam się z Tobą.
Nowy, nie zgadzam się z Tobą. Ulgi podatkowe, podział wpływów z lubartowskiej podstrefy dla jej mieleckiej "matki", niskie płace, znacznie mniejsze zatrudnienie - wszystko to stawia pod znakiem zapytania rzeczywisty wpływ na gospodarkę miasta. Oczywiście świetnie, że wieloletnie starania byłego burmistrza przynoszą już jakieś rezultaty. Ale nie tego się spodziewaliśmy. Ten teren jest zbyt atrakcyjny i zbyt kosztochłonny, by lokalizować tam magazyny. Miało być inaczej. Zapowiedzi, wysoko płatne zlecone programy zagospodarowania strefy mówiły o czymś innym...
Drugiej krzemowej doliny w
Drugiej krzemowej doliny w Lubartowie nie będzie.
A co by zrobił Gregor-Burmistrz? Powiedziałby Biedronce idźcie sobie, czekamy na SONY?
Dobry żart tynfa wart
No to pożartujmy sobie:) To świetnie, że mamy Centrum Dystrybucyjne u siebie. To bardzo niedobrze, że na tak małym i cennym skrawku, przygotowanym w wielkim trudzie i niemałym kosztem. To za dobre miejsce na taką inwestycję z punktu widzenia miasta.
Na pewno nie można było wypuścić Jeronimo Martinsa z ręki. ale z opisu wydarzeń wynika, że to zwykły zbieg okoliczności, a nie jakaś głęboko przemyślana taktyka. Dopiero teraz będą zapewne dorabiać ideologię, jaki to wielki sukces oraz ile znoju i trudu on ci kosztował:) Zauważ, że oferta nabycia padła ze strony JM w ostatniej chwili, rzutem na taśmę i jako jedyna. To przypadek i dowód na brak koordynacji działań lokalnych samorządów. Oni sobie wyrywają kąski, jak pisklaki kwoce;). Poza tym za dużo gadają przed faktem, który zresztą zwykle nie następuje;)
Wokół jest szereg terenów przeznaczonych w planie przestrzennym do zabudowy przemysłowej. Można to było rozegrać inaczej. Zaznaczam, że, gdyby inne opcje zawiodły, z pewnością zapronowałbym tę, która się ziściła:). Myślę, że w tym przypadku, już na pierwszej randce, bez zbędnych ceregieli pokazano same klejnoty:)
"Lepszy wróbel w garści niż skowronek na dachu" może to i skowro
@Gregor:Firma JM swoje pierwsze kroki skierowała do trzech gmin : Piaski, Lubartów i jeszcze jednej,której nazwy nie pamiętam w celu usytuowania Centrum Dystrybucyjnego na terenie jednej z gmin. Bardzo duże zainteresowanie tej firmy było terenami gminy Lubartów pomiędzy ulicą Gazową a obwodnicą. Wójt gminy Lubartów był jak najbardziej zainteresowany tą inwestycją oraz doprowadził do uzyskania zgody właścicieli położonych tam działek. Zapewne ten zakład powstałby na terenie gminy Lubartów tylko FIRMA X, która jest zlokalizowana na terenie Lubartowa nie wyraziła zgody na sprzedaż lub zamianę swojej działki sukcesywnie blokując zadanie inwestycyjne ( ponoć ta firma dostała nagrodę "LAMPARTA" - chyba za ochronę swoich interesów.).
Całe szczęście, że temat ten został zrealizowany przez Urząd Miasta bo lokalizacja tego zakładu mogłaby być w Piaskach. Ta firma to także konkurencja na rynku pracy, a ten temat jest też bardzo ważny przy takiej infrastrukturze przemysłowej jaką mamy w Lubartowie.
Taaaaaa
A gdzie w Lubartowie jest kilkanaście hektarów do wzięcia od ręki pod taką inwestycję, bez użerania się z masą właścicieli? Ludzie już cieszą się, że będzie praca.
To inwestorzy wybierają działki, które im pasują a nie odwrotnie.
Czytać uważnie...
"Ludzie już cieszą się, że będzie praca" - dlatego trzeba bardzo ostrożnie składać publiczne obietnice( trzeba się będzie potem z nich tłumaczyć). Lubartów oczywiście nie ma kilkunastu ha terenów inwestycyjnych w innym miejscu. I to jest uwaga do odrębnego omówienia (potem się za to wezmę). Gmina Lubartów ma podobno kilka obszarów przemysłowych po wiele hektarów każdy. Choćby to: http://www.lubartow.lubelskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&... , w tym to: http://www.lubartow.lubelskie.pl/files/Oferta_inwestycyjna/Chlewiska%20f...
Przecież onegdaj Polska Agencja Inwestycji Zagranicznych wspólnie z samorządem wojewódzkim przyznała Gminie Lubartów nagrodę za przygotowanie tych terenów pod inwestycje. To chyba nie były owe przysłowiowe gruszki na wierzbie?:)
No nie
To wolałbyś, żeby Biedrona usiadła u sąsiada?!!!
A jesli nawet to gdzie są te tereny w gminie skoro jakoś nie miała ich do zaoferowania i firma wybrała Lubartów.
Nowy
Zgłoś się do mnie za 2,5 roku. Jak będzie te 400 osób, wpływy do budżetu i ożywienie gospodarcze miasta z tego tytułu, to dostarczę ci dobre piwo pod wskazany adres (byleby gdzieś na miejscu):))). Ja po prostu w to nie wierzę. Ale może już jestem wypalony:)
P.S. Tu masz jedną z nagrodzonych lokalizacji, to chyba niedaleko:))): http://www.lubartow.lubelskie.pl/files/Oferta_inwestycyjna/Chlewiska%20l...
Gregor???
Czy Ciebie to kiedykolwiek "coś" zadowoli??? Już widzę, jak "Gregor - burmistrz" przepędza Biedronkę precz, narażając się na powszechną krytykę miejscowych bezrobotnych... dlaczego uważasz, że pracy potrzebują tylko młodzi i wykształceni? A co mają zrobić ze sobą ci nieco starsi, po zawodówkach, których kariera zawodowa zakończyła się wraz z zamknięciem Kasprzaka i Huty? Dalej mają Twoim zdaniem stać w kolejce po zasiłki i paczki żywnościowe w MOPS-ie? Myślę, że przy 400 miejscach pracy znajdzie się kilka i dla tych gruntowniej wykształconych. Nasza młodzież i tak stąd wieje do większych aglomeracji albo za granicę, żeby nie marnować na prowincji kasy wpompowanej w liczne fakultety. Tutaj zostają właśnie tacy, dla których Biedronka to szansa na jakiś etat i jako-takie zarobki. Jest jeszcze masa zdesperowanych bezrobotnych w okolicznych wsiach, dla których stała praca może okazać się ratunkiem przed popadaniem w różnego rodzaju patologie. Trochę optymizmu Gregor by Ci się przydało... No i dobrze się zastanów, co sam zrobiłbyś na miejscu burmistrza. Znając życie znalazłbyś tysiąc argumentów na to, jak ważna i potrzebna jest ta inwestycja dla naszego miasta:)))
Efka...
...przeczytaj jeszcze raz. Wolniej. Czy Ty dyskutujesz z moimi tezami, czy ze swoim nastawieniem? Jeszcze raz przeczytaj...