drukuj

Piękne i bestie

W ostatnim muzycznym wpisie przyznałem się do atencji dla sztuki wokalnej Christiny McVie z zespołu Fleetwood Mac:

Z miłą chęcią dorzucę jeszcze jeden jej kawałek:

Gwoli sprawiedliwości dodam, że w późniejszym okresie do składu z Christiną McVie dołączyła jeszcze inna znakomita wokalistka – Stevie Nicks:

Jak dobra była to pieśniarka i jaka niezła z niej laska pokazuje występ, poza grupą Fleetwood Mac, tym razem w duecie z innym herosem rocka – Tomem Petty:

O Fleetwood Mac piszę tym razem z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że to rzadki przykład w muzyce rockowej fantastycznego sukcesu komercyjnego, po całkowitej zmianie stylistyki muzycznej, którego ukoronowaniem był album „Rumours" z 1977 roku. Ta zmiana brzmienia i potem stylu dokonywała się stopniowo od 1970 r., najpierw po przyjściu organistki i wokalistki Christiny Perfect – McVie, a potem dołączeniu do składu Stevie Nicks wraz z jej „fagasem" – Lindseyem Buckhinghamem:). Po ich przyjściu zespół zerwał z blues rockiem i poszedł w kierunku polerowanego i wygładzonego pop rocka, co zresztą bardzo się zespołowi opłaciło:).

Drugi powód nazywa się Peter Green, a właściwie Peter Greenbaum :

Nie chcę tu wywoływać antysemickich ekscesów, ale prawdą jest, że i w jego muzyce słychać było odniesienia do żydowskich korzeni:).

Peter Green uważany jest przez niektórych za najlepszego białego bluesowego gitarzystę wszechczasów, nawet uwzględniając Erica Claptona:

Którego zresztą zastąpił w zespole Johna Mayalla:

A następnie wyewoluował w pierwszy blues rockowy skład Fleetwood Mac. Nie do końca się z tym zgadzam, zwłaszcza że mam jeszcze kilku innych pretendentów do tego miana, mianowicie Dave'a Clempsona (Bakerloo, Colosseum, Humble Pie):

Albo Rory Galaghera:

Nie protestuję jednak, bowiem Green w okresie do połowy 1970-go roku grał genialnie:

Notabene, motyw z drugiej części tego utworu lepiej mi wchodzi, niż sławny Albatross. Inne jego dokonanie są równie porywające:

Albo to:

I jeszcze to:

Pod koniec dołożę i te perełki nagrane w różnych okresach jego artystycznej drogi:

Oraz to:

Wszystko co piękne, jest nieprawdziwe albo przemijające. Peter Green uległ psychozie i środkom halucynogennym. W połowie 1970 nagle opuścił zespół, coś tam potem wydając i nagrywając:

Nawet niezłe... Czytelnikom zaś proponuję, by sami poszukali na You Tube wszystkiego, co ma związek z Peterem Greenem. Jego wrażliwość muzyczna i wirtuozeria jest tego warta...

Na koniec, dla tych co wytrzymali, mam niespodziankę :). Kto mówi, że współczesne kobiety nie lubią rocka, a zwłaszcza jego odmiany bluesowej? No to spójrzcie:

Gdybym był kawalerem, natychmiast wysłałbym wiązankę kwiatów wraz z oświadczynami na odległość:)).

Mam ileś tam lat i na tyle doświadczeń, by na niektóre sprawy reagować pobłażliwe, na inne zaś bez zbędnej zwłoki.
Gregor
Autor:Gregor

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Paweł Buczkowski
Paweł Buczkowski śr., 2012-01-18 11:01

Gregor, ciekawa muzyczna

Gregor, ciekawa muzyczna wycieczka. Z bluesa to generalnie uszczknąłem tylko pierwszy album Led Zeppelin. Poza tym jestem poza tymi rejonami, ale fajnie poznać coś nowego, choć klasycznego.

Ps. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, gdyż pozwoliłem sobie edytować wpis tak, żeby klipy pojawiały się w treści a nie jako link. Żeby tak zrobić wystarczy link, który wklejałeś dodać przez przycisk "video filter" - taka niebieska "taśma" u góry edytora.

Gregor
Gregor śr., 2012-01-18 20:30

 Polecam najlepszy

 Polecam najlepszy zeppelinowski blues z ich trzeciej płyty:  http://youtu.be/Bkjv9SscotY
 Do tego, mało znany, nie gorszy z albumu Presence: http://youtu.be/rgfXPlpneyE .

Paweł Buczkowski
Paweł Buczkowski śr., 2012-01-18 21:01

Ten drugi utwór ciekawy, nie

Ten drugi utwór ciekawy, nie znałem go wcześniej.

A pierwszy to jednak hit, wiadomo utwór genialny, jak cała III. Ale z czasem właśnie przekonałem się bardziej do I, bo mniej oczywista. A przy You Shook Me uwielbiam zdzierać gardło, zwłaszcza w samochodzie (oczywiście jak jadę sam :) A przecież to taki powolny blusior. A jak słucham sola na harmonijce, to żałuję że sam nie umiem grać: