-
W poprzednich "alkoholowych" wpisach stwierdziłem, że whisky jest wstrętna i za droga, a wódka też do niczego. Czuję zatem presję, że gdybym napisał teraz, że nie pasuje mi także wino to wyjdę na malkontenta:). Będąc między młotem szczerości a kowadłem marketingu, wybieram prawdę – jeśli chodzi o...
-
Niniejszym, chciałbym zaproponować odsłuchanie albumu Arzachel zespołu o tej samej nazwie.
To szczytowe osiągnięcie rocka psychodelicznego zostało wydane w 1969 roku. Nagranie, dokonane w ciągu jednego dnia, kosztowało jedynie 250 funtów.
Tak naprawdę zespół nazywał się EGG, powstał z zespołu Uriel...
-
Jakiś czas temu minęła pierwsza rocznica sprawowania władzy przez nowe samorządy lokalne. Z tej okazji publikowano okazjonalne, często kurtuazyjne, artykuliki. Chwalono, krytykowano – ale jakoś tak na zapas, albo nieco na wyrost:).
Nie brałem udziału w tamtej dyskusji, bowiem upłynęło za mało czasu...
-
Nadszedł czas, gdy zewsząd słychać jakieś gniewne pomruki. A to Strefa Euro się sypie, w Grecji ciągłe wybory, w Polsce zaś blokady, albo biją dziennikarzy. Na przekór tym „hałasom" proponuję zwrot ku muzyce, wszak łagodzi ona obyczaje:).
Mam jednak wątpliwości, czy akurat ta muzyka, którą...
-
Zastanawiam się od pewnego czasu, dlaczego ucichł jakoś temat ewentualnej komercjalizacji naszego powiatowego szpitala. Nowa ustawa o działalności leczniczej, stwarzająca taką możliwość, weszła przecież w życie już w połowie ubiegłego roku.
Zasadniczo, nic złego jeszcze się nie stało, bowiem...
-
Podstawą struktury klasycznego zespołu rockowego jest sekcja rytmiczna, składająca się z perkusisty i gitarzysty basowego. Na przodzie króluje gitarzysta prowadzący. Takie standardowe power trio rozbudowane jest czasem w wersji gitarowej o drugiego gitarzystę prowadzącego. Najlepszym przykładem...
-
Dla tych, którzy zapoznali się z moim poprzednim alkoholowym wpisem, mam złą wiadomość: wódka też jest do niczego:).
-
Trzecia mieszanka jest równie dobra jak poprzednie:). Radzę zwrócić uwagę na zespół Velvett Fogg. Przez krótką chwilę grał w nim Tony Iommi, zanim zaczął robić oszałamiającą karierę z zespołem Black Sabbath.
-
Coś mnie podkusiło, by udać się na ostatnią sesję Rady Miejskiej w Lubartowie. Jestem zły za ulegnięcie owemu podszeptowi, bowiem osiągnąłem już taki stan świadomości, gdzie nowa wiedza o złych zjawiskach nie jest mi potrzebna:). Powiem więcej - wolę raczej rozumieć, co się wokół dzieje, niż znać...
-
Muszę się przyznać, że nie leży mi akustyczny, murzyński blues. Zupełnie inaczej jest z jego elektrycznym, rockowym wydaniem. Jeszcze niedawno, każdy szanujący się zespół rockowy miał w swoim repertuarze bluesowe brzmienia. Niektóre grupy wręcz specjalizowały się w tzw. blues-rocku.